Złoty tracił na wartości

Wtorkowa (10 marca) sesja na rynku walutowym przyniosła korektę poniedziałkowego umocnienia złotego - wskazali analitycy. Nasza waluta traciła w relacji do większości walut i przed godz. 17 za euro płacono 4,15 zł, za dolara 3,87 zł, a za szwajcarskiego franka 3,88 zł.

- Wtorkowa sesja przyniosła korektę wczorajszego umocnienia złotego. Polska waluta traciła na większości zestawień, gdzie kurs pary dolar/złoty wzrósł najwyżej od marca 2009r. W konsekwencji zbliżamy się do szczytów z tamtego okresu, które wypadały na 3,9080 zł za dolara - stwierdził analityk DM BOŚ Konrad Ryczko.

Dodał, że jest to pochodna umocnienia dolara na szerokim rynku, gdyż "koszyk dolarowy wzrósł do najwyższego poziomu od 12-lat".

- Inwestorzy nabywają amerykańską walutę z uwagi na prognozy, co do podwyżek stóp przez Fed, które wspierane są przez ostatnie lepsze dane fundamentalne z USA. Spowodowało to, iż apetyt na ryzyko i popyt m.in. na waluty emerging markets został zredukowany - mówił analityk DM BOŚ.

Z kolei Szymon Zajkowski z Dom Maklerski mBanku wskazał, że we wtorek na globalnych rynkach finansowych widać było bardzo słabe nastroje.

- Europejskie indeksy giełdowe świeciły się na czerwono, ropa taniała i osłabiały się waluty naszego regionu. Pod wątpliwość poddany został również czynnik, który w poprzednich dniach umocnił złotego, czyli koniec cyklu obniżek stóp procentowych ze strony RPP - stwierdził Zajkowski.

Przytoczył wtorkowe stwierdzenie Anny Zielińskiej-Głębockiej z RPP, która oceniła że, deklaracja Rady o braku obniżek stóp procentowych do końca jej kadencji, to "zbyt mocne stwierdzenie".

Analityk DM mBanku wskazał, że podczas notowań kurs euro odbił się od minimum na poziomie 4,1150 zł i z powrotem wzrósł pod 4,16 zł. "Na szczególną uwagę zasługują również kilkugroszowe zwyżki kursu dolara oraz funta. Obie te waluty są obecne najdroższe - od przynajmniej sześciu lat - i kosztują odpowiednio 3,87 zł i 5,84 zł. Mimo relatywnej stabilności kursu pary euro/frank ucierpiał również kurs franka, który wzrósł do 3,88 zł" - mówił Zajkowski.

- O ile wobec dolara i funta złoty prawdopodobnie dalej tracił będzie na wartości, na co wpływ mają spekulacje o możliwych podwyżkach stóp procentowych, zwłaszcza w USA, o tyle w stosunku do euro i franka złoty ma szanse znów zyskiwać. Wpływ na to ma luzowanie ilościowe ze strony Europejskiego Banku Centralnego oraz ujemne stopy procentowe w Szwajcarii - dodał. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.