Wzrost PKB i spadek bezrobocia to – zdaniem wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka - wskaźniki, które plasują Polskę w czołówce krajów UE.
W jego opinii jednym z czynników, który pozytywnie wpłynął na sytuację gospodarczą Polski był płynny kurs złotego.
- Osłabienie złotówki pomogło nam poradzić sobie ze zjawiskami kryzysowymi. Jeżeli euro kosztuje powyżej 4 zł, to mamy bardzo dobrą sytuację eksportową: towary migrują za granicę, a miejsca pracy pozostają w kraju – podkreślił – sugerował wicepremier Waldemar Pawlak, który w miniony piątek, 14 mają, wygłosił w Uniwersytecie Warszawskim wykład poświęcony polskiej gospodarce w dobie kryzysu.
Przypomniał, że naszymi głównymi partnerami handlowymi są kraje UE, szczególnie ze strefy euro. Należy więc skupić się na europejskich rynkach, gdzie Polska może odnosić sukcesy. Jak podkreślił: - Powinniśmy jak najlepiej wykorzystać nasze sąsiedztwo z Ukrainą, Litwą, Białorusią, Rumunią, gdzie mamy nadwyżkę eksportu.
Poprawie sytuacji gospodarczej sprzyjają również wskaźniki demograficzne. Po wejściu do UE wzrosła w Polsce liczba urodzeń oraz długość życia, widoczny jest również spadek bezrobocia w porównaniu do lat 2006-2007.
- O sile kraju decyduje przede wszystkim możliwość znalezienia atrakcyjnej pracy oraz perspektywa rozwoju firm – podsumował Pawlak.
Szansę na zwiększanie konkurencyjności polskich przedsiębiorstw szef resortu gospodarki widzi przede wszystkim w zarządzaniu jakością. Przypomniał też główną zasadę ciągłego ulepszania, stworzoną przez Williama Edwardsa Deminga, czyli Zaplanuj, Wykonaj, Sprawdź, Zastosuj.