Kompania Węglowa założyła produkcję na poziomie 51,2 mln ton węgla. Rzeczywiste ubiegłoroczne wydobycie sięgnęło 46,8 mln ton, zatem było o 4,4 mln ton niższe. Rzecznik prasowy spółki, Zbigniew Madej wyjaśnia, że zasadniczą przyczyną mniejszej od zaplanowanej produkcji były w głównej mierze problemy geologiczno-górnicze w dwóch zwłaszcza kopalniach – Halembie i Rydułtowach-Annie. – Mimo tych trudności spółka realizowała zawarte z naszymi odbiorcami umowy – podkreśla Madej.
Mniejsza produkcja nie pozwalała natomiast na elastyczne reagowanie na doraźne zamówienia.
Zbliżona sytuacja zaistniała w Południowym Koncernie Węglowym. Spółka zaplanowała wydobycie 5,3 mln ton tego paliwa, natomiast wykonanie wyniosło około 4,7 mln ton. Także w PKW SA powodem niższej produkcji były problemy geologiczno-górnicze w dwóch kopalniach – Janinie i Sobieskim.
W granicach tolerancji
Strategicznymi odbiorcami węgla z PKW SA są elektrownie i elektrociepłownie Południowego Koncernu Energetycznego. Trafia do nich 60 proc. miałów produkowanych w kopalniach tej firmy. Pozostały fragment produkcji dociera na rynek poprzez sieć 40 autoryzowanych sprzedawców PKW SA.
– W dostawach dla energetyki, mieszcząc się w granicach tolerancji, zdołaliśmy wywiązać się z zawartych umów. Udało się również zrealizować umowy wobec grupy pozostałych odbiorców – twierdzi Jerzy Wróbel, wiceprezes zarządu PKW SA i dyrektor ds. handlowych. Nie zawiódł swoich kontrahentów Lubelski Węgiel Bogdanka SA. Wśród największych odbiorców spółki są m.in. elektrownie Kozienice, Połaniec i Ostrołęka oraz Zakłady Azotowe w Puławach. W 2007 r. Bogdanka wydobyła 5,1 mln ton węgla, czyli założoną pierwotnie ilość.
– Wywiązujemy się z umów. Nikomu nic nie jesteśmy winni – akcentuje Waldemar Bernaciak, pełniący obowiązki prezesa zarządu Bogdanki.
Splot niekorzystnych okoliczności
Problemy z produkcją miały również w ubiegłym roku zakłady Katowickiej Grupy Kapitałowej. Ich wydobycie wyniosło (wg prognozy przed ostatecznym podsumowaniem wyników 2007 r.) około 15,4 mln ton. Zakładane pierwotnie miało osiągnąć pułap 16,7 mln ton. Także tu mniejsza produkcja była spowodowana splotem niekorzystnych okoliczności natury geologiczno-górniczej.
Wypowiadając się dla zakładowego czasopisma „Nasz Holding” prezes zarządu KHW SA, Stanisław Gajos wskazał na kilka takich sytuacji. M.in. Murcki miały trudności z utrzymaniem płynności wydobycia w czterech ścianach, spowodowane intensywnym wypiętrzaniem spągu wyrobisk przyścianowych i deformacjami obudowy. Zagrożenie pożarowe w Mysłowicach-Wesołej wywołało konieczność czasowego otamowania trzech czynnych ścian. Kwietniowy obwał skał stropowych i wypadek zbiorowy opóźniły uruchomienie ściany 01 w Staszicu. Te problemy geologiczno-górnicze przezwyciężały wszystkie kopalnie tej firmy.
Gajos przyznaje też, że niedostatek środków na inwestycje ogranicza możliwości tworzenia frontów rezerwowych, dających pole manewru w sytuacjach, kiedy z rozmaitych przyczyn trzeba wstrzymywać wydobycie w czynnych ścianach.
Kłopot – nie problem
Wśród firm energetycznych EdF Polska jest drugim w naszym kraju konsumentem węgla. W należących do tej spółki trzech elektrowniach systemowych (EC Wybrzeże, Kogeneracja Wrocław i EC Kraków), Elektrowni Rybnik oraz kilku mniejszych ciepłowniach spala się rocznie 7 mln ton tego paliwa.
– Nie mamy problemów z dostawami węgla z Kompanii Węglowej. W okresie od września do grudnia ubiegłego roku nie był natomiast w pełni realizowany harmonogram takich dostaw z Katowickiego Holdingu Węglowego. W tym okresie ta firma nie dostarczyła nam ok. 150–200 tys. ton zakontraktowanego paliwa – informuje Hanna Kurzydym, rzecznik prasowy EdF Polska. – Deficyt węgla w takiej ilości nie jest jeszcze dla nas poważnym problemem, lecz kłopotem – dodała Kurzydym.
Tragiczny wypadek w Hucie Miedzi Głogów II. Nie żyje 38-letni pracownik huty
Do tragicznego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę na terenie należącej do KGHM Huty Miedzi Głogów II. Zginął 38-letni pracownik huty.