Adam Maksymowicz: Granitowe Zagłębie
Wśród niezliczonych bogactw naturalnych występujących na Dolnym Śląsku, granit jest jednym z najbardziej znanych, poszukiwanych i od dawna eksploatowanych tu surowców. Pod względem geologicznym są to batolity, czyli wielkie masywy skał magmowych, zastygłe i skrystalizowane na dużych głębokościach, które potem odsłonięte zostały na powierzchni ziemi.
Najbardziej znanym i widowiskowo podziwianym jest grzbiet granitowego Bloku Karkonoszy z najwyższym swoim szczytem Snieżką (1602 m npm). Masyw ten przebił się ku powierzchni ziem w okresie karbońskim w wyniku waryscyjskich ruchów górotwórczych. Było to ok. 300 milionów lat temu, w czasie, gdy w Wałbrzyskim i Górnośląskim oraz Lubelskim zagłębiu powstawały pokłady węgla kamiennego.
Występujące w tym czasie naprężenia i ciśnienie skał otaczających spowodowały, że granit ten jest silnie spękany, często zwietrzały i w niewielkim zakresie może być eksploatowany dla celów gospodarczych. Kiedy Sudety zostały już wydźwignięte, na ich przedpolu w dolnym permie ok. 266 milionów lat temu, w znacznie już spokojniejszej sytuacji tektonicznej przebiły się dwa mniejsze granitowe batolity.
Masyw granitowy Strzegom–Sobótka
Położony jest na wzdłuż uskoku sudeckiego brzeżnego na przedpolu Sudetów Środkowych. Zajmuje powierzchnię ok. 450 km kwadratowych. Zwykle przykryty jest cienką pokrywą utworów trzeciorzędowych i czwartorzędowych. Granit jest średnioziarnisty o szarym zabarwieniu. W Strzeblowie występuje jego odmiana pozbawiona całkowicie składników ciemnych wydobywana tu pod nazwą „skalenia”.
Granit ten posiada doskonałe właściwości techniczne. Dobra oddzielność blokowa umożliwia w wielu kamieniołomach wydobywanie dużych bloków i płyt.
Jako surowiec o dużym znaczeniu gospodarczym wymieniany jest już w kronikach z XVII wieku. Współcześnie wykorzystywany jest przy produkcji elementów foremnych w budownictwie inżynieryjnym, monumentalnym i drogowym. Stanowi nieoceniony materiał do budowy filarów mostowych, nadbrzeży portowych, cokołów i pomników. Pylony i obciążniki dla przęseł znanego Mostu Grunwaldzkiego we Wrocławiu zbudowane są z sześciennych bloków z tego granitu o boku ok. 2 m długości. Każdy z nich ma ok. 10 ton wagi. Z podobnych bloków tego granitu zbudowano m.in. pomnik Westerplatte w Gdańsku i Nike w Warszawie. Eksportowane do krajów Europy Zachodniej bloki granitowe wykorzystano do budowy śluz chroniących nadmorskie depresje w Belgii i w Holandii. Dziesiątki tego rodzaju budowli w kraju i w Europie zostały wykonane z pochodzącego stąd granitu.
Kilkadziesiąt czynnych kamieniołomów dostarcza surowiec dla wszystkich potrzeb krajowych i zagranicznych. Rozległa granitowa płyta posiada zasoby przemysłowe w granicach ok. 700 milionów ton.
Wydobycie waha się w granicach ok. 5 mln ton rocznie, co zapewnia na utrzymanie dalszej eksploatacji tego surowca jeszcze na ponad sto lat.
Kolumna Zygmunta
Niezwykłym zamówieniem, jakie zrealizowano w 1948 roku było wydobycie z kamieniołomu w Grabinie jednolitego bloku granitowego o długości 15 m i o przekroju 2,5 X 2,5 m.
W stanie „surowym” granitowy prostopadłościan o wadze ok. 100 ton obrobiono na żądane wymiary długości 11 m i o przekroju 1,15 x 1,15. Blok ten specjalnym pociągiem został dostarczony do stolicy, gdzie po wypolerowaniu został postawiony, jako kolumna króla Zygmunta III Wazy i po dzień dzisiejszy jest ozdobą Placu Zamkowego w Warszawie.
Cała opisana tu w wielkim skrócie operacja miała swoje dramatyczne chwile. Były one związane z elementarną w ówczesnym czasie mechanizacją. Główne prace wykonywano ręcznie podobnie jak za czasów faraonów.
Kamieniołom Grabina Śląska położony jest ok. 3 km na południe od Strzelina w powiecie świdnickim. Nadal jest czynny i wydobywa się w nim ok. 100 tys. ton bloków granitowych rocznie. Jego zasoby wynoszą ok. 70 mln ton.
Wspomniane zamówienie związane jest z długą historią jednego z najstarszych symboli naszej stolicy. Kolumna Zygmunta została ufundowana w 1644 roku przez króla Władysława IV, który w ten sposób uczcił pamięć swego ojca.
Pierwotnie została ona wykonana z jednolitego bloku zlepieńca triasowego, który został wydobyty w kamieniołomie nieopodal Kielc. Nosi on obecnie nazwę „Zygmuntówka”. W 1885 roku zwietrzałą kolumnę wymieniono na granitową. Surowiec prawdopodobnie sprowadzono z Dolnego śląska. Być może, że z tego samego kamieniołomu „Grabina”.
Podczas Powstania Warszawskiego w nocy z dnia 1 na 2 września 1944 roku kolumna została powalona pociskiem z niemieckiego działa czołgowego. Po wojnie uszkodzoną poważnie odlaną z brązu figurę króla z szablą i krzyżem poddano gruntownej renowacji. W przeciwieństwie do sławy kamieniołomu, z którego wydobyto surowiec na pierwszą kolumnę Zygmunta, ten powojenny jest całkowicie zapomniany.
Granitowy masyw Strzelina
Widocznym z Wrocławia punktem rozdzielającym wystąpienia granitów na Przedpolu Sudetów jest góra Ślęza (718 m npm). Po jej stronie zachodniej występuje opisany wyżej granit masywu Strzegom–Sobótka, a po jej wschodniej stronie granitowy masyw Strzelina. Jest on pod względem swoich rozmiarów blisko dziesięciokrotnie mniejszy.
Ma to związek z żyłowymi intruzjami granitowymi lokalnie przebijającymi się ku powierzchni. W masywie tym na zachodnich peryferiach Strzelina założono największy w Polsce i w Europie kamieniołom granitu. Ma on długość ok. 600 m i 200 m szerokości oraz głębokość ok. 100 m. Zejście na jego spąg, a jeszcze bardziej wyjście po schodach wymaga nie lada wysiłku.
Kiedyś była tu jedyna w kopalniach odkrywkowych czynna winda szybowa dostosowana do zjazdu załogi. Złoże granitu występuje w formie ławic skalnych ułożonych poziomo. System pionowych szczelin i spękań ułatwia odspajanie tu dużych bloków skalnych. Z głębokości ok. 100 m wydobywa się je na powierzchnię przy pomocy kilkunastu dźwignic linowo–torowych.
Zasoby przemysłowe tego złoża wynoszą ok. 60 milionów ton surowca. Przy aktualnym wydobyciu ok. 200 tys. ton roczne wystarczy ich jeszcze na ok. 300 lat! Wykonuje się tutaj materiały drogowe, krawężniki, kostkę brukową, kamień łamany, tłuczeń oraz bloki. Znacząca część tej produkcji jest eksportowana głównie do Niemiec.
Śląski pracodawca
Ponad pół setki czynnych kamieniołomów wraz z towarzyszącymi im zakładami obróbki kamienia daje tu pracę kilku tysiącom ludzi. Podobnie, jak każdy przemysł zatrudnienia on wszystkie specjalności niezbędne do funkcjonowania tak rozległej branży górniczej. Trzon kadry stanowią specjaliści skalnicy, strzałowi i górnicy. Sąsiadujące zakłady mimo naturalnej konkurencji są ze sobą w jakiś sposób związane solidarnością koleżeńską, biznesową, a nawet mieszkaniową.
Wszystko to stwarza klimat granitowego zagłębia, które choć całkiem inne pod względem tradycji, zwyczajów oraz wyników przypomina społeczność Górnego Śląska i jego tradycje związane z kopalniami węgla kamiennego.
Jej wyrazem jest niedawno powstałe Stowarzyszenie Kierowników Ruchu Zakładu Górniczego, które ma swoją siedzibę w Strzegomiu – stolicy tego granitowego zagłębia. Zasoby tego cennego i zawsze poszukiwanego surowca każą z optymizmem patrzeć w jego przyszłość.