\"Bolesław Śmiały\": Mobilizacja krwiodawców
fot: Kajetan Berezowski
Ponad piętnaście litrów krwi oddali pracownicy kopalni „Bolesław Śmiały” w specjalnym ambulansie RCKK
fot: Kajetan Berezowski
Ponad piętnaście litrów krwi oddali pracownicy kopalni „Bolesław Śmiały” w specjalnym ambulansie podstawionym na terenie zakładu przez Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach.
-Mamy obecnie zapotrzebowanie na każdą grupę krwi. W ostatnich dniach nasz ambulans odwiedził kilka śląskich kopalń. Wśród dawców było wielu ludzi młodych, którzy zgłosili się po raz pierwszy. W piątek będziemy w kopalni „Staszic”. Liczymy na podobną mobilizację krwiodawców – podkreśliła Zdzisława Sołtysek, kierownik działu ekip wyjazdowych w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach.
Wśród osób oddających krew był górnik Adam Werner z oddziału G9. - Jestem ratownikiem górniczym, a to zobowiązuje. Muszę nieść pomoc zarówno kolegom, którzy ucierpieli w wyniku katastrofy w kopalni „Wujek-Śląsk”, jak i wszystkim potrzebującym – wyjawił.
Mirosław Myszor z oddziału mechanicznego kopalni „Bolesław Śmiały” zgłosił się do ambulansu zaraz po wyjściu z łaźni. -Od szesnastu lat regularnie oddaję krew. Zwykle po takich tragediach ludzie się mobilizują, ale pamiętajmy, że oczekujących na pomoc nigdy nie brakuje. Dlatego zachęcam młodych kolegów, aby poszli w moje ślady – tłumaczył.
Krew oddawały również przedstawicielki żeńskiej części załogi łaziskiej kopalni Małgorzata Rozmus i Joanna Antys pracują w księgowości. -Nie zastanawiałyśmy się długo czy pójść za kolegami z dołu. Każda oddała 450 mililitrów krwi. Ludzkie życie nie ma ceny. Trzeba sobie pomagać – przyznała Joanna Antys.
Jutro w teren wyruszą kolejne ambulanse, w których będzie można oddać krew.
Na Katowickim Rynku akcja trwać będzie od godz. 10 do 18. W Rudzie Śląskim - Nowym Bytomiu od 10 do 16, a w Piekarach Śląskich między godz. 12 a 17.