\"Pniówek\": Bezpieczeństwo i ekologia

Kop pniowek KL

fot: Krzysztof Lisewski

W zwalczaniu w kopalni „Pniówek” przeciwstawnych zagrożeń (metanowego i pożarowego) pomogło zastosowanie odpadów elektrownianych mieszanych z wodą

fot: Krzysztof Lisewski

W kopalni „Pniówek” w ciągu minuty uwalnia się ponad 200 m sześc. metanu. Ta ilość powoduje, że jest zakwalifikowana do IV, najwyższej kategorii zagrożenia metanowego. Tak jak w każdym zakładzie górniczym, w „Pniówku” jest również zagrożenie pożarowe.

Choć rejony ścian zawałowych nie są tam zaliczone do pożarowych (eksploatowane i udostępniane pokłady zaliczane są do I lub II grupy samozapalności), to jednak ocena warunków górniczo-geologicznych, w tym duża głębokość eksploatowanych pokładów – poniżej 830 m, wysoka temperatura pierwotna skał – ok. 38-41 st. C, występowanie zaburzeń geologicznych uniemożliwiających czyste wybranie węgla z ściany, wskazuje na istnienie potencjalnego zagrożenia wystąpienia pożarów endogenicznych.

– Zagrożenia metanowe i pożarowe są wzajemnie sprzeczne w ich zwalczaniu – podkreśla Henryk Stronczek, nadsztygar wentylacji w kopalni „Pniówek”. – Bo, aby zminimalizować zagrożenie metanowe, trzeba bardzo intensywnie przewietrzać wyrobiska. Z kolei zużywanie bardzo dużej ilości powietrza, powoduje wzrost zagrożenia pożarowego.

Pierwsze kroki

W zwalczaniu w kopalni obydwu tak przeciwstawnych zagrożeń, pomogło zastosowanie odpadów elektrownianych mieszanych z wodą.
– Wtłaczanie takiej mieszaniny do zbędnych wyrobisk górniczych powoduje ich uszczelnienie. W ten sposób znacznie zmniejsza się zagrożenie pożarowe. Dodatkowo poprzez likwidację szczelin w zrobach, ograniczyliśmy znacząco wypływ metanu do wyrobisk z obiegowym prądem powietrza – informuje nadsztygar Stronczek.

W „Pniówku” wykorzystywanie odpadów elektrownianych rozpoczęto w 1985 r. Do 1989 r. były to nieznaczne ilości, stosowane do celów technologicznych. Popioły zwożono do podziemi w stanie suchym i na miejscu, mieszając je z wodą, używano do uszczelniania i wypełniania korków izolacyjnych.
Z początkiem lat 90. w kopalni rozpoczęto działania organizacyjne, związane z wykorzystaniem odpadów elektrownianych do wypełniania starych, nieczynnych wyrobisk górniczych. Aby umożliwić transport większej ich ilości, zainstalowano pod ziemią sieć rurociągów. Na powierzchni, w wiacie wybudowanej na placu materiałowym specjalnie do tego celu, powstała stacja, w której wytwarzana jest mieszanina odpadów elektrownianych z zasoloną wodą dołową. Przechodząca tam bocznica kolejowa pozwala na podstawienie do 12 wagonów z pyłem. Do wiaty mogą wjechać jednocześnie dwa, które są rozładowywane za pomocą odpowiednich instalacji, podłączonych do dwóch mieszalników.

– Mieszalniki, to bardzo proste urządzenia, co gwarantuje prawie bezawaryjne ich użytkowanie i dużą wydajność – mówi nadsztygar Stronczek. – Maksymalnie na jednej zmianie możemy wyprodukować do 600 ton mieszaniny pyłów z wodą, o różnej gęstości.
W zależności od miejsca zatłaczania mieszaniny oraz długości trasy rurociągu, stosunek pyłu do wody wynosi w niej od 1:0,5 (w przypadku wypełniania korków izolacyjnych lub izolacji wyrobisk) do 1:1 (w przypadkach gdy ma penetrować zroby zawałowe).

– Mieszanina, musi mieć dobre własności penetrujące, aby jak najszczelniej wypełniła pustkę w górotworze, z drugiej jednak strony musi zapewnić zestalenie się – podkreśla nadsztygar wentylacji. – Warunek ten jest niezwykle ważny, ponieważ w ten sposób unika się zagrożenia wtórnego wypłynięcia mieszaniny i zalania czynnych wyrobisk.

50 kilometrów rur

Odpady elektrowniane zmieszane z zasoloną wodą dołową wtłaczane są aktualnie w kopalni do zrobów nieczynnych ścian, zrobów ścian eksploatowanych, przecinek likwidacyjnych ścian, zlikwidowanych i otamowanych nieczynnych wyrobisk korytarzowych i komorowych oraz korków izolacyjnych i przeciwwybuchowych. Na dole mieszanina transportowana jest rurociągami. Łączna ich długość wynosi ok. 52 km. Dla zabezpieczenia rurociągów przed wzrostem ciśnienia powyżej wytrzymałości rur, w ciągu magistral zabudowano siedem zaworów bezpieczeństwa oraz 36 układów pomiarowych, mierzących ciśnienie w czasie przepływu mieszaniny.

Od 1990 r. do 2005 r. w „Pniówku” systematycznie wzrastało wykorzystywanie pyłów elektrownianych do zwalczania zagrożeń metanowych i pożarowych – z 32 tys. ton do ponad 170 tys. ton rocznie. Później, co roku dostawy były mniejsze. W 2008 r. średnie miesięczne zużycie odpadów wynosiło 9.834 tony, podczas gdy w 2005 r. – 14.348 ton.

– Pyły są też stosowane do budowy dróg i autostrad – zauważa Stronczek. – Dlatego od wiosny do późnej jesieni mamy poważnych konkurentów w ich wykorzystywaniu. Zimą, kiedy drogowcy mają mniej roboty, znowu więcej odpadów elektrownianych trafia do nas.

Skuteczna profilaktyka

W kwietniu tego roku dotarła do „Pniówka” 2,5-milionowa tona pyłów. Kopalnia sprowadza je z elektrowni „Rybnik” i elektrociepłowni „Bielsko-Biała”.
– Na comiesięcznych posiedzeniach Kopalnianego Zespołu ds. Rozpoznawania i Zwalczania Zagrożeń Wodnych analizowane są szczegółowo wszystkie rejony, w których wykorzystywane są odpady elektrowniane zmieszane z zasoloną wodą. Uwzględnia się jednocześnie wpływ ich stosowania na aktualnie prowadzone i projektowane roboty górnicze. – W związku z wykorzystaniem mieszaniny na dole, do każdego rejonu opracowywany jest każdorazowo projekt techniczny – informuje nadsztygar Stronczek. Dodaje, że dotychczasowe, wieloletnie już, doświadczenia kopalni z wykorzystaniem mieszanin odpadów elektrownianych z zasoloną wodą dołową potwierdziło, że materiał ten jest bardzo dobrym wypełniaczem pustek pozostałych po prowadzonych robotach górniczych.

– W historii naszej kopalni eksploatację paru ścian zagrożonych pożarem endogenicznym, udało się pomyślnie zakończyć dzięki szeroko zakrojonym pracom profilaktycznym, w których maksymalnie wykorzystaliśmy mieszaninę odpadów elektrownianych z wodą dołową – komentuje nadsztygar wentylacji.
Kopalnia „Pniówek”, wykorzystując do likwidacji zagrożeń metanowych i pożarowych mieszaniny popiołów z wodą, działa także na rzecz ochrony środowiska. Bo dzięki temu, do wód powierzchniowych nie trafiło ponad 2 mln metrów sześc. zasolonych wód dołowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od soboty do poniedziałku ceny maksymalne benzyny i diesla będą niższe niż w piątek

Od soboty do poniedziałku litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,46 zł, benzyny 98 - 7,00 zł, a oleju napędowego - 6,85 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że ceny maksymalne wszystkich trzech paliw będą niższe od piątkowych.

Tauron Nowe Technologie ma 65 mln zł dofinansowania na modernizację oświetlenia drogowego

Tauron Nowe Technologie, spółka z grupy Tauron Polska Energia, podpisała z Bankiem Gospodarstwa Krajowego umowę na 65 mln zł dofinansowania z Krajowego Planu Odbudowy na modernizację oświetlenia drogowego w ponad 30 gminach na południu Polski - poinformowała w piątek grupa.

PGE: Trwają badania dotyczące możliwości lokalizacji elektrowni jądrowej w Bełchatowie

Wiceprezes PGE Marcin Laskowski poinformował PAP, że trwają badania geologiczne, hydrologiczne i sejsmiczne dotyczące lokalizacji w Bełchatowie w woj. łódzkim drugiej elektrowni jądrowej w kraju. Ekspertyzy będą częścią rekomendacji ws. inwestycji, którą spółka przygotuje dla rządu.

GZM rozwija ekosystem miejskich usług dronowych

Metropolia inwestuje w edukację, infrastrukturę i współpracę, rozwijając nowoczesne usługi dronowe dla samorządów.