965 górników z koronawirusem. Przybyły 64 nowe przypadki

fot: Maciej Dorosiński

Łączenie kopalń to skomplikowana operacja, prawdziwe wyzwanie

fot: Maciej Dorosiński

Do 965 wzrosła liczba górników zmagających się z koronawirusem. W piątek trzy spółki węglowe poinformowały łącznie o 64 nowych przypadkach zakażenia SARS-CoV-2 wśród pracowników - najwięcej w Polskiej Grupie Górniczej, gdzie choruje 651 osób z 2567 zarażonych od początku epidemii.

Minionej doby w kopalniach PGG przybyło 56 nowych zachorowań, w Jastrzębskiej Spółce Węglowej 5, a w prywatnej kopalni Silesia 3. W JSW aktualnie zakażonych jest 117 osób, a w Silesii 197.

W najbliższych dniach liczby te mogą się zmienić, gdy znane będą wyniki badań przesiewowych, prowadzonych w piątek kopalniach Chwałowice i Silesia, a także pełne wyniki zakończonych w czwartek testów w kopalni Bielszowice w Rudzie Śląskiej.

Obecnie największym w górnictwie ośrodkiem epidemii jest właśnie rudzka kopalnia Bielszowice - do piątku na Covid-19 zachorowało tam łącznie 435 osób. W rybnickiej kopalni Chwałowice, gdzie kolejnych 300 górników jest testowanych w piątek, jest obecnie 77 zakażonych, a w kopalni Marcel w Radlinie - 51.

Ogółem od początku epidemii w kopalniach PGG koronawirusem zaraziło się 2567 osób, z których 1916 (74,6 proc.) wyzdrowiało. W kwarantannie jest 867 pracowników Grupy - kilkakrotnie więcej niż jeszcze dwa tygodnie temu.

W prywatnej kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie trzecia tura badań przesiewowych trwa w piątek, wirusem SARS-CoV-2 zakaziło się dotąd 240 osób (wobec czwartku wzrost o 3 przypadki), z których 43 wyzdrowiały. Nadal choruje 197 pracowników, a 126 przebywa w kwarantannie.

- Dzisiaj przeprowadzana jest trzecia seria testów na SARS-CVoV-2. Badaniom są poddawani pracownicy dołowi, pracownicy z firm zewnętrznych oraz pracownicy zakładu przeróbki mechanicznej węgla - w sumie będzie to kolejnych 350 osób - poinformowała w piątek PAP dyrektor ds. komunikacji i PR czechowickiej kopalni Małgorzata Bajer.

Od kilku tygodni stabilna jest sytuacja epidemiczna w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, gdzie do piątku zakaziło się łącznie 4049 osób (wzrost od czwartku o 5, w tym 4 w kopalni Zofiówka i 1 w kopalni Pniówek), a wyzdrowiały 3932 osoby (ponad 97,1 proc.). 43 pracowników JSW jest nadal w kwarantannie. Choruje 117 górników.

Łącznie od początku epidemii koronawirusem zakaziło się 7446 górników z PGG, JSW, spółki Węglokoks Kraj (gdzie wszyscy już wyzdrowieli) oraz prywatnej kopalni Silesia. Dotąd wyzdrowiało łącznie 6481 pracowników kopalń, czyli ponad 87 proc. wszystkich zakażonych.

Według danych sanepidu, w woj. śląskim - gdzie odnotowano najwięcej w kraju zakażeń - koronawirusa wykryto u 16 167 osób (w piątek poinformowano o 227 nowych przypadkach zakażenia w regionie, nie tylko wśród górników), z których 390 zmarło. W regionie wyzdrowiało 13 886 osób, czyli blisko 85,9 proc. wszystkich zakażonych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Politechnika Śląska wykształci wielu nowych inżynierów. Ale nie tych od górnictwa

Politechnika Śląska ogłosiła najpopularniejsze kierunki tegorocznej rekrutacji. Sprawdziliśmy, jakie jest zainteresowanie studiowaniem tych związanych z górnictwem.

Spór o handel emisjami. W tej walce nie jesteśmy sami!

Obywatele Europy nie powinni być narażeni na nowe podatki klimatyczne w obecnej sytuacji gospodarczej i geopolitycznej

Europejskie kopalnie liczą wysokość emisji metanu. Polski fizyk: W ogóle nie wierzę w te liczby

Niemieckie, czeskie i polskie kopalnie węgla brunatnego liczą emisje metanu. Z danych wynuka, że systematycznie spadają. Fizyk dr inż. prof. nadzw. Jarosław Nęcki z Akademii Górniczo-Hutniczej nie wierzy w podawane przez te kraje dane, podważa ich wysokość i metodologię badań. Czy te spadki to rzeczywiście  skutek zmiany w przepisach, która pozwala kopalniom na dowolne interpretowanie wyników dotyczących emisji? Sprawę tę nagłośniła Agencja Bloomberg.

Mieszkańcy mają dość podtopień. PGG przedstawiła plan

Kopalnia fedruje, woda zalewa. Polska Grupa Górnicza ma plan, jak rozwiązać problem.