2021 – czas wyzwań i nieprzewidywalności: Rząd działa zgodnie z PEP2040, a to będzie oznaczało, że w 2035 r. nie będzie miejsca dla węgla

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Umowa jest traktowana przez rząd jak Program dla Śląska lub inne tego typu porozumienia, czyli mówiąc wprost – nic się w tej sprawie nie dzieje - uważa Bogusław Hutek, lider górniczej Solidarności

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Miniony rok był pełen wyzwań dla gospodarki: kryzys energetyczny, pandemia i rozruch po wywołanym nią zastoju, rekordy cen gazu i EU ETS, trudne do wypełnienia wymogi unijnego Zielonego Ładu, ale też nieoczekiwanie duży wzrost gospodarczy, szybki powrót rynku pracy do normalności. Jak sobie z tym poradziliśmy? Co ważnego wydarzyło się w górnictwie i energetyce? Jakie największe wyzwania czekają nas w tych branżach w rozpoczynającym się 2022 roku?

Z tymi pytaniami zwróciliśmy się do przedstawicieli reprezentujących różne instytucje i branże, bo gospodarka to naczynia połączone. Aby mieć pełny obraz tego, co się wydarzyło i co jest przed nami, trzeba spojrzeć możliwie jak najszerzej.

Łatwo na pewno nie będzie, bo zwłaszcza przed górnictwem, energetyką, szeroko pojętym przemysłem energochłonnym stoją ogromne wyzwania. Jeśli te branże sobie z nimi nie poradzą, to odczujemy to wszyscy w naszych portfelach i na kontach bankowych.

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami ekspertów. Swoimi spostrzeżeniami dzieli się BOGUSŁAW HUTEK, przewodniczący górniczej „Solidarności”:

– W minionym roku najważniejszym wydarzeniem były z pewnością negocjacje i podpisanie 28 maja umowy społecznej. Choć niestety patrząc na to z dzisiejszej perspektywy widać, że umowa jest traktowana przez rząd jak Program dla Śląska lub inne tego typu porozumienia, czyli mówiąc wprost – nic się w tej sprawie nie dzieje. W Sejmie trwają co prawda prace nad ustawą, która, jak się mówi, daje coś górnikom. Chociaż nie, to jest ustawa, która jest potrzebna rządowi, bo to on nam obiecał, że od 1 stycznia będzie subsydiowanie dla górnictwa i że jeżeli będzie już prenotyfikacja, to będą też środki. Natomiast tego nie ma i dlatego jest problem.

Dalej umowa społeczna nie jest realizowana w wielu aspektach, chociażby jeśli chodzi o inwestycje w niskoemisyjne technologie węglowe. Z drugiej strony premier Mateusz Morawiecki wraz z minister klimatu Anną Moskwą jadą do Brukseli walczyć o to, żeby gaz i atom stały się zieloną energią. To wszystko układa się w jedną całość – widać rząd działa zgodnie z PEP2040, a to będzie oznaczało, że w 2035 r. nie będzie miejsca dla węgla. Tutaj pojawiają się największe obawy, bo przypominam, że w umowie społecznej jest zapis, że to PEP ma zostać zmieniony pod umowę społeczną.

Na razie tak się nie stało, nic nie zostało zmienione i nawet nie wprowadzono tam możliwości finansowania niskoemisyjnych instalacji węglowych. Perspektywa ich budowy to 2023 i 2024 r., więc aby można te inwestycje zrealizować, to już trzeba rozpocząć przygotowania, opracować plany i finansowanie. Tego kompletnie nie ma.

Jesteśmy teraz na torach, żeby walczyć o rekompensaty za 2021 r., bo ceny rosną i wszędzie są jakieś podwyżki, tylko nie w górnictwie. Na pewno w połowie stycznia, jako sygnatariusze umowy społecznej, będziemy chcieli też rozmawiać z rządzącymi i pracodawcami w temacie zmiany umowy społecznej w kwestii wynagrodzeń z uwagi na gwałtowny wzrost inflacji. Jednak przede wszystkim chcemy rozmawiać o tym, jak dalej ma wyglądać realizacja umowy społecznej. Skoro wszyscy mówią o przechodzeniu na gaz, to chcemy wiedzieć, jak umowa ma dalej wyglądać.

To będzie najważniejsze wyzwanie. Chcemy dokładnie wiedzieć, jak zostanie teraz przygotowana notyfikacja i czy będzie ona zgodna z umową społeczną. Już słychać, że rozważane są w notyfikacji trzy warianty zamknięcia górnictwa – 2040, 2045 i 2049 rok. To oznaczałoby, że nasz rząd i Unia Europejska przygotowują się, żeby skrócić oś czasu funkcjonowania kopalń, a na to naszej zgody nie będzie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.