Zawiercie: policja odkryła nielegalne składowisko chemikaliów

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Teraz policjantów i prokuratorów czeka analiza zgromadzonego materiału dokumentującego działalność spółki

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Olbrzymie ilości chemikaliów w beczkach - prawdopodobnie rozpuszczalników, farb i substancji ropopochodnych - znaleziono w hali po byłej przędzalni w Zawierciu (Śląskie). Policja ustala, kto wynajmował to pomieszczenie i skąd trafiły do niego niebezpieczne odpady.

Rzecznik zawierciańskiej komendy nadkom. Andrzej Świeboda powiedział w czwartek PAP, że składowisko odkryli zawierciańscy funkcjonariusze, zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej. Okazało się, że w hali po przędzalni są duże ilości beczek z chemikaliami. - Teraz zabezpieczamy halę, by nikt nie dostał się do środka - powiedział policjant.

Zakład jest w upadłości likwidacyjnej, jego majątkiem zarządza syndyk. Nie wiadomo jeszcze kto wynajmował pomieszczenia i skąd przywiózł odpady - dodał Świeboda.

Rzecznik zawierciańskiej straży pożarnej mł. bryg. Łukasz Osikowicz powiedział PAP, że chemikalia są przechowywane w części ogromnej hali o wymiarach 450 na 140 m - stoją w pomieszczeniu, które ma 50 na 80 m. "To pomieszczenie o powierzchni 4 tys. m kw. zostało w 80 proc. zastawione baczkami o pojemności od 30 do 1000 litrów, ustawionymi jedna na drugiej, nawet do wysokości 4 m" - relacjonował strażak.

Na miejsce przyjechała wyspecjalizowana grupa strażaków z Katowic, która pobrała próbki substancji. Aby ustalić, co dokładnie jest w beczkach, konieczne będą jednak badania laboratoryjne. Strażacy i policjanci przypuszczają, że są w nich zmieszane rozpuszczalniki, farby i substancje ropopochodne.

Osikowicz zaznaczył, że beczki są szczelne, nic z nich nie wycieka. Nie doszło do skażenia środowiska ani nie ma wysokich stężeń niebezpiecznych substancji w powietrzu. Strażacy podkreślają, że hala nie jest przystosowana do składowania chemikaliów, zwłaszcza w takiej ilości. "Obciążenie ogniowe jest bardzo wysokie" - podkreślił strażak.

Według strony internetowej zakładu Przędzalnia Zawiercie powstała w 1972 roku jako Wspólne Przedsiębiorstwo PRL i NRD o nazwie "Przyjaźń". Kolejne przekształcenia własnościowe doprowadziły do utworzenia w 1997 roku Spółki Akcyjnej - Przędzalnia Zawiercie SA będącej w całości własnością Skarbu Państwa. W październiku 2008 r. ogłoszona została upadłość obejmująca likwidację majątku przedsiębiorstwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska ma złoża, ale czy ma klimat do inwestycji? O górnictwie, Myszkowie i społecznej akceptacji w Sejmie

Myszków pokazuje więc fundamentalny problem polskiej gospodarki surowcowej: samo udokumentowanie zasobów nie oznacza jeszcze możliwości ich gospodarczego wykorzystania. Potrzebne są dalsze analizy techniczne i ekonomiczne, ocena oddziaływania na środowisko, odpowiednie warunki prawne i inwestycyjne, a przede wszystkim dialog z lokalną społecznością.

Co najchętniej kupujemy "z drugiej ręki"? Powstał raport

Zakupy używanych produktów są ważne w zarządzaniu codziennymi wydatkami dla ponad trzech czwartych Polaków mających doświadczenie z kupowaniem towarów z "drugiej ręki" - wynika z raportu eBay

Będzie przebudowa węzła autostrady A4 w Chorzowie

Sześć ofert dostała GDDKiA w przetargu na przebudowę węzła autostrady A4 w Chorzowie.

Nowe warianty trasy N-S do Mikołowa. Ruda Śląska odpowiada na ponad 600 uwag mieszkańców

Władze Rudy Śląskiej zaprezentowały dwa nowe warianty przebiegu planowanej trasy N-S na odcinku od autostrady A4 do granicy z Mikołowem. Projektanci przygotowali je po analizie ponad 600 uwag, wniosków i petycji zgłoszonych przez mieszkańców Halemby po czerwcowym spotkaniu.