.
Obecnie na naszych kontach emerytalnych w ZUS znajduje się teoretycznie 1,5 bln zł. Teoretycznie, bo pieniądze, które wpłacamy do ZUS-u, od razu są z niego wypłacane na bieżące emerytury. W przeciwieństwie do nich środki zgromadzone przez Polaków w OFE są realne – zwracają uwagę eksperci z Business Centre Club - krytykując zmiany w ustawie emerytalnej proponowane przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.
Zakładają one:
- Zmniejszenie składki pobieranej z naszych pensji do Otwartych Funduszy Emerytalnych z dotychczasowych 7,3 proc. do 3 proc. Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że Polacy będą płacili mniejsze składki. To, co resort zabierze OFE, zamierza przekazać bowiem do ZUS-u.
- Możliwość wypłaty pieniędzy z OFE. Kobieta będzie to mogła zrobić po osiągnięciu 55 lat, a mężczyzna po 60. W wieku 65 lat każdy będzie już musiał podjąć decyzję w tej sprawie. Ale, aby zabrać pieniądze z OFE, trzeba będzie zgromadzić w ZUS kapitał pozwalający na wypłatę emerytury w wysokości co najmniej dwóch najniższych świadczeń (dwie najniższe emerytury to obecnie równowartość 1350 zł) i do tego jeszcze zapłacić od nich 19 proc. podatku. Nie zapłacą go osoby, które przekażą je do ZUS lub IKE i zdecydują się pobierać ratalnie przez co najmniej 10 lat.
Powyższe zmiany miałyby wejść w życie jeszcze w tym roku. Nie wiadomo jednak czy i w jaki sposób pieniądze będą emerytom wypłacone – czytamy w stanowisku BCC.
Business Centre Club nie widzi sensu w propozycji zwiększenia zobowiązań ZUS-u i przeniesienia do niego pieniędzy emerytów zgromadzonych w OFE. Taka zmiana – owszem – pomniejszy dług publiczny, ale tylko na papierze. Faktycznie pozostanie on ukryty, co w efekcie zmniejszy transparentność polskich finansów publicznych. Zdaniem resortu pracy pieniądze na proponowanych, nowych kontach w ZUS-ie, byłyby wyodrębnioną częścią zobowiązań Skarbu Państwa. A takich zobowiązań trudniej dotrzymać. Dlatego, w naszej opinii, podłożem propozycji resortu pracy są pieniądze i chęć poprawy przez rząd sytuacji finansów publicznych.
W przesłanym portalowi nettg.pl oświadczeniu BCC sugeruje, że zmiany regulacji dotyczących OFE powinny koncentrować się wyłącznie na poprawie funkcjonowania działającego już systemu, np. zniesienia limitów inwestycyjnych OFE, a zwłaszcza odejście od nakazu inwestowania 60 proc. środków OFE w papiery skarbowe polskich emitentów publicznych. Konieczne jest w związku z tym: określenie planu podnoszenia wieku emerytalnego w Polsce. Wprowadzenie prostych przepisów i zachęt podatkowych dla zakładania programów przez pracodawców i uczestniczących w nich pracowników. Takie rozwiązania powinny zostać zapisane w ustawie o pracowniczych programach emerytalnych (PPE, III filar).
Stworzenie jednego, solidarnego systemu emerytalnego w Polsce: zreformowanie systemu ubezpieczeń społecznych rolników, którego ponad 90 proc. zobowiązań pokrywa obecnie budżet państwa i zniesienie odrębności systemów emerytalnych: służb mundurowych, pracowników wymiaru sprawiedliwości oraz górników.
Wymienione propozycje zdaniem ekspertów z BCC powinny z czasem znacznie zmniejszyć dopłaty do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i Funduszu Emerytalno-Rentowego rolników z budżetu państwa, a także zwiększyć rolę i efektywność II i III filaru.
Balczun: Grupa Azoty może w tym roku dostać wsparcie w formie dokapitalizowania
Grupa Azoty może otrzymać wsparcie w formie dokapitalizowania z Funduszu Inwestycji Kapitałowych - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Według niego ogłoszenie przez Komisję Europejską planu działań dla branży nawozowej poprawia warunki dla grupy.