W grudniu będzie gotowy akt oskarżenia. 16 podejrzanych już usłyszało zarzuty, dwóch siedzi za kratkami. Ale na tym nie koniec.
Zaraz po tragedii, która wydarzyła się 21 listopada 2006 r. w kopalni Halemba w Rudzie Śląskiej, Prokuratura Okręgowa w Gliwicach rozpoczęła intensywne śledztwo – przypomina „Puls Biznesu”.
Podejrzanym grozi do ośmiu lat więzienia. Dwie osoby przebywają w areszcie. Za kratki na trzy miesiące trafił Ryszard J., nadsztygar z Halemby. W areszcie przebywa też Marek Z., główny inżynier Halemby. Pozostanie w nim co najmniej do końca listopada 2007 r. Ma on postawiony zarzut m.in. narażenia górników na utratę życia lub uszczerbek na zdrowiu oraz niedopełnienie obowiązków.
Według ekspertów Wyższego Urzędu Górniczego (WUG), osoby nadzorujące prace w Halembie wiedziały o przekroczonym stężeniu metanu. Fałszowano m.in. wskazania urządzeń pomiarowych.
Prokuratura bada także wątki gospodarcze związane z Halembą. Chodzi m.in. o spółkę Mard, która prowadziła prace związane z likwidacją w Halembie ściany wydobywczej. Prokurator Szułczyński ujawnił, że Marian D., szef firmy Mard, były nadsztygar kopalni Pokój, ma postawione zarzuty m.in. poświadczania nieprawdy w dokumentach przetargowych. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Śledczy podejrzewają, że przetarg wart ponad 1 mln zł był ustawiony.
Hutnictwo zyska oddech? Unia ogranicza napływ stali spoza Europy
Od 1 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej obowiązują przepisy, które mają chronić europejski przemysł stalowy. Nowy unijny mechanizm zakłada zmniejszenie o niemal połowę bezcłowych limitów importu stali. - Te przepisy to w znacznej mierze realizacja postulatów hutniczych związków zawodowych – podkreślają w Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.