20 lat temu świat się zatrzymał. Odszedł w cierpieniu Jan Paweł II

1743794860 pap papiez

fot: PAP

Wierni przybyli z Rzymu i całego świata, by pożegnać papieża

fot: PAP

Ten przywilej onieśmielał każdego, kto z przepustką na szyi przemierzał prowadzącą do watykańskiej bazyliki ulicę Conciliazione. Dziennikarze pracowali intensywnie, zajmując okoliczne budynki pod tymczasowe redakcje. Świat chciał znać najnowsze informacje, byli więc uprzywilejowani: przemieszczali się pustymi chodnikami, mijając rzekę stłoczonych osób, stojących w kolejce po 20 godzin, żeby oddać pokłon Janowi Pawłowi II. Jego ciało wystawiono przed ołtarzem głównym Bazyliki św. Piotra. Cierpieli, gdy wyszli z kolejki i nie mogli do niej już wrócić; cierpieli, gdy nocą spali wprost na bruku „sanpietrini”. Wierni i ateiści. Przybyli z Rzymu i całego świata. Odbierali telefony od rodzin i przyjaciół pytających, czy jeszcze zdążą dotrzeć przed pogrzebem. Jan Paweł II był ich papieżem – nie znali innego. Poświęcali się dla minuty zadumy i modlitwy przy katafalku, na którym spoczywało jego ciało.

Na śmierć Jana Pawła II świat przygotowywał się przez 2 miesiące, od czasu, gdy 1 lutego po ataku niewydolności oddechowej z zapaleniem krtani trafił na 10 dni do kliniki Gemelli. Do szpitala wrócił 24 lutego – dusił się. Ratowano go tracheotomią, rozcinając tchawicę i wprowadzając rurkę, żeby powietrze dotarło do płuc. Jedni chcieli, by ustąpił w niedołężności, inni spontanicznie przychodzili z modlitwą i wsparciem pod jego okno na Plac św. Piotra. „Stan zdrowia papieża jest dobry, a rehabilitacja pomoże w oddychaniu i mówieniu” – treść tamtych oficjalnych komunikatów przypomina te, które 20 lat później pojawiały się, kiedy do szpitala z zapaleniem płuc trafił papież Franciszek. I teraz, i wtedy pojawiły się pogłoski, że komunikaty mijają się z prawdą.

Dzięki mediom, których znaczenie tak bardzo wzrosło za pontyfikatu Jana Pawła II, 30 marca 2005 r. cały świat zobaczył „niemego” papieża, kiedy błogosławił zgromadzonych na modlitwę Anioł Pański. Kard. Leonardo Sandri z Sekretariatu Stanu otrzymał zadanie odczytywania tekstów papieża. Dziś wspomina, że Jan Paweł II wyrażał swoje myśli ciałem, więc kiedy on czytał, papież – jak to miał w zwyczaju – stukał pięścią o blat dla podkreślenia ważniejszych fraz.

Stan papieża pogarszał się (zapalenie dróg moczowych, zapaść sercowo-naczyniowa i początek wstrząsu septycznego), ale on odmówił hospitalizacji, prosząc: „Pozwólcie mi odejść do domu Ojca”. 2 kwietnia o 19.00 zapadł w śpiączkę. Kard. Leonardo Sandri wraz z innymi purpuratami: Josephem Ratzingerem, Camillo Ruinim i Angelo Sodano był w pokoju papieskim. „EKG jeszcze wskazywało na bicie serca, ale on już odchodził, był nieprzytomny. Klęcząca siostra śpiewała po polsku psalmy i tak go „odprowadzała” na tamten świat. Widziałem jego stopy wielkiego ewangelizatora, zgrabne – niezniszczone kurzem przebytych tras i państw, które odwiedzał. Kiedy umarł, miałem to ogłosić światu. I takie zdanie mi przyszło na myśl: „O 21.37 nasz ukochany Ojciec Święty JPII powrócił do domu Ojca”.

Jan Paweł II wprowadził Kościół w trzecie tysiąclecie, ale przez kilka ostatnich lat intensywnie dzielił się swoim wewnętrznym bogactwem i siłą ducha, mimo opuszczającej go sprawności fizycznej. „Ta moc duchowa uwalniała się przed ludźmi – było ją widać w spojrzeniu jego niebieskich oczu. Nie wstydził się pokazywać niedołężności, uświadamiał, że w cierpieniu czerpie siłę od Boga. Było to inne odchodzenie od tego, do którego byliśmy przyzwyczajeni za Piusa XII, Pawła VI i Jana Pawła I, którzy przed śmiercią się nie pokazywali”– wspomina kard. Sandri.

Zanim 6 dni później delegaci 150 państw przybyli do Watykanu na pogrzeb, świat się zatrzymał. W Watykanie, w Polsce wierni zszokowani odejściem papieża w kościołach, na ulicach zapalali znicze i kładli kwiaty. Byli jednością. Podobnie gdy w czasie pogrzebu wołali „Santo subito” (święty natychmiast). Wysłuchani przez Benedykta XVI, który do minimum skrócił czas rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego – 1 maja 2011 roku mieli „swojego” błogosławionego, a 27 kwietnia 3 lata później – świętego.

Watykan nie obchodzi rocznic śmierci papieży. A jednak 20 lat później, czyli po czasie, w którym na świat przyszło i wrosło w dorosłość całe pokolenie – w Bazylice św. Piotra odprawiono mszę, której przewodniczył drugi najważniejszy człowiek w Stolicy Apostolskiej, Sekretarz Stanu kard. Pietro Parolin. Młodzi są ubożsi w tamte wspomnienia – mogą za to garściami czerpać z bogactwa ogromnego dorobku Jana Pawła II, odpowiadając sobie na pytanie Joaquina Navarro-Vallsa: „Czy chcemy przeżyć życie w zgodzie z jego nauką, czy tylko kochać go miłością romantyczną, nostalgiczną – miłością, która nie wystarcza, byśmy zmienili nasze życie na lepsze?”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pod tym względem Polska wypada lepiej niż Czechy, Węgry i Niemcy

Polska ma niski wskaźnik inwestycji brutto do PKB, ale pod względem inwestycji netto wypada bardzo dobrze - ocenił BNP Paribas. Z jego analizy wynika, że po uwzględnieniu amortyzacji Polska wypada lepiej niż inne państwa regionu, np. Czechy, Węgry i Niemcy.

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.