Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 179.41 USD (+0.41%)

Srebro

85.75 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

98.87 USD (+2.05%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.52%)

Miedź

5.89 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 179.41 USD (+0.41%)

Srebro

85.75 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

98.87 USD (+2.05%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.52%)

Miedź

5.89 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Źródła konwencjonalne to silny fundament naszego systemu elektroenergetycznego

Elektrownia opole zima pgegiek

fot: PGE GiEK

9 stycznia br. o godz. 9.51 odnotowano rekordową wartość krajowego zapotrzebowania na moc w wielkości 28 660 MW

fot: PGE GiEK

Styczeń przyniósł nam temperatury nieco niższe niż te, do których w ostatnich latach przyzwyczaiła nas zima. W pewnych regionach Polski na termometrach można było zobaczyć nawet -20 stopni Celsjusza, tym samym zapotrzebowanie na energię było rekordowe. Był to swego rodzaju sprawdzian dla polskiego systemu elektroenergetycznego. Egzamin został zdany pozytywnie, a prymusem była w tym względzie energetyka węglowa. Odnawialne źródła energii, a dokładnie farmy wiatrowe i fotowoltaika, w tej kryzysowej sytuacji nie stanęły na wysokości zadania. Pamiętajmy jednak, że pogoda zmienną jest.

Z danych przekazanych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne, które świadczą usługi przesyłania energii elektrycznej, wynika, że we wtorek, 9 stycznia br., o godz. 9.51 odnotowano rekordową wartość krajowego zapotrzebowania na moc w wielkości 28 660 MW. Dodano, że była ona wyższa o ponad 1000 MW od poprzedniej wartości maksymalnej, odnotowanej 12 lutego 2021 r.

„Na tak istotny wzrost zapotrzebowania na moc wpłynęła przede wszystkim niska temperatura powietrza. W okresie rekordowego zapotrzebowania elektrownie i elektrociepłownie węglowe oraz gazowe pracowały z mocą około 23 GW, a farmy wiatrowe i instalacje fotowoltaiczne z mocą około 3,4 GW. Import energii elektrycznej był na poziomie 1,3 GW” – podano w komunikacie PSE.

Zresztą 10 stycznia zanotowano drugi w historii wynik zapotrzebowania na energię elektryczną. Wyniosło ono 28 200 MW. W tych dniach zapotrzebowanie na poziomie 27 000 – 28 000 MW było często odnotowywane.

Jak na dłoni widać zatem, że energetyka konwencjonalna w tej kryzysowej sytuacji okazała się niezawodna. W szczycie zapotrzebowania to właśnie siłownie zasilane węglem głównie dostarczały energię elektryczną. Jak zauważyła w swoim raporcie firma V-Project SA, jedynym zagrożeniem dla sprawnej pracy elektrowni może być brak surowca. Natomiast PSE zapewniła w szczycie, że wszystkie elektrownie konwencjonalne pracują i są gotowe na kolejne wzrosty zapotrzebowania.

OZE w tym mroźnym i jednocześnie gorącym ze względu na popyt na moc okresie niestety nie dało rady. To dobitnie pokazało, jak fundamentalne znaczenie ma jednak dostęp do niezawodnych i własnych źródeł energii. O relacji energetyka konwencjonalna – OZE przed tygodniem na łamach „Górniczej” mówił prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej.

– Ten miniony rok upłynął pod znakiem kryzysu gospodarczego, ale też zauważalne były rosnące udziały źródeł odnawialnych w miksach energetycznych w Polsce i na świecie. Z tym, że OZE zaczynają powoli napotykać na swojej drodze bariery. Dlatego spadek produkcji elektrowni konwencjonalnych nie będzie tak znaczny, jak się tego spodziewano. OZE dzielą się na dwie grupy: stabilne – jak biomasa, biogaz i woda, które u nas są tak naprawdę w ilościach niewielkich, oraz niestabilne – słońce i wiatr. Wzrost OZE w miksie możemy osiągnąć jedynie przez te drugie, ale tu zaczynają się kłopoty – wskazał ekspert, który poruszył także temat SMR (Small Modular Reactors), czyli Małych Reaktorów Modułowych, które miałyby zastąpić elektrownie węglowe.

Szacowano, że do 2040 r. w Polsce może powstać nawet 100 SMR-ów. Zachwalano je jako bezpieczne, elastyczne, tanie i możliwe do zastosowania w wielu lokalizacjach. Jednym słowem, energetyczne szklane domy. Sceptyczny był i jest wobec tego projektu prof. Mielczarski, który dodał, że firma NuScale, z którą KGHM podpisał umowę na realizację projektu SMR nad Wisłą, prawie splajtowała. O przyszłości małego atomu, który miałby w pewnym stopniu wejść w miejsce węgla, pisała także w swoich mediach społecznościowych śląsko-dąbrowska Solidarność. Związkowcy wskazali, że NuScale ogłosiło zwolnienia grupowe, które dotkną ponad ¼ załogi. Ponadto firma pod koniec 2023 r. straciła kontrakt na budowę pierwszych komercyjnych SMR-ów w USA. Było to pokłosiem faktu, że energia produkowana w tych reaktorach będzie o ponad połowę droższa niż podawano wcześniej. Okazuje się zatem, że węgiel jeszcze przez pewien czas ma stabilne miejsce w polskim systemie, a szczególnie w chwili, gdy kraj woła o więcej mocy. A co do temperatur, to musimy pamiętać, co mówi odwieczne prawo natury znane z filmu „Miś” w reżyserii Stanisława Barei – „Jak jest zima, to musi być zimno”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.