Związkowcy z Solidarności domagają się rozmów w sprawie przyszłości Grupy Tauron

fot: Kajetan Berezowski

Związkowcy obawiają się, że wydzielenie aktywów węglowych spowoduje likwidację tysięcy miejsc pracy, a nawet całej Grupy Tauron

fot: Kajetan Berezowski

+6 Zobacz galerię

Galeria
(9 zdjęć)

Ministerstwo Aktywów Państwowych gotowe jest wydzielić z grup energetycznych moce produkcyjne oparte na węglu. Celem jest przyspieszenie transformacji polskiej energetyki i utworzenie Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego. Plany resortu popiera Paweł Strączyński, niedawno mianowany prezes zarządu Grupy Tauron. Związkowcy są przeciwni tym planom. Zarzucają zarówno kierownictwu Grupy Tauron jak i rządowi brak woli dialogu społecznego.

- To dla mnie kompletnie niezrozumiałe, że rządzący, a w tym przypadku, dwaj panowie, wicepremier Jacek Sasin i wiceminister Artur Soboń nie uczą się na błędach – mówił Piotr Duda, przewodniczący NSZZ Solidarność, który 23 kwietnia został zaproszony przez związkowców z Taurona na pikietę połączoną z konferencja prasową przed siedzibę zarządu spółki.

- Strona rządowa nie była inicjatorem wielogodzinnych negocjacji, które toczyły się przez pół roku w gmach Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach i nie tylko, ze stroną społeczną. To było wymuszone przez protesty. Rządzący nie uczą się na błędach, aby takie same negocjacje dotyczące energetyki prowadzić w podobnej formule, czyli w dialogu społecznym – mówił szef Solidarności.

Związkowcy obawiają się, że wydzielenie aktywów węglowych spowoduje likwidację tysięcy miejsc pracy, a nawet likwidację całej Grupy Tauron.

- Nie ma zgody Solidarności i mam nadzieję, całej strony społecznej, aby podzielić Grupę Tauron. Chcemy konkretnych rozmów. Solidarność nie jest przeciwna transformacji energetycznej, chce jednak, aby jej zasady były uzgodnione w dialogu – podkreślił raz jeszcze Piotr Duda.

Waldemar Sopata, przewodniczący Solidarności w Tauron Wydobycie przypomniał, że od września 2020 r. strona społeczna słała do zarządu Tauron Polska Energia prośby o podjęcie rozmów na temat transformacji sektora energetycznego.

- Niestety, my możemy prosić, a nikt z nami na ten temat nie rozmawia, bo nie chce rozmawiać. Zarząd zaprosił nas na 28 kwietnia. Odsyłam do tego, żeby przeczytać, co to jest dialog. Dialog wymaga szacunku drugiej strony. Mamy szereg dokumentów i są podstawy, aby Grupa Tauron funkcjonowała w takim kształcie. Nie ma na to zgody, abyśmy rozczłonkowali Grupę Tauron. Nie pozwolimy zmarnować dorobku, wyrzeczeń, krwawicy pracowników Grupy Tauron – tłumaczył Sopata.

Przed kilkoma dniami nowy prezes Taurona Paweł Strączyński zapewniał, że związkowcy nie mają powodów do obaw, ponieważ po wydzieleniu aktywów węglowych Tauron pozostanie odrębną grupą, zyskując szanse rozwoju zwłaszcza w kierunku zielonej transformacji.

- Wszyscy doskonale wiemy, że te wiatraki, fotowoltaika, to tak naprawdę oddanie dyktatu gospodarczego nikomu innemu, jak Niemcom – ripostował Dominik Kolorz, przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność.

Jego zdaniem, wiatraki nie będą produkowane z polskich komponentów, a w energetyce odnawialnej wbrew pozorom wcale nie pojawią się dziesiątki tysięcy miejsc pracy, które zapełniłyby lukę po przemyśle górniczym i energetyce węglowej. „Wierutnym kłamstwem” nazwał teorie, według których energia produkowana z OZE ma być tańsza od tej z węgla.

Kolorz zaapelował również do rządu, aby „nie podlegał dyktatowi zielonej religii i nie dopuszczał do tego, żeby w kraju rządzili prezesi spółek energetycznych, gazowych i innych”.

Z kolei Jarosław Grzesik, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność przypomniał, że historia Grupy Tauron wzięła swój początek z Jaworzna, gdzie połączono kopalnię z elektrownią produkującą prąd z węgla kamiennego.

- Zaczęło się od ZG Sobieski, stopniowo przyłączane były inne podmioty i powstał Tauron Polska Energia, champion na południu kraju, świetny przykład współpracy i realizacji celów od produkcji paliwa, poprzez produkcję energii, aż do jej sprzedaży. Dziś próbuje się ten dobry przykład wymazać – wskazywał Jarosław Grzesik.

Na 28 kwietnia zaplanowano rozmowy kierownictwa Grupy Tauron ze stroną społeczną.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zatrudnienie w górnictwie spada, kurczą się też kopalniane zwały

Agencja Rozwoju Przemysłu przedstawiła kolejny raport na temat wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego, a także zatrudnienia w górnictwie. Dane dotyczą kwietnia 2026 r. ARP podaje informacje na początku drugiego miesiąca przypadającego po podsumowywanym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Prof. Malecha: Pekin, Delhi budują potęgę na węglu, sprzedając nam panele i wiatraki

- Nowoczesne elektrownie węglowe to szczyt najnowszych osiągnięć technologicznych, a nie skansen jak chcieliby promotorzy i aktywiści OZE. Chiny, będące gospodarką bezwzględnie stawiającą na nowoczesność, każdego roku oddają do użytku dziesiątki gigawatów nowych mocy węglowych – w samym 2025 roku aż 75 GW. Trudno w tym kontekście mówić o schyłku węgla; dane globalne wskazują raczej na jego systematyczny rozkwit, podyktowany potrzebą taniej energii oraz stabilności systemowej. Pekin, Delhi i inne stolice Azji budują potęgę na węglu, sprzedając nam jednocześnie panele i wiatraki - podkreśla prof. dr hab. inż. Ziemowit Miłosz Malecha z Wydziału Mechaniczno-Energetyczny Politechniki Wrocławskiej, we wstępie do raportu Polskiego Towarzystwa Gospodarczego pt.  „Konkurencyjność czy transformacja? Nowa mapa energetyczna Polski”, który publikujemy w obszernych fragmentach.

Planujesz kredyt? W maju spadła zdolność kredytowa Polaków

Maj przyniósł trzeci z rzędu spadek zdolności kredytowej; np. singiel zarabiający około 6 tys. zł netto może liczyć na kredyt o blisko 3 proc. niższy niż w kwietniu - wynika z raportu RynekPierwotny.pl. Najbardziej, bo o ok. 5 proc. zmalała zdolność kredytowa rodzin z dzieckiem.