\"Budryk\": Zatrudnieni czasowo pracownicy z „Pniówka” szybko zaadaptowali się do nowych warunków
O możliwości oddelegowania na określony czas pracowników z jednej kopalni do innej, do wykonywania określonych robót, zadecydował Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Potrzeba taka jest wynikiem mniejszego popytu na węgiel koksowy. Dlatego górnicy z „Pniówka” od 26 stycznia pracują w przyłączonej rok temu do JSW kopalni „Budryk”, produkującej głównie węgiel energetyczny.
Duże odciążenie
– Dla mnie to jest bardzo duże odciążenie – komentuje decyzję o oddelegowaniu pracowników z „Pniówka” Marek Żarnowski, sztygar oddziałowy w MD-2 (oddział odpowiedzialny za stan techniczny obudów zmechanizowanych) w kopalni „Budryk”. – Ułatwia mi to prowadzenie prac w oddziale. Mogę z wyprzedzeniem planować roboty związane ze zbrojeniem ścian przygotowywanych do eksploatacji.
Górnicy z „Pniówka” wykonali już prace związane z badaniem technicznym obudowy zmechanizowanej Glinnik-09/23 POz. Jest to konieczne, gdyż zgodnie z rozporządzeniem ministra gospodarki obudowa zmechanizowana, która jest eksploatowana dłużej niż 10 lat od daty produkcji, aby mogła być dopuszczenia do dalszej eksploatacji musi być poddana badaniu technicznemu. Polega ono na demontażu obudowy, kontroli poszczególnych jej elementów, wymianie uszkodzonych elementów oraz ponownym montażu. To zadanie jest już zakończone. Obudowa jest już zabudowana w dowierzchni przygotowywanej do eksploatacji ściany Cw-3 w pokładzie 364/2. Kolejne zadanie, jakie powierzono górnikom z
„Pniówka”, to montaż nowej obudowy zmechanizowanej Fazos-12/25-2x2495 przewidzianej do eksploatacji ściany Cw-2 w pokładzie 364/2.
– Dzięki obecności kolegów z „Pniówka”, nasi ludzie mogą wykonać demontaż obudowy SATO 15/35 POz w chodniku Cz-6a, która będzie wytransportowana na powierzchnię i tam remontowana – informuje sztygar Żarnowski.
W jego ocenie pracownicy z kopalni ,,Pniówek” szybko zaadaptowali się do nowych warunków. – A trzeba zaznaczyć, że praca na innej kopalni, w początkowym okresie, może być trudna. Bo trzeba poznać specyfikę zakładu oraz skomplikowaną sieć wyrobisk górniczych. Poza tym praca przy montażu oraz podczas prac związanych z badaniem technicznym obudów zmechanizowanych jest niebezpieczna i wymaga sporych umiejętności – zaznacza Żarnowski.
Każda para rąk bezcenna
W najbliższym czasie zgodnie, z harmonogramem robót zbrojeniowych, w kopalni „Budryk” będzie konieczne obłożenie równocześnie dwóch stanowisk montażowo-demontażowych, aby wykonać badania techniczne obudów zmechanizowanych. Dlatego, jak podkreśla sztygar Żarnowski, ludzie z „Pniówka”, byliby nadal potrzebni w jego oddziale.
– Każda para rąk jest dla nas bezcenna – stwierdza. – Pracownicy mojego oddziału przyjęli kolegów z „Pniówka” bardzo dobrze. Mamy świadomość, że ich pomoc jest dla nas niezbędna.
Współpraca kopalni „Budryk” z innymi kopalniami JSW, to nie tylko oddelegowani do niej pracownicy z „Pniówka”. Od kilku miesięcy w eksploatowanej ścianie CW-4” wykorzystywana jest obudowa zmechanizowana, wypożyczona z kopalni „Jas-Mos”.
– To ściana o wysokości 3,4 metra, a my mieliśmy tylko obudowy do ścian o wysokości do 3 metrów – informuje Jan Płaczek, kierownik przygotowania produkcji w „Budryku”. – Mieliśmy dwa wyjścia. Albo kupić nową obudowę, a to by nas sporo kosztowało, albo nie urabiać całości węgla w ścianie, co wiązało się z zagrożeniem pożarowym. Z pomocą przyszła nam kopalnia „Jas-Mos”, w której była taka obudowa. Na nasz koszt została ona wyremontowana w Jastrzębskich Zakładach Remontowych. Za kilka miesięcy, po wybraniu ściany Cw-4”, obudowa wróci do kopalni „Jas-Mos”.