Złoty może się umacniać; rentowności jeszcze lekko w górę

- Po jastrzębiej retoryce prezesa Glapińskiego i słowach wspierających złotego, kurs EUR/PLN może w najbliższych dniach dotrzeć w okolice 4,48 - powiedział PAP Biznes analityk TMS Brokers Maciej Madej. Dodał, że rentowności 10-letnich SPW mogą jeszcze nieco wzrosnąć, do poziomu ok. 4 proc.

- Prezes NBP bardzo chętnie widziałby silnego złotego i to objawiło się już na kursie, bo w trakcie konferencji EUR/PLN spadł poniżej 4,50. Krajowej walucie niewątpliwie pomaga retoryka o potrzebie silnego złotego do walki z inflacją i że to by było spójne z prowadzoną polityką NBP - powiedział Maciej Madej.

Pewne jest, że stopy procentowe nadal będą rosły, natomiast wydaje się, że prezes stara się zasugerować docelowy poziom ok. 4 proc. stopy referencyjnej, co jest mniej więcej przez rynek wyceniane i co byłoby neutralne dla złotego. Po jastrzębich deklaracjach EUR/PLN powinien jednak zejść jeszcze nieco niżej. W perspektywie 5 dni możemy dotrzeć w okolice 4,48 - ocenił.

Na środowej konferencji prezes NBP Adam Glapiński poinformował m.in., że NBP liczy na umocnienie PLN i zrobi wszystko, żeby złoty się umacniał. Dodał, że nie ma potrzeby interwencji umacniającej PLN, choć takiej możliwości nie wyklucza.

- Padły słowa o interwencjach, które zdaniem prezesa nie są potrzebne, ale wiadomo w jakim kierunku miałyby ewentualnie iść. Odbieram to jako sugestię, że gdyby złoty nie reagował, to interwencja będzie możliwa. Wydaje się jednak, że kanał kursowy został na tyle udrożniony, że to nie będzie konieczne - wskazał Madej.

Złoty lekko umacniał się od rana, przy czym spadek EUR/PLN wyraźnie przybrało na sile w trakcie środowej konferencji prezesa NBP. Po jej zakończeniu, o godz. 16.30 EUR/PLN jest już 0,8 proc. pod kreską i zbliża się do 4,49, zaś USD/PLN idzie w dół o niemal 1 proc. i jest poniżej 3,93. W tym czasie EUR/USD pozostaje ok 0,2 proc. nad kreską, w okolicy 1,144.

We wtorek Rada Polityki Pieniężnej, na piątym z rzędu posiedzeniu, ponownie podwyższyła stopy procentowe NBP o 50 pb do poziomu: referencyjną do 2,75 proc., lombardową do 3,25 proc., depozytową do 2,25 proc., redyskontową weksli do 2,80 proc., dyskontową weksli do 2,85 proc.

Prezes Glapiński ocenił w środę, że stopa proc. na poziomie 3,5 proc., czy na poziomie 4,0 proc. nie wyrządzi szkody gospodarce.

Zapytany, czy w ramach działań nakierowanych na umocnienie złotego NBP mógłby rozważyć zaprzestanie wymiany środków unijnych otrzymywanych przez Polskę: Bierzemy pod uwagę wszystkie te możliwości z tym związane, tak. Dyskutowaliśmy o tym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Budżet programu NaszEauto zwiększony o ponad 82 mln zł

Budżet finansowanego z KPO programu NaszEauto wzrósł o ponad 82 mln zł; dzięki temu będzie możliwe objęcie dopłatami wnioskodawców, którzy złożyli wnioski w trybie warunkowym - poinformował w czwartek Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).

KGHM: Historyczny remont Huty Miedzi „Głogów” zakończony przed terminem

KGHM zakończył największy w dziejach Huty Miedzi „Głogów” postój remontowo-modernizacyjny przed planowanym terminem. Szerokim zakresem prac został objęty cały ciąg technologiczny Huty Miedzi „Głogów” II. Tak ogromna inwestycja pozwoli wydłużyć okres pracy kompleksu pomiędzy cyklicznymi postojami remontowymi, wzmacniając niezawodność i stabilność pracy największej huty Polskiej Miedzi.

Balczun: Parytety płci w organach nadzorczych zachowane są w 8 z 12 spółek publicznych

Zidentyfikowano dwanaście spółek publicznych notowanych na giełdzie, które będą musiały spełnić wymagania ustawy o parytetach płci w organach nadzorczych; w ośmiu z nich kobiety zasiadają zarówno w zarządzie, jak i radzie nadzorczej - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, podczas odbywającej się na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie konferencji "Women on Boards.

System ETS obciążył polski przemysł?

Zaktualizowana Baza emisji przemysłowych ujawnia prawdziwe bezpośrednie koszty i korzyści z systemu ETS dla polskiego przemysłu. Z danych jasno wynika, że niektóre sektory przemysłu ponosiły tylko ułamkowe koszty emisji CO2, gdyż większość uprawnień do emisji otrzymały za darmo - informuje fundacja Instrat.