fot: Jolanta Talarczyk
Odpady wyrzucane są byle gdzie, nawet do przydrożnego rowu, w parku, w lesie
fot: Jolanta Talarczyk
10 procent wszystkich polskich odpadów komunalnych powstaje w woj. śląskim. Każdy z nas „produkuje” ich w ciągu roku 319 kg. Niemal wszystkie trafiają na składowiska. Wkrótce zabraknie nam miejsca na śmieci. Do roku 2013 w regionie powinny powstać co najmniej dwie instalacje termicznego przekształcania odpadów.
– Modernizacja systemu gospodarki odpadami jest koniecznością, inaczej grożą nam kary ze strony Unii Europejskiej – mówiła doc. dr Lidia Sieja z Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych podczas seminarium na temat: „Termicznych metod przekształcania odpadów w Krajowym Planie Gospodarki Odpadami”, które odbyło się 24 stycznia br.
Mało powodów do optymizmu
Wskaźniki odzyskiwanych i unieszkodliwianych odpadów komunalnych w Polsce nie napawają optymizmem. Potwierdzają to, co widać na każdym kroku. Odpady wyrzucane są byle gdzie, nawet do przydrożnego rowu, w parku, w lesie. Toniemy w śmieciach. GUS twierdzi, że ilość odpadów przetwarzanych termicznie w ciągu lat 2000–2006 maleje (z 50 tys. ton do 45 tys. ton). Pozytywnie natomiast zmieniło się nastawienie rodaków do selektywnej zbiórki (w 2000 segregowaliśmy 13 tys. ton, w 2006 r – 403 tys. ton), co jest korzystne dla środowiska i gospodarki.
Obecnie w woj. śląskim 96 procent odpadów trafia na składowiska. Podstawowe założenie strategii do 2020 roku przewiduje, że 60 procent odpadów komunalnych będzie odzyskiwanych i unieszkodliwianych, a tylko 40 procent składowanych. Najbardziej nabrzmiał śmieciowy problem w centralnej części aglomeracji śląskiej, gdzie na terenie 16 miast, zajmujących zaledwie 10 proc. obszaru województwa mieszkają dwa mln ludzi, wytwarzających aż 50 proc. wszystkich odpadów w województwie.
– Planowana przepustowość dwóch instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych powinna być co najmniej na poziomie 400 tys. ton. Istnieje również możliwość przekształcania odpadów komunalnych wspólnie z komunalnymi osadami ściekowymi, których w 2015 r. powstanie około 90 tys. ton. Przewiduje się również budowę ośmiu regionalnych zakładów gospodarki odpadami, zapewniających odzysk i unieszkodliwiania odpadów ulegających biodegradacji, wielkogabarytowych, budowlano-remontowych oraz niebezpiecznych – informuje Wanda Jarosz, rzecznik prasowy IETU.
System regionalnych rozwiązań
W seminarium przygotowanym przez pracowników IETU uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych, organizacji i firm zajmujących się odpadami. Zaprezentowano im wstępne założenia opracowywanej Aktualizacji Planu Gospodarki Odpadami dla województwa śląskiego. Zadanie to realizuje Instytut Ekologii Terenów Uprzemysłowionych wraz z Instytutem Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego Oddział Zamiejscowy w Katowicach na zlecenie Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego.
Zespół pod kierunkiem doc. dr Lidii Sieji przygotowuje sprawozdanie z realizacji pierwszego wojewódzkiego planu w latach 2003–2006 oraz jego aktualizację. Jak się dowiedzieliśmy, do roku 2010 szczególny nacisk położony zostanie na opracowanie systemu regionalnych rozwiązań.
Spalarnie są bez porównania lepszym dla środowiska rozwiązaniem niż tradycyjne składowanie odpadów. Doc. Sieja wymieniła wiele argumentów przemawiających za wdrożeniem termicznych metod, m.in.: wywiązanie się z unijnych zobowiązań, 90-procentowa redukcja odpadów, brak emisji CH4, brak odcieków, możliwość wykorzystania energii tkwiącej w odpadach. W Europie jest obecnie ponad 300 spalarni, są wprowadzane do gospodarki komunalnej już od ponad stu lat. Ich największym atutem to efektywność – spalanie daje zmniejszenie ilości składowanych odpadów do ok. 30 proc. ich pierwotnej masy i około 10 proc. ich pierwotnej objętości.