„Murcki-Staszic” Awaryjny scenariusz na wypadek pogłębiających się kłopotów kopalni.
fot: Jarosław Galusek
W KHW trwa analiza aktualnej sytuacji techniczno-ekonomicznej kopalni „Murcki-Staszic”
fot: Jarosław Galusek
Przed tygodniem internetowe portale obiegło domniemanie o przygotowywanej jakoby likwidacji kopalni „Murcki-Staszic”. Sugestia jednego z liderów związkowych wydawała się szokująca w kontekście połączenia z początkiem tego roku obu tych zakładów górniczych.
W reakcji na te spekulacje, prezes zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego Stanisław Gajos wypowiedział dla PAP-u: – Nie ma żadnej decyzji, dotyczącej likwidacji tej kopalni. Jest natomiast konieczność przeanalizowania jej sytuacji, szczególnie pod kątem jakości produkowanego węgla, aby znaleźć najbardziej optymalne rozwiązania organizacyjne na przyszłość.
W ostatni czwartek prezes Gajos rozesłał w tej sprawie obszerne wyjaśnienie do wszystkich organizacji związkowych, działających w zakładach spółki, a także do redakcji wydawanych w jej kopalniach periodyków. Koncentruje się ono na zawartości jego zarządzenia z końca marca, w sprawie powołania zespołu do opracowania projektu przekazania złoża i zasobów produkcyjnych kopalni „Murcki-Staszic” do „Wieczorka” i „Mysłowic-Wesołej”.
Na wszelki wypadek
Zadaniem zespołu – informuje związkowców Stanisław Gajos – jest przeanalizowanie aktualnej sytuacji techniczno-ekonomicznej kopalni „Murcki-Staszic” pod kątem zagrożeń nie tylko dla jej dalszego funkcjonowania, ale i działalności całej firmy. Ma również przygotować koncepcję działań awaryjnych, które między innymi mogłyby polegać na przekazaniu – w sposób uzasadniony technicznie i ekonomicznie – części złóż i zasobów produkcyjnych „Murcek-Staszica” do sąsiednich kopalń. Działania takie korespondują z nienową koncepcją ustanowienia tzw. megakopalni i oznaczałyby przyśpieszenie jej realizacji.
Rzecz – jak wynika z wyjaśnienia prezesa – nie jest jednak definitywnie przesądzona. Ewentualne działania awaryjne miałyby być wdrażane w przypadku braku wymiernej poprawy położenia kopalni. Zarząd spółki kładzie przy tym nacisk na efekty w zakresie ilości, a zwłaszcza jakości produkowanego przez nią węgla. W konsekwencji – na uzyskiwanie stałych przychodów, pozwalających na realizację wszystkich bieżących zobowiązań i spłatę zaległych długów. Tak więc, przygotowywany przez zespół projekt ma zawczasu wskazać rozwiązania awaryjne i harmonogram ich wdrażania na wypadek, gdyby sytuacja produkcyjno-ekonomiczna „Murcek-Staszica” nie uległa w najbliższym czasie radykalnej poprawie.
Niespełnione rachuby
Prezes Stanisław Gajos nie precyzuje w przekazanym społecznym partnerom wyjaśnieniu natury i głębi przeżywanych przez kopalnię problemów. Poprzestaje na spostrzeżeniu, że przedstawiciele związków zawodowych i załoga wiedzę, o trudnej sytuacji zakładu, posiadają z licznych spotkań, które odbyły się w minionym okresie.
Akcentuje natomiast, że podejmowane w nim różnorodne zabiegi organizacyjne, techniczno-produkcyjne i ekonomiczne nie przełożyły się, jak dotychczas, na wyraźną poprawę kondycji finansowej, wzrost wydobycia węgla i poprawę jego jakości. Jako przykład, takiego niespełnienia rachub, przywołuje, idące w wiele milionów złotych, inwestycje w kopalni „Murcki”. Kaliber tych kłopotów na pewno jest jednak poważny, skoro rozwój niekorzystnej sytuacji kopalni mógłby – jak napisał Gajos do związkowych adresatów – spowodować problemy całej Katowickiej Grupy Kapitałowej.
Nie zapadły decyzje
Informację kończy stwierdzenie, że w sprawie formy dalszego funkcjonowania kopalni „Murcki-Staszic” nie zapadły ostateczne decyzje. Przygotowywane przez zespół rozwiązania – głosi jedna z konkluzji – mają między innymi gwarantować jak największą liczbę stabilnych miejsc pracy w kopalniach holdingu.