Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 183.90 USD (-0.33%)

Srebro

85.91 USD (-3.20%)

Ropa naftowa

92.92 USD (+2.41%)

Gaz ziemny

3.23 USD (+5.73%)

Miedź

5.91 USD (-0.19%)

Węgiel kamienny

124.00 USD (-5.34%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 183.90 USD (-0.33%)

Srebro

85.91 USD (-3.20%)

Ropa naftowa

92.92 USD (+2.41%)

Gaz ziemny

3.23 USD (+5.73%)

Miedź

5.91 USD (-0.19%)

Węgiel kamienny

124.00 USD (-5.34%)

Związkowcy komentują sytuację w ruchu Bzie, należącym do kopalni JSW Borynia-Zofiówka-Bzie

Bzie jsw

fot: JSW/Dawid Lach

Jak argumentują przedstawiciele JSW, znaczenie ulicy Libowiec na komunikacyjnej mapie Jastrzębia–Zdroju zmieniło się wraz z budową ruchu Bzie

fot: JSW/Dawid Lach

Dopóki nie zmieni się podejście JSW do budowy kopalni, do zmian w organizacji i sposobie realizacji koncepcji jej budowy, ona tak naprawdę nie powstanie – mówi o sytuacji w ruchu Bzie przewodniczący zakładowego NSZZ „Solidarność” Mariusz Marcinkiewicz.

To kolejna odsłona konfliktu wokół ruchu Bzie, który jeszcze kilka lat temu miał być rozbudowany i stać się najnowocześniejszą kopalnią węgla. O to, jakie działania są w związku z tym podejmowane i jaka będzie przyszłość zakładu, spierają się przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej i strona związkowa. Przedstawiciele organizacji związkowych działających w ruchu Bzie obawiają się o przyszłość zakładu – ich zdaniem Jastrzębska Spółka Węglowa przygotowuje się do zlikwidowania ruchu Bzie i wchłonięcia go przez ruch Zofiówka.

Przypomnijmy, że ruch Bzie początkowo miał być nową samodzielną kopalnią. Zgodnie z pierwotnymi założeniami KWK Bzie-Dębina (następnie przemianowana na Jastrzębie-Bzie) miała docelowo zatrudniać ponad 2000 osób, pracować czterema ścianami i produkować 2,5 mln t węgla rocznie – taki poziom produkcji miał zostać osiągnięty w 2029 roku. Jak mówił przed czterema laty premier Mateusz Morawiecki, zakład miał być pierwszą nową kopalnią węgla otwartą w Polsce od ponad 20 lat, „kopalnią 4.0”, najnowocześniejszą w Europie.

Plany jednak uległy daleko idącej modyfikacji, a problemem – jak w minionym roku wskazywali przedstawiciele JSW – ma być fatalne rozpoznanie geologiczne złoża i brak węgla. Ostatecznie wraz z początkiem br. kopalnia Jastrzębie-Bzie jako ruch Bzie została połączona z kopalnią Borynia-Zofiówka – obecnie zakład funkcjonuje jako nowa trzyruchowa kopalnia pod nazwą KWK Borynia-Zofiówka-Bzie.

Swoje obawy przedstawiciele organizacji związkowych przedstawili w piśmie skierowanym w październiku br. do wiceprezesa JSW ds. technicznych i operacyjnych, Edwarda Paździorko. Związkowcy wskazywali, że docierają do nich sygnały o kolejnych próbach „rozmontowywania” ruchu Bzie.

W połowie listopada br. prezes JSW Tomasz Cudny i wiceprezes Edward Paździorko odpowiedzieli na pismo związkowców wskazując, że wciąż trwają analizy dotyczące dalszego funkcjonowania ruchu Bzie.

Do sytuacji w ruchu Bzie na łamach portalu górniczej „Solidarności” odniósł się szef tego związku w zakładzie Mariusz Marcinkiewicz.

– Niestety, pomimo ogromnych kosztów poniesionych przez kilkanaście lat na budowę szybu oraz wyrobiska udostępniające, zaangażowania kierownictwa i załogi budowanej kopalni, w naszej opinii od samego początku kierownictwo JSW traktowało jej budowę jako „zło konieczne”. Wciąż brak jest jednolitej koncepcji budowy i rozcięcia złoża, decyzji odnośnie powstania niezbędnych obiektów podstawowych kopalni – łaźni, lampowni, markowni, dyspozytorni, zajezdni, warsztatów, parkingów dla załogi – oraz przezbrojenia szybu. Skutkuje to tym, że do tej pory, po ponad czterech latach istnienia kopalni w budowie, załoga dowożona jest autobusami ze zlikwidowanej kopalni Jastrzębie, co znacznie podnosi koszty funkcjonowania zakładu. Chodzi o sam transport i nieefektywny czas pracy załogi. Poza tym utrudnia przekazanie terenów kopalni „Jastrzębie” do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, a więc również realizację planowanej na tym terenie inwestycji w postaci fabryki akumulatorów – wskazał związkowiec.

– Zrezygnowano z wykonania szybu wydechowego, skandalicznie wygląda koncepcja przygotowania rozcinki kopalni – brakuje nowych wyrobisk kapitalnych, a rozpoznanie złoża prowadzone jest wyrobiskami ruchowymi (z uwagi na uwarunkowania górniczo-geologiczne nie da się ich wykorzystać do eksploatacji i muszą być otamowane, co generuje potężne koszty, już nie do odzyskania), brak jest zgody JSW na prowadzenie robót rozcinkowych we właściwym do warunków górniczo-geologicznych reżimie (kotwienie, pobierki), brak jest zgód JSW na wykonanie wyrobisk funkcyjnych dla rozdzielni, pompowni, klimatyzacji, zajezdni i warsztatów, budowa łaźni dla załogi została znacznie okrojona (brak zaplecza obsługi osobowej pracowników i sztygarowni oraz cechowni), nie ma akceptacji dla budowy takich obiektów na powierzchni, jak warsztaty czy zajezdnia, przetarg na cały kompleks łazienno-administracyjno-ruchowy został unieważniony już po wyborze wykonawcy, zaś sama koncesja na obszary górnicze będące w jurysdykcji ruchu Bzie też ma status niejasny. Wobec tego nie mamy praktycznie nic i nie jesteśmy w stanie załatwić zgód środowiskowych oraz pozwoleń na budowę. Poza tym cała budowa tej „najnowocześniejszej kopalni” oparta jest o urządzenia stanowiące „złom” pozyskiwany z innych kopalń, później w różny sposób regenerowany. Niestety, wciąż nie ma zgody JSW na zakup odpowiednich maszyn i na zatrudnienie dodatkowej załogi, przez co część niezbędnych robót nie jest wykonywana – w skrajnym przypadku doprowadziło to do otamowania i utraty kombajnu chodnikowego R-2000 – wyliczył związkowiec.

Jak wskazał dalej Marcinkiewicz, dla strony związkowej niezrozumiałe jest to, w jaki sposób od ponad czterech lat realizowana jest flagowa inwestycja w JSW.

– A może warto skorzystać z doświadczeń przy budowie innych, co prawda nie tak nowoczesnych kopalń? Mam tutaj na myśli utworzenie w Spółce ośrodka decyzyjnego, który podejmowałby natychmiastowe decyzje związane z inwestycją, uwzględniając warunki dołowe, zmieniającą się sytuację na rynku pracy, zmiany w prawie oraz uwarunkowania powierzchniowe, składający się z fachowców zatrudnionych w Biurze Zarządu JSW SA, nadzorujący i zarządzający koncepcją budowy kopalni, wykorzystujący przy tym najnowsze technologie i urządzenia oraz wiedzę instytucji naukowo-technicznych, które sprawią, że naprawdę ta kopalnia zostanie zbudowana. Złoże węgla na Bziu jest. Do tego ponosimy koszty, aby je udostępnić. Jestem przekonany, że wydobyty surowiec mógłby przynieść pokaźne dochody i zyski dla JSW. Ale dopóki nie zmieni się podejście JSW do budowy kopalni, do zmian w organizacji i sposobie realizacji koncepcji jej budowy, ona tak naprawdę nie powstanie – wskazał szef „Solidarności” w ruchu Bzie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.