Ciepłownictwo: Nabór wniosków ruszy 16 kwietnia

fot: Krystian Krawczyk

W okresie przejściowym, na początku jesieni, kiedy temperatury zewnętrzne są zmienne, dostawy ciepła do mieszkań reguluje automatyka pogodowa

fot: Krystian Krawczyk

2 mld zł zostanie przeznaczone na inwestycje w ciepło systemowe oparte na odnawialnych źródłach energii w ramach programu OZE źródło ciepła dla ciepłownictwa - poinformowała we wtorek minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Wnioski będzie można składać od 16 kwietnia.

- Jeszcze dziś zostanie ogłoszony nowy program OZE źródło ciepła dla ciepłownictwa z pulą 2 mld zł na inwestycje w ciepło systemowe oparte na odnawialnych źródłach energii z Europejskiego Funduszu Modernizacyjnego. Dotacja wyniesie do 50 proc. kosztów kwalifikowanych - przekazała we wtorek na konferencji prasowej Paulina Hennig-Kloska.

Jak wyjaśniła, program przeznaczony jest dla przedsiębiorców dostarczających ciepło w formie systemowej. Według minister skorzystać na tym mogą jednostki samorządu i przedsiębiorstwa komunalne. Hennig-Kloska doprecyzowała, że 1,43 mld zł to dotacja, a 0,57 mld zł - pożyczka.

Minister podkreśliła, że często inwestycje w ciepłownictwie wykraczają poza możliwości jednostek samorządu terytorialnego, miasta czy gminy. Dlatego uruchamiamy pulę dodatkowych pieniędzy na inwestycje - wyjaśniła.

Zwróciła jednocześnie uwagę, że w Polsce do systemu ciepłownictwa podłączonych jest 5,8 mln gospodarstw domowych, a a tym terenie żyje około 15 mln obywateli.

- To pokazuje, jak ważny jest to problem w związku z transformacją energetyczną, biorąc pod uwagę, że 40 proc. węgla spalanego w Polsce spalane jest właśnie w systemie ciepłownictwa - wskazała.

Szefowa MKiŚ dodała, że podmioty, do których skierowany jest program, będą mogły inwestować w pompy ciepła, kolektory słoneczne, geotermię bez kogeneracji, magazyny energii, a także przyłączenie do sieci ciepłowniczej, by tworzyć sieci kumulujące energię, a nie obciążające systemu.

Minister podkreśliła, że na wielu ternach są domy czy bloki nie podłączone do sieci ciepłowniczej. - Zwiększenie gęstości takiej sieci może poprawić skuteczność i jej ekonomiczną zasadność - zaznaczyła Hennig-Kloska.

- Każdy program będzie konstruowany tak, by tworzyć sieci nie odciążające systemu i kumulować energię zwłaszcza z tych źródeł, które są zależne od pogody, właśnie w takie dni, kiedy mamy w Polsce dużo słońca i bardzo dużo dostępnej w bardzo niskiej cenie energii - podkreśliła.

Minister zapowiedziała, że nabór wniosków ruszy 16 kwietnia. Jej zdaniem skala programu to 900 MW energii cieplnej.

To pierwszy w pełni zielony program dla ciepłownictwa. To bardzo jasny kierunek: od ciepłownictwa węglowego do ciepłownictwa w pełni zielonego, bez potrzeby wchodzenia w paliwa przejściowe - dodała wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska, zaznaczając, że będzie można szybko transformować polskie ciepłownictwo. Dodała, że mamy dane np. Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, które pokazują, że transformacja w ciepłownictwie kosztuje mniej, niż utrzymanie dzisiejszego węglowego status quo.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.