Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.43 PLN (-1.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

298.60 PLN (-1.79%)

ORLEN S.A.

133.42 PLN (+0.95%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.43 PLN (-3.47%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.33 PLN (+0.21%)

Enea S.A.

21.76 PLN (-1.00%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.90 PLN (-0.40%)

Złoto

4 638.59 USD (+1.84%)

Srebro

73.93 USD (+3.05%)

Ropa naftowa

109.76 USD (-1.27%)

Gaz ziemny

2.63 USD (-0.72%)

Miedź

5.97 USD (+0.76%)

Węgiel kamienny

115.15 USD (+3.79%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.43 PLN (-1.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

298.60 PLN (-1.79%)

ORLEN S.A.

133.42 PLN (+0.95%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.43 PLN (-3.47%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.33 PLN (+0.21%)

Enea S.A.

21.76 PLN (-1.00%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.90 PLN (-0.40%)

Złoto

4 638.59 USD (+1.84%)

Srebro

73.93 USD (+3.05%)

Ropa naftowa

109.76 USD (-1.27%)

Gaz ziemny

2.63 USD (-0.72%)

Miedź

5.97 USD (+0.76%)

Węgiel kamienny

115.15 USD (+3.79%)

Wspólny głos górnictwa i energetyki

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Unia Europejska chce być prymusem w ograniczaniu emisji dwutlenku węgla, mimo że w skali globalnej emituje jedynie 9 proc. tego gazu - przypomina Bogusław Hutek

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Jeśli zostaną przyjęte regulacje, o których teraz mówi się w Unii Europejskiej, oznacza to całkowitą dekarbonizację. W praktyce będzie to skutkowało pełną likwidacją górnictwa i przemysłu energochłonnego w Polsce w latach 2030-2050 - zwraca uwagę w rozmowie z Trybuną Górniczą BOGUSŁAW HUTEK, przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność.

O co będzie toczyła się gra podczas grudniowego szczytu klimatycznego w Katowicach?
Stawką jest nasze być albo nie być. Tu nie chodzi jedynie o górnictwo, ale również o cały przemysł energochłonny. Jeśli zostaną przyjęte regulacje, o których teraz mówi się w Unii Europejskiej, oznacza to całkowitą dekarbonizację. W praktyce będzie to skutkowało pełną likwidacją górnictwa i przemysłu energochłonnego w Polsce w latach 2030-2050. Unia Europejska chce być prymusem w ograniczaniu emisji dwutlenku węgla, mimo że w skali globalnej emituje jedynie 9 proc. tego gazu. Na dodatek chce to osiągnąć kosztem Polski, która ograniczyła emisję znacznie powyżej dokonanych ustaleń, podczas gdy kraje starej Unii nawet nie zbliżyły się do wytyczonych celów. To wszystko i tak nie ma większego sensu, jeśli do znaczącej redukcji nie przystąpią Chiny i USA, które są największymi emitentami dwutlenku węgla na świecie. Jeśli to się nie zmieni i Unia Europejska dalej będzie obstawała przy swojej polityce klimatycznej, to mamy prawo uważać, że jest to polityka wymierzona w polską gospodarkę, a jej celem jest generalne podniesienie kosztów produkcji w naszym kraju i osłabienie naszej konkurencyjności. Większość dużych przedsiębiorców w Polsce korzysta z energii węglowej i to uderzy właśnie w nich. Jeśli nie będzie pomocy ze strony państwa dla przemysłu energochłonnego, tak jak to jest na Zachodzie, to oznacza automatyczne podniesienie kosztów energii elektrycznej i podrożenie kosztów - polskie firmy będą miały problemy, a międzynarodowe koncerny po prostu uciekną z Polski np. na Białoruś, Ukrainę czy do Rosji. Będą dalej produkować i emitować nawet więcej, a my stracimy miejsca pracy.

Co będzie największym wyzwaniem?
Zorganizowanie konferencji PRE_COP24 było bardzo dobrą inicjatywą. Natomiast brakowało mi tam jednej kluczowej kwestii, czyli wspólnego głosu energetyki i górnictwa. Obecnie szefowie spółek węglowych jeżdżą do Brukseli i przekonują, że węgiel może być ekologicznym paliwem. To cenne inicjatywy. Ale co z tego, jeśli za chwilę jadą tam prezesi spółek energetycznych i w ogóle nie wspominają o węglu. Brakuje w tej kwestii jedności. Nie widać jej też do końca w szeregach rządowych. Można nawet mówić o pewnym dwugłosie. Z jednej strony wiceminister Grzegorz Tobiszowski pokazał podczas PRE_COP24, że w jednoznaczny sposób popiera nasze stanowisko, ale chwilę wcześniej minister środowiska Henryk Kowalczyk powiedział, że w ciągu 10 lat program Czyste Powietrze zlikwiduje całkowicie węgiel w indywidualnych gospodarstwach. Potrzebujemy w tej sprawie jedności. Jeśli na nadchodzącej konferencji w Brukseli w ramach PRE_COP24, a następnie na samym szczycie klimatycznym nie wybrzmi wspólny głos górnictwa i energetyki, to nie mamy co myśleć o sukcesie i przeforsowaniu naszych propozycji. Naszym zadaniem jest pokazanie, że można bezpiecznie i efektywnie wykorzystywać węgiel, ale przedstawiciele energetyki muszą zadeklarować, że warto inwestować w energetykę węglową. Jeśli takiego głosu ze strony tej branży zabraknie, to znaczy, że energetyka ma przyzwolenie na realizację własnej polityki, czyli dekarbonizację i nieinwestowanie w węgiel. Bardzo trudne będzie również przekonanie do naszych racji przedstawicieli krajów starej Unii, gdzie węgiel stał się dyżurnym chłopcem do bicia. To będzie trudne i to pomimo faktu, że znaczna grupa tych krajów wciąż ma bardzo dużą część swoich miksów energetycznych opartych na węglu. Z tą różnicą, że jest to węgiel importowany spoza Unii Europejskiej. Wychodzi na to, że jeśli węgiel się sprowadza, to nie ma problemu, ale kiedy wydobywa się go w Polsce, to problem jest ogromny. Trudno tutaj o jakąkolwiek logikę.

Jakie ustalenia podjęte podczas grudniowego szczytu klimatycznego uznacie za satysfakcjonujące?
Przede wszystkim te wynikające ze wspólnego stanowiska trzech central związkowych - Solidarności, OPZZ, Forum ZZ - oraz tych wniosków, które zostały wypracowane podczas Społecznego PRE_COP24 w Katowicach. Głównie takie, które jasno podkreślają, że każde państwo ma prawo do własnego miksu energetycznego, ma prawo go realizować, jak chce i mieć swoją drogę do ograniczenia emisji nienarzucaną przez nikogo. Równocześnie oczekujemy przyjęcia deklaracji, że wszystkie źródła energii są równoprawne i żadne nie powinny być pomijane w dofinansowaniu rozwoju nowych technologii. To szczególnie ważne, bo obecnie węgiel został odstawiony na boczny tor i prawie całkowicie wstrzymane zostały unijne dotacje przeznaczone na dofinansowanie i rozwój nowoczesnych i czystych technologii węglowych.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...

Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.

Zysk netto Grupy Orlen za 2025 rok wyniósł 2,6 mld zł

Zysk netto Grupy Orlen za 2025 r. wyniósł 2 mld 648 mln zł i był niższy o 99 mln zł liczony rok do roku - poinformował koncern w opublikowanym w środę skonsolidowanym raporcie rocznym. Wynika z niego, że w 2025 r. nakłady inwestycyjne w Grupie Orlen wyniosły ponad 33 mld zł.

Odwierty na rekultywowanej hałdzie Pokój

Na rekultywowanej hałdzie Pokój w Rudzie Śląskiej rozpoczęły się odwierty, które pozwolą dostrzec to, co niewidoczne gołym okiem. Celem badań jest specjalistyczna analiza gruntu. Zleciła je Spółka Restrukturyzacji Kopalń.

Majówka z Kolejami Śląskimi – specjalna oferta i więcej połączeń

Nieograniczone podróże pociągami już od 23 zł dziennie – taką propozycję na majówkę przygotowały Koleje Śląskie. Dzięki specjalnej ofercie oraz dodatkowym pociągom i powiększonym składom, pasażerowie mogą wygodnie zaplanować wyjazdy w najbardziej malownicze zakątki regionu. Dodatkowe pociągi pojawią się na trasie łączącej Wisłę z Cieszynem – przez Ustroń i Goleszów. Z kolei składy z większą liczbą miejsc będą kursować z Częstochowy do Wisły Głębców oraz do Krakowa Płaszowa. Na majówkę wraca także Ornak, który od 1 do 3 maja umożliwi bezpośrednie przejazdy z Częstochowy do Zakopanego.