Zginął górnik w kopalniHalemba-Wirek\"
fot: Jacek Srokowski
Do samorzutnego pożaru endogenicznego doszło 636 m pod ziemią w kopalni „Halemba-Wirek”
fot: Jacek Srokowski
- Na poziomie 711 metrów podczas wiercenia otworów w ścianie odspoiła się bryła, która przycisnęła górnika strzałowego do przenośnika ścianowego – powiedziała nettg.pl Edyta Tomaszewska, rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego.
Do wypadku doszło po godz. 19. na ruchu Wirek. 41-letni górnik był żonaty, osierocił dwoje dzieci. Od 22 lat pracowal w górnictwie. Na miejscu są przedstawiciele Okręgowego Urzędu Górniczego w Gliwicach i WUG w Katowicach, którzy określą okoliczności wypadku.
To już czwarty w tym roku śmiertelny wypadek w polskim górnictwie węgla kamiennego.