Złoty w piątek rano stabilny wobec euro, nieznacznie zyskuje wobec dolara i franka

W piątek przed godz. 8.00 polska waluta była stabilna wobec euro; nieznacznie zyskiwała wobec dolara amerykańskiego i franka szwajcarskiego. Euro kosztuje 4,66 zł, dolar 4,48 zł, a frank 4,47 zł.

W trakcie porannych notowań w piątek złoty lekko stracił do euro - 0,03 proc. Wspólna waluta o godz. 7.45 kosztowała 4,66 zł; tyle samo ile podczas popołudniowego czwartkowego handlu.

Złoty lekko zyskiwał wobec dolara amerykańskiego, który w porannym handlu w piątek tracił 0,36 proc. i był wyceniany na ponad 4,48 zł. Amerykańska waluta kosztowała ok. godz. 18 w czwartek 4,49 zł.

W porannym handlu za franka szwajcarskiego płacono 4,47 zł - złoty był mocniejszy o 0,08 proc., za franka trzeba było w czwartek płacić niecałe 4,48 zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prezydent podpisał ustawę pozwalającą strzelać gumowymi kulami do niedźwiedzi i żubrów

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, przygotowaną przez posłów Polski 2050. Nowela pozwala myśliwym odstraszać niedźwiedzie i żubry przy wykorzystaniu broni gładkolufowej z użyciem np. gumowych pocisków.

Kolejny etap rewitalizacji szybu „Franciszek” w Rudzie Śląskiej

Władze Rudy Śląskiej podpisały umowę na kolejny etap rewitalizacji zabytkowego kompleksu szybu „Franciszek”. W zdegradowanych poprzemysłowych budynkach powstaną m.in. mieszkania wspomagane, a w przestrzeni pomiędzy budynkami miejsce integracji i aktywności dla mieszkańców.

Mija rok od zamknięcia estakady w Chorzowie. Czy wrócą tam samochody?

Dokładnie rok temu całkowicie wyłączono z użytku estakadę w Chorzowie. To była reakcja prezydenta miasta na ekspertyzę, która wskazywała, że może dojść do katastrofy. Zgodnie z ekspertyzą uzupełniającą można tam w ograniczonym zakresie przywrócić ruch. Ale czy to nastąpi? - W tej kwestii decyzja jeszcze nie zapadła. Dyskutujemy, czy będzie to w ogóle miało sens – stwierdził prezydent Chorzowa Szymon Michałek.

Znana sieć handlowa z poważnymi zarzutami z UOKiK

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty sieci sklepów Dino, firmom przewozowym i menedżerom dotyczące zmowy ograniczającej konkurencję na rynku pracy - poinformował we wtorek UOKiK. Przedsiębiorstwom grozi kara do 10 proc. obrotu, a menadżerom - do 2 mln zł.