Górnictwo: związkowcy z PGG zdecydują, czy podpisać porozumienie antykryzysowe

fot: Maciej Dorosiński

Do rozmów w sprawie podwyżek płac w Polskiej Grupie Górniczej Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wyznaczyło Jerzego Bernarda Nowaka, który wcześniej mediował podczas negocjacji w JSW w 2012 roku

fot: Maciej Dorosiński

W czwartek, 23 kwietnia, odbędzie się spotkanie przedstawicieli trzynastu central związkowych z Polskiej Grupy Górniczej. Strona społeczna zdecyduje, czy podpisać porozumienie antykryzysowe, które zakłada m.in. 20-procentową obniżkę wynagrodzeń. Na szali jest upadłość największej górniczej spółki.

Spotkanie związkowców rozpocznie się o godz. 9.00 w siedzibie PGG przy ul. Powstańców w Katowicach. Przedstawiciele strony społecznej mają się spotkać jednak tylko we własnym gronie (bez spotkania z zarządem), żeby wypracować wspólne stanowisko i zdecydować, czy podpisać porozumienie antykryzysowe przygotowane przez zarząd PGG. Podczas spotkania mają być zachowane obostrzenia związane z koronawirusem – m.in. związkowcy będą siedzieć w dwumetrowych odstępach.

Program ratunkowy zakłada skrócenie tygodnia pracy o jeden dzień i proporcjonalne obniżenie zarobków o 20 proc. przez kolejne trzy miesiące od początku maja do końca lipca.

Strona związkowa nie zaakceptowała tej propozycji i przedstawiła własny projekt, zakładający wprowadzenie w firmie przestoju ekonomicznego przez jeden dzień w tygodniu, za który pracownicy otrzymywaliby 60 proc. wynagrodzenia. Jak jednak argumentowali przedstawiciele zarządu PGG, oszczędności zaproponowane przez związkowców byłby niewystarczające, żeby uratować spółkę.

Strony spotkały się we wtorek w Warszawie, a w rozmowach wziął również udział wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

- Podczas spotkania jeszcze raz przedstawiono nam propozycję pracodawcy. Nie dostaliśmy żadnej innej propozycji. Usłyszeliśmy, że albo je podpiszemy i da to spółce oddech na trzy miesiące, albo spółka ogłosi upadłość – zdradził nam kulisy spotkania jeden ze związkowców, który prosił o zachowanie anonimowości.

Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej Solidarności podkreślił, że związkowcy stanęli przed bardzo trudnym wyborem.

- Na pytania, jak ma dalej funkcjonować Polska Grupa Górnicza, premier Sasin powiedział, że do końca maja, po wyborach zostanie przedstawiony program restrukturyzacji. Nikt nie jest w stanie odpowiedzieć, co będzie w sierpniu i kolejnych miesiącach, bo nikt nie jest wróżką. My nie wiemy, czy ograniczenie się dzisiaj pracowników PGG doprowadzi do tego, że ta firma przetrwa. Nikt nam nie jest teraz w stanie tego zagwarantować – zaznaczył Hutek.

- Jeśli zostanie przedstawiony program, który pokaże, że przy tych wyrzeczeniach rzędu 20 proc. PGG jest w stanie funkcjonować dalej i przetrwać, a miejsca pracy zostaną uratowane, to wtedy te wyrzeczenia mają sens – dodał szef górniczej Solidarności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Cztery węzły przesiadkowe w Gliwicach nabierają kształtów

Zostawić samochód na parkingu i dalej pojechać autobusem, metrorowerem lub pociągiem – taką możliwość mają zapewnić cztery nowe węzły przesiadkowe, które powstają w Gliwicach. Inwestycje mają ułatwić łączenie różnych środków transportu w codziennych podróżach po mieście i regionie. Władze Gliwic poinformowały o postępie prac.

Sąd zablokował rozbudowę kopalni. To pierwszy taki wyrok w tym kraju

Australijski Sąd Najwyższy zablokował rozbudowę kopalni węgla Mount Pleasant. Decyzję popierają ekolodzy, ale niepokoi ona branżę energetyczną.

W czwartek maksymalne ceny paliw: litr benzyny 95 - 6,83 zł, oleju napędowego - 7,74 zł

Zgodnie ze środowym obwieszczeniem Ministra Energii w czwartek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,83 zł, benzyny 98 - 7,71 zł, a oleju napędowego - 7,74 zł. Ceny maksymalne wszystkich paliw są zatem niższe niż w środę. W środę litr benzyny 95 kosztował nie więcej niż 6,86 zł, benzyny 98 - 7,74 zł, a oleju napędowego - 7,80 zł. Następne obwieszczenie Ministra Energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane w czwartek i określi ceny na piątek.

Największa w historii polskiego Bałtyku kampania morska. Wszystkie turbiny Baltic Power zainstalowane

Po niespełna dwóch latach prac budowlanych na morzu wszystkie turbiny Baltic Power są już zainstalowane. Pierwsza w historii Polski morska farma wiatrowa jest w fazie rozruchu i przechodzi testy, by za kilka miesięcy zapewniać energię elektryczną wystarczającą do zasilenia ponad 1,5 mln gospodarstw domowych w kraju.