Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.45 PLN (-5.47%)

KGHM Polska Miedź S.A.

336.15 PLN (-4.24%)

ORLEN S.A.

140.08 PLN (-3.19%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.03 PLN (-3.56%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.13 PLN (-2.46%)

Enea S.A.

20.46 PLN (-0.97%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.45 PLN (-2.50%)

Złoto

4 561.90 USD (-1.99%)

Srebro

77.55 USD (-7.68%)

Ropa naftowa

109.26 USD (+2.51%)

Gaz ziemny

2.96 USD (+1.09%)

Miedź

6.30 USD (-4.33%)

Węgiel kamienny

115.80 USD (+2.93%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.45 PLN (-5.47%)

KGHM Polska Miedź S.A.

336.15 PLN (-4.24%)

ORLEN S.A.

140.08 PLN (-3.19%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.03 PLN (-3.56%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.13 PLN (-2.46%)

Enea S.A.

20.46 PLN (-0.97%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.45 PLN (-2.50%)

Złoto

4 561.90 USD (-1.99%)

Srebro

77.55 USD (-7.68%)

Ropa naftowa

109.26 USD (+2.51%)

Gaz ziemny

2.96 USD (+1.09%)

Miedź

6.30 USD (-4.33%)

Węgiel kamienny

115.80 USD (+2.93%)

40 proc. pracowników sektora stalowego zostało objętych postojem lub pracą w niepełnym wymiarze

fot: Maciej Dorosiński

Według danych Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej (HIPH) w Katowicach, na tle innych europejskich krajów sytuacja polskich wytwórców stali była w pierwszym półroczu relatywnie dobra

fot: Maciej Dorosiński

Od początku pandemii koronawirusa w marcu br. zapotrzebowanie na stal w krajach Unii Europejskiej spadło o połowę, a 40 proc. pracowników sektora stalowego zostało objętych postojem lub pracą w niepełnym wymiarze - wskazują europejscy producenci stali, domagający się unijnego wsparcia dla branży.

W poniedziałek Europejska Konfederacja Przemysłu Żelaza i Stali Eurofer, reprezentująca producentów i przetwórców stali, opublikowała stanowisko w tej sprawie, pod którym podpisali się szefowie 34 firm, koncernów i organizacji przemysłu stalowego w Europie - wśród nich prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej (HIPH) w Katowicach Stefan Dzienniak i prezes huty CMC Poland w Zawierciu Jerzy Kozicz.

W ocenie przedstawicieli sektora, zaproponowane przez Komisję Europejską środki ochronne nie gwarantują przetrwania unijnego przemysłu stalowego. Chodzi przede wszystkim o wielkość bezcłowych kontyngentów, umożliwiających napływ na europejski rynek importowanej stali. W ocenie szefów hutniczych firm, kontyngenty powinny uwzględniać załamanie popytu na wyroby stalowe w następstwie pandemii koronawirusa.

"Bezcłowy kontyngent powinien odzwierciedlać popyt na stal w UE. Europejski sektor stalowy jest głęboko rozczarowany, że Komisja i wiele rządów krajów Unii jak dotąd nie zdecydowało się na rozważenie takiego rozwiązania" - czytamy w stanowisku, udostępnionym PAP przez Hutniczą Izbę Przemysłowo-Handlową.

Producenci i przetwórcy stali wskazują, iż w czasie, kiedy w Europie wstrzymywano lub ograniczano produkcję w związku z drastycznie słabnącym popytem, producenci i eksporterzy z Chin, Indii, Indonezji czy Rosji kontynuowali lub przywracali produkcję i magazynowanie stali, która teraz może trafić na europejski rynek, dodatkowo uderzając w unijny przemysł stalowy. W efekcie na spodziewanym ożywieniu skorzystaliby głównie azjatyccy i rosyjscy producenci, kosztem europejskich.

"Obecna propozycja (Komisji Europejskiej - PAP) może znacznie zwiększyć udział importu w europejskim rynku, podczas gdy ogromna część mocy produkcyjnych w Unii Europejskiej pozostaje niewykorzystana" - napisali unijni producenci, wzywając KE i rządy unijnych państw do podjęcia działań skutecznie chroniących europejski przemysł stalowy w okresie po pandemii Sars-CoV-2.

"Żądamy, by rozmiar bezcłowego kontyngentu odzwierciedlał rzeczywiste warunki rynkowe" - głosi wspólne stanowisko europejskich hut. Unijni producenci i przetwórcy stali postulują zmniejszenie kontyngentów przywozowych oraz uniemożliwienie przenoszenia niewykorzystanych kontyngentów na kolejne kwartały.

Koncerny zrzeszone w stowarzyszeniu Eurofer oceniają, że Europa potrzebuje zrównoważonego i odpornego przemysłu stalowego, jeżeli chce osiągnąć cele określone w polityce Europejskiego Zielonego Ładu, czyli dojść do neutralności klimatycznej przemysłu w 2050 roku.

Przedstawiciele koncernów hutniczych podkreślają przy tym, że produkcja stali w Europie, dzięki stosowanym technologiom, jest znacznie czystsza (m.in. pod względem wielkości emisji zanieczyszczeń i CO2) niż w krajach, które eksportują swoją stal na unijny rynek. Wyparcie europejskich producentów stali z rynku wzmocni tych, którzy nie zmniejszają emisji CO2 - wskazują szefowie hut z UE.

Sygnatariusze poniedziałkowego listu ocenili, że kryzys wywołany pandemią Covid-19 jest zagrożeniem dla europejskiego przemysłu stalowego, który bezpośrednio i pośrednio utrzymuje - jak oszacowano - ok. 2,6 mln miejsc pracy w UE. Postulują wsparcie dla branży - nie tylko jako strategicznej gałęzi gospodarki, ale także jako tej, która może odegrać istotną rolę w osiągnięciu neutralności klimatycznej. Obecne działania UE w tym zakresie hutnicy oceniają jako niewystarczające i niedostosowane do sytuacji, jaka zaistniała w efekcie pandemii koronawirusa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicza spółka ma nowy zarząd, ale wciąż szuka wiceprezesa

Rada Nadzorcza Jastrzębskiej Spółki Węglowej ogłosiła wszczęcie postępowania kwalifikacyjnego na członka zarządu XII kadencji - na stanowisko zastępcy prezesa zarządu ds. technicznych i operacyjnych JSW.

Zbigniew Stopa: Pracujemy na długich wybiegach

Rozmowa ze Zbigniewem Stopą, prezesem zarządu LW Bogdanka

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.

Daniel Ryczek będzie pełnił obowiązki prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu

Agencja Rozwoju Przemysłu poinformowała, że Daniel Ryczek będzie czasowo pełnił obowiązki prezesa zarządu po rezygnacji z tej funkcji Bartłomieja Babuśki.