\"Bumar\" liczy na 300 mln zł z ARP

Twardy bumar com

fot: bumar.com

Bumar-Łabędy boryka się z finansowymi kłopotami

fot: bumar.com

Zbrojeniowy holding jest pierwszym chętnym na kredyt z Agencji Rozwoju Przemysłu. Ma go spłacić resort obrony - napisał \"Puls Biznesu\".

Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) będzie mogła zaciągać kredyty albo emitować obligacje gwarantowane przez skarb państwa. W ten sposób może w tym i przyszłym roku uzbierać 5 mld zł, które ma pożyczyć firmom dotkniętym kryzysem.

Pierwszy chętny na pożyczkę już jest. To \"Bumar\", zbrojeniowy holding, który dzięki wsparciu ARP może złagodzić problem obcięcia budżetowych zamówień na sprzęt obronny - podał \"Puls Biznesu\".

— Zaproponowaliśmy, że zaciągniemy kredyt na realizację produkcji, którą zamówiłoby Ministerstwo Obrony Narodowej i zapłaciło za nią w następnych latach. Minister skarbu uznał, że w projekt mogłaby zaangażować się Agencja Rozwoju Przemysłu. Staramy się więc o 200-300 mln zł kredytu — mówi Edward Nowak, prezes Bumaru.

Agencja pracuje nad pożyczką, choć zanim będzie mogła jej udzielić, musi poczekać, aż ustawa dotycząca państwowych poręczeń i gwarancji wejdzie w życie.

Jeśli plan się powiedzie, tegoroczne przychody Bumaru z dostaw krajowych, szacowane dotychczas na 1 mld zł, mogą zwiększyć się do 1,3 mld zł, z czego około 500 mln zł przypada na zakup przez armię kołowego transportera opancerzonego Rosomak. To niewiele, bo aby normalnie funkcjonować, grupa potrzebuje krajowych zamówień wartości 1,6-1,7 mld zł.

Nie wiadomo tylko, czy nowy model rozliczeń zakupów i kredyt z ARP zaakceptuje MON. Resort nie skomentował sprawy.

Oprócz zamówień krajowych Bumar stara się także o kontrakty zagraniczne. W tym roku mogą one sięgnąć 450 mln USD, podczas gdy w ubiegłym wyniosły 175 mln USD.

— Około 70 proc. to zamówienia pewne lub prawie pewne, 30 proc. puli zagranicznych kontraktów musimy jeszcze walczyć — uważa Edward Nowak.

Jeśli zbrojeniowy holding pożyczy z agencji 300 mln zł, to dla innych firm w potrzebie zostanie jeszcze 4,7 mld zł. O wsparcie z ARP mogą starać się zarówno spółki państwowe, jak i prywatne z sektorów objętych kryzysem, takich na przykład jak zbrojeniówka, motoryzacja, hutnictwo czy budownictwo.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Flota osobowych elektryków w Polsce wzrosła w ciągu roku o połowę

Liczba elektrycznych samochodów osobowych była we wrześniu o połowę wyższa niż rok wcześniej, jednak liczba nowych rejestracji spadła - wynika z danych Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, F5A i Otomoto.

„Podziemne Królestwo” – materiał dziennikarzy śledczych TVN24 o tym kto blokuje zmiany w górniczym kolosie

Reportaż „Czarno na Białym” wskazuje na dwa główne powody kryzysu: cykliczność rynku węgla koksowego i wieloletnie zaniechania restrukturyzacyjne. W 2022 r. tona węgla koksowego kosztowała rekordowe 360 dolarów, dziś to 230 dolarów – na granicy opłacalności. Jak tłumaczy w programie zarząd JSW, przychody nie pokrywają kosztów. Poduszka 7 mld zł z czasów hossy została w ciągu trzech lat wydana na pokrycie kosztów funkcjonowania.

Protest w Bogdance. Zarząd spółki deklaruje otwartość na dialog

Rozpoczął się protest w Bogdance. Związkowcy pod siedzibę zarządu Lubelskiego Węgla Bogdanka przynieśli drewnianą trumnę z napisem „górnictwo i energetyka” i zapowiedzieli, że nie wyjdą z budynku – informuje Polskie Radio Lublin.

Południowy Koncern Węglowy wsparł ćwiczenia ratownicze MAYDAY’26

Południowy Koncern Węglowy S.A. był jednym z głównych partnerów czwartej edycji MAYDAY’26 – wydarzenia poświęconego doskonaleniu współpracy służb ratowniczych podczas zdarzeń z dużą liczbą poszkodowanych. Spółka udostępniła na potrzeby ćwiczeń infrastrukturę kolejową Zakładu Górniczego Janina w Libiążu i zaangażowała pracowników w obsługę ruchu kolejowego. W wydarzeniu uczestniczyli także ratownicy górniczy z ZG Janina, którzy prezentowali specjalistyczny sprzęt i prowadzili instruktaż pierwszej pomocy.