Siltech: Doświadczenia prywatnej kopalni

 

 

Związkowcy boją się prywatyzacji kopalń jak ognia. Jednak trudno oceniać coś czego się nie zna. Nie mamy w Polsce doświadczeń z prywatnym górnictwem. No, może poza jednym, niewielką zabrzańską kopalnią Siltech.
 
Zabrzański Siltech fedruje od kilku lat pozostałości złoża w filarze ochronnym dawnej kopalni Pstrowski. Trudno go porównywać do kopalń państwowych, bo skala tych przedsiębiorstw nie przystaje do siebie. Siltech wydobywa zaledwie ok. 650 ton węgla na dobę. Zatrudnia także niewiele, bo raptem 180 osób, w tym jedynie 20 na powierzchni, z czego połowa to pracownicy administracji (większość pracowników ma umowy zawarte na czas trwania koncesji).
 
Jednak doświadczenia Siltecha dają nam namiastkę wyobrażeń o relacjach społecznych, jakie mogą panować w prywatnych kopalniach.
 
Proste zasady
 
Jan Chojnacki, prezes Siltechu wyznaje kilka prostych zasad, m.in. „taka płaca, jaka praca”. Jednak najważniejsza z nich mówi o tym, by tak kierować biznesem, by firma wychodziła na swoje, a ludzie byli zadowoleni.
 
- Nie lekceważymy swoich pracowników. Sam doskonale wiem, na czym polega praca górnika, dlatego mam wiele szacunku dla swoich pracowników. Płacimy jednak tylko tyle, ile jesteśmy w stanie, u nas obowiązuje prosty rachunek ekonomiczny - mówi Chojnacki. - Jak Bozia da, to są nagrody, premie, a jak Bozia nie da, to nie ma, bo niby kto miałby to sfinansować? Państwo?
 
Ale jak tylko finanse firmy pozwalają, pracownicy mogą liczyć na dodatkową nagrodę roczną. Ubiegłoroczny zysk kopalni pozwolił na to. Średnia nagroda wyniosła ok. 1,4 tys. zł na rękę. Nagroda roczna jest związana z aktywnością zawodową.
 
- Nie można na równi traktować pracownika, który często korzysta ze zwolnień lekarskich, z tym, który nie choruje. W tym przypadku o nagrodzie decyduje głównie efektywność pracy - twierdzi Chojnacki.
 
Zarobki, jak przekonuje prezes zabrzańskiej kopalni, nie odstają zbytnio od tych, które są w państwowych kopalniach. Średnia miesięczna płaca w Siltechu wynosi ok. 2,4 tys. zł netto. W skład płacy wchodzą - oprócz zasadniczego wynagrodzenia - nadgodziny za dni wolne od pracy oraz kartki żywieniowe (10 zł dziennie).
 
- Staramy się należycie wywiązywać wobec pracowników. Firma ma fundusz socjalny, dzięki któremu realizowane są niektóre świadczenia np. organizujemy paczki okolicznościowe dla dzieci naszych pracowników (Mikołaj, Dzień Dziecka itp.), świąteczne bony towarowe, wczasy „pod gruszą”, zapomogi.
Płace oraz inne świadczenia są określone w regulaminie wynagrodzeń. Żelazną regułą jest to, by pracownik otrzymywał pensje na czas. I jak zapewnia, Chojnacki, w Siltechu, nigdy nie było opóźnień.
 
Te same rygory
 
Równie ważną kwestią dla pracowników jest bezpieczeństwo pracy.
W tej materii obowiązują te same standardy co w innych kopalniach. Każdy pracownik jest wyposażony w odzież roboczą jak i sprzęt ochrony osobistej. Kopalnia zatrudnia specjalistę ds. BHP.
 
- Mamy te same kontrole urzędów górniczych co państwowe kopalnie. Dlatego pod ziemią jest stosowany ten sam reżim jak w innych kopalniach.
W kopalni występują tylko nieliczne zagrożenia, a zatem statystyka wypadkowa nie jest bogata.
 
Kopalnia notuje rocznie kilka wypadków. Są to zazwyczaj jednak tylko drobne urazy. Pomimo tego pracownicy są ubezpieczeni na wypadek nieszczęśliwego zdarzenia. - Najlepiej, by nikt nie musiał korzystać z tych świadczeń - przekonuje Chojnacki.
 
Niestety, w ubiegłym roku doszło w Siltechu do nieszczęśliwego wypadku, w którym śmierć poniósł jeden z pracowników kopalni.
Górnik usuwający podziemną awarię rurociągu przeciwpożarowego został zasypany skałami stropowymi. Pech chciał, że chodnik, w którym pracował sąsiadował z dawnym, nieczynnym wyrobiskiem. Cześć konstrukcji podtrzymującej strop w czynnym wyrobisku osunęła się na skutek działania starego wyrobiska. Kontrola OUG wykazała, że tragedia w Siltechu była zdarzeniem losowym.
 
Niemniej w prasie pojawiły się spekulacje na temat tego, jak prywatny pracodawca traktuje swoich górników. Jedna z gazet napisała, że rodzina górnika została pozostawiona sama sobie.
 
Chojnacki zżyma się na samą myśl o tym. - Rodzina została otoczona należytą opiekę - zapewnia prezes Siltechu.
 
Firma opłaciła wszelkie koszty pogrzebowe, spłaciła kilkadziesiąt tysięcy złotych zadłużenia jakie ciążyły na rodzinie zmarłego, dzieciom górnika wykupiono polisy, a także choremu dziecku częściowo opłacono zakup specjalistycznej protezy.
- Oprócz 100 tys. zł z ubezpieczeń, rodzina otrzymała od nas pomoc na drugie tyle - twierdzi Chojnacki.
 
Nie ma związków
 
Czym zatem zasadniczo różni się prywatny Siltech od państwowych kopalń, nie licząc skali przedsiębiorstw? W Siltechu nie działają związki zawodowe, co dla górniczych związkowców jest solą w oku. Załogę w stosunkach z pracodawcą reprezentuje rada pracowników.
 
- Nikt z pracowników nie zwracał się do mnie o powołanie związku - zastrzega Chojnacki. - Choć nie mam nic przeciwko związkom zawodowym, to jednak zastanawiam się, co związkowcy mogliby wywalczyć więcej dla załogi tej kopalni. Z pustego i Salomon nie naleje.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W pracującej dla kopalń spółce przedłużono czas na przekazanie propozycji układowych

Sędzia-komisarz wydał zarządzenie dotyczące przedłużenia do 30 września br. terminu na złożenie propozycji układowych - wynika z środowego komunikatu PKP Cargo. Spółka ma też przygotować ich ostateczną wersję do końca sierpnia.

Sejmowa komisja za poprawkami do projektu ustawy, który ma uprościć inwestycje w energetykę jądrową

Objęcie nowymi przepisami już realizowanych projektów, a nie tylko nowych, zakładają poprawki do projektu nowelizacji ustawy o przygotowaniu i realizacji inwestycji w energetykę jądrową, zarekomendowane w środę przez sejmową komisję ds. energii, klimatu i aktywów państwowych.

Infrastruktura sportowa outdoor jako element rewitalizacji obszarów miejskich i przemysłowych

Infrastruktura sportowa outdoor może być sposobem na ożywienie miast i zmienianie przemysłowych pejzaży w bardziej przyjazne przestrzenie publiczne. Pozwala nie tylko na tworzenie estetycznych i funkcjonalnych miejsc, ale również promuje aktywność fizyczną. Dzięki dobrze zaplanowanym inwestycjom takie obiekty mogą przyciągać zarówno mieszkańców, jak i turystów, stając się popularnymi ośrodkami rekreacji.

Iloma daninami obłożone jest polskie górnictwo? Aż trudno uwierzyć!

W latach 2004 –2024 górnictwo węgla kamiennego wpłaciło do budżetu państwa, budżetów lokalnych oraz państwowych funduszy „parabudżetowych” kwotę 145 450 572,60 tys. zł.