Złoty: raz stracił, raz zyskał

fot: Andrzej Bęben/ARC

Możliwe, że w najbliższych tygodniach za dolara znowu trzeba będzie płacić ok. 4,20 zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Złoty we wtorek (17 stycznia) stracił na wartości wobec funta, ale umacniał się do dolara - poinformowali analitycy. Ok. godz. 17.20 za euro płacono 4,37 zł, za dolara 4,08 zł, za franka 4,07 zł, a za funta 5,05 zł.

Rafał Sadoch z DM mBanku zauważył, że przez większość dnia za euro płacono 4,37 zł. Największą zmienność można było - jego zdaniem - zauważyć na relacjach walut wobec brytyjskiego funta czy dolara amerykańskiego.

"Funt podrożał prawie o 7 groszy, a notowania pary GBP-PLN dynamicznie powróciły powyżej granicy 5 zł. Było to związane z dzisiejszym przemówieniem brytyjskiej premier Theresy May, która prezentowała główne założenia rządu w związku z planowanym wyjściem z Unii Europejskich. Choć nie przedstawiła ona wielu pozytywnych dla gospodarki aspektów, to jednak nie pojawiły się nowe negatywne" - wskazał.

Jak przypomniał, brytyjska waluta wyraźnie traciła w ostatnich tygodniach, bo przybliżał się termin rozpoczęcia negocjacji ws. warunków wyjścia z UE.

"Stąd tak duże odreagowanie w momencie, gdy ogłoszone zostało stanowisko strony brytyjskiej w negocjacjach z Unią. Fundamentalnie wiele się dziś nie zmieniło, a funt może ponownie znaleźć się pod presją, wraz z tym jak Wielka Brytania będzie się oddalać od UE" - tłumaczył.

Sadoch dodał, że złoty umocnił się z wobec dolara, który systematycznie traci od początku roku.

"To jednak odreagowane bardzo dużej aprecjacji z ostatnich tygodni 2016 roku. Obecnie elementem szkodzącym notowaniom dolara jest niepewność związana z prezydenturą Donalda Trumpa, który obejmie urząd w najbliższy piątek" - podkreślił.

Analityk nie wykluczył, że w najbliższych tygodniach za dolara znowu trzeba będzie płacić ok. 4,20 zł.

Także Konrad Ryczko z DM BOŚ uważa, że wydarzeniem wtorkowej sesji był kurs brytyjskiego funta. Według niego popyt na funta wzrósł po informacji, iż ostateczny kształt umowy dotyczącej Brexitu będzie głosowany w parlamencie, co teoretycznie otwiera drogę do dalszych negocjacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.