Zatonęła płonąca platrofma wiertnicza w Zatoce Meksykańskiej
W Zatoce Meksykańskiej zatonęła amerykańska platforma wiertnicza, na której kilka dni temu doszło do eksplozji i pożaru. Władze USA poinformowały o zagrożeniu wyciekiem ropy. Na morzu wciąż trwają poszukiwania 11 zaginionych robotników.
Stu osobom udało się uciec przed katastrofą. Ekipy ratunkowe prowadzą poszukiwania pozostałych ludzi, ale szanse ich odnalezienia są coraz mniejsze.
- Przypuszcza się, że wszyscy ci ludzie, którzy byli na platformie, nie żyją - powiedziała cytowana przez AP krewna jednego z zaginionych.
Flota statków pomocniczych gasząc płomienie próbowała utrzymać platformę na powierzchni wody i zapobiec rozlaniu się paliwa oraz wydobytej ropy. Z początku władze informowały, że zagrożenie dla środowiska jest znikome, jednak okazało się większe, gdy w piątek cała instalacja zatonęła.
Amerykańska straż wybrzeża szacuje, że w ciągu dnia do morza może przedostać się około 1 mln 200 tys. litrów surowca. Ponadto w zbiornikach platformy znajdowały się ok. 2 mln 650 tys. litrów oleju napędowego.