300 osób na wiecu w Stoczni Gdynia
Przewodniczący \"Solidarności 80\" w SSN Jacek Kantor powiedział do zgromadzonych, że wiec w Gdyni jest pierwszym etapem długiej i ciężkiej, ale skutecznej drogi w celu obrony przemysłu stoczniowego. - Dziś jest wiec w Gdyni, 18 września - manifestacja w Szczecinie, a potem kolejne manifestacje i działania - dodał. Nie poinformował, jakie to będą akcje.
Zaprosił zgromadzonych na manifestacje do Szczecina, gdzie - jak mówił - będą nie tylko stoczniowcy, ale także kolejarze, górnicy, zbrojeniówka i wiele innych grup zawodowych.
Także przewodniczący OPZZ Jan Guz powiedział zgromadzonym, że powinna zostać zaostrzona forma protestu. - Powinniśmy pomyśleć o manifestacji np. w Warszawie - mówił. Zgromadzeni skandowali \"związki razem\".
Przewodniczący Zarządu Regionu gdańskiego \"Solidarności\" Krzysztof Dośla powiedział podczas wiecu: \"powinniśmy zacząć żądać - a przestać prosić - żeby rząd zaczął realizować to, co jest najlepsze dla pracowników. - Wstańmy z kolan i krzyczmy, domagajmy się o nasze podstawowe prawa.
Wiceprzewodniczący stoczniowej \"Solidarności\" Aleksander Kozicki zaapelował o przedłużenie obowiązywania programu zwolnień monitorowanych. Program pozwala na wypłatę przez pół roku po zwolnieniu tzw. zasiłku szkoleniowego w wysokości ok. 1,8 tys. zł. Większość zwolnionych ostatnie świadczenie otrzyma w listopadzie.
Kozicki zażądał od Komisji Europejskiej przedłużenia obowiązywania ustawy kompensacyjnej, aby możliwe było ogłoszenie ponownego przetargu na sprzedaż stoczni.
Po tym, jak katarski inwestor nie wpłacił pieniędzy za majątek stoczni w Gdyni i Szczecinie, Ministerstwo Skarbu Państwa wystąpiło do Komisji Europejskiej o zgodę na ponowną procedurę sprzedaży stoczniowych aktywów w trybie specustawy stoczniowej. Równocześnie Agencja Rozwoju Przemysłu przygotowuje dokumenty dotyczące wszczęcia procedury utraty wadium w wysokości ok. 40 mln zł z tytułu niezrealizowania umowy przez fundusz Stichting Particulier Fonds Greenrights.