Zginął pilski nafciarz

Nafta pila Nafta Pila

fot: Nafta Piła

Pracownik nadzorujący urządzenie wiertnicze spółki Poszukiwania Nafty i Gazu „Nafta” w Pile zginął w Zwoli koło Gniewoszowa

fot: Nafta Piła

Do pierwszego w tym roku wypadku śmiertelnego w górnictwie doszło w poniedziałek (4 stycznia) w pilskiej spółce Nafta, prowadzącej roboty geologiczno-poszukiwawcze nafty i gazu w miejscowości Zwola w gminie Gniewoszów.

Kwadrans przed dziewiątą wieczorem pracownicy firmy odnaleźli nie dającego znaków życia 50-letniego pomocnika wiertacza, Grzegorza R.
Lekarz wezwanej karetki pogotowia stwierdził jego zgon w następstwie rozległych urazów czaszki.

Nie są znane przyczyny wypadku. Docieka ich komisja Okręgowego Urzędu Górniczego w Warszawie. Poszkodowany nadzorował pracę urządzenia wiertniczego. Wstępnie można więc jedynie domniemywać, że śmiertelnych urazów doznał uderzając głową o podstawę klucza hydraulicznego.

Wiertacz z pilskiej firmy był żonaty, osierocił jedno dziecko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.