Zarząd Kopeksu uznaje zarzuty za bezpodstawne
fot: ARC
Trzy umowy z KW SA podpisały ZZM z Zabrza i bytomskie Przędsiębiorstwo Budowy Szybów
fot: ARC
Pod koniec ubiegłego roku wspomniane spółki złożyły pozew do katowickiego sądu. Włodarze Kopeksu nie mieli jeszcze szansy zapoznać się z pozwem, lecz gdy tylko będzie to możliwe, przeanalizują go i podejmą odpowiednie decyzje i działania - zapewnia prezes Marian Kostempski.
- Suma roszczeń, z jakimi Grupa Famur wystąpiła wobec Kopeksu oraz jego spółki zależnej Tagor wynosi ok. 117,6 mln zł – powiedział Grzegorz Morawiec, radca prawny pełnomocnik Famuru. Na wspomnianą sumę składa się 110,8 mln złotych, które dotyczyły chińskich kontraktów oraz ok. 6,9 mln zł związanych z dostawą obudowy dla Kopalni \"Bolesław Śmiały\".
Przypomnijmy, że Kopex i Famur miały wspólnie zrealizować kontrakt dla Chińczyków, którzy nagle w zeszłym roku postawili nowe warunki: - Zmieniono rodzaje obudów, ceny, terminy dostaw oraz strona chińska zażądała by wykonawcą całości kontraktu był Tagor (spółka zależna od Kopeksu), co znalazło odzwierciedlenie w załączniku do obowiązującego kontraktu - wyjaśnia Krzysztof Jędrzejewski, główny udziałowiec firmy Kopex.
Kopex zaproponował Fazosowi podjęcie produkcji na potrzeby tej wysyłki. Oferta została przyjęta ale okazało się przy odbiorze, że część produkcji Fazosu nie spełniała kryteriów jakościowych. Chińczycy zaczęli wycofywać się z kontraktu, który do dziś nie został sfinalizowany.
Teraz problemy z realizacją wspólnego projektu skutkują wzajemnymi zarzutami z obu stron. Famur jako pierwszy zdecydował się na drogę sądową.
Na horyzoncie pojawia się także wątek procesu emisji akcji przez Kopex lecz Grzegorz Morawiec zapewnia, że działania Famuru nie mają żadnego związku z tym faktem.
Czytaj więcej:
Famur wraz ze spółką zależną domaga się od Kopeksu 114,3 mln zł
Chiński kontrakt poróżnił Kopex i Famur