Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej sięga po pieniądze z funduszu stabilizacyjnego

fot: Maciej Dorosiński

Po trzech kwartałach 2019 r. JSW ma 689,1 mln zł zysku netto

fot: Maciej Dorosiński

Jastrzębska Spółka Węglowa wykorzysta 700 mln zł z pieniędzy odłożonych w tzw. funduszu stabilizacyjnym. Jak argumentują przedstawiciele spółki, powodem jest niższa sprzedaż oraz konieczność utrzymania nakładów inwestycyjnych na wysokim poziomie.

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej 8 stycznia podjął uchwałę w sprawie umorzenia części Certyfikatów Inwestycyjnych JSW Stabilizacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego. W praktyce oznacza to sięgnięcie po pieniądze z tzw. funduszu stabilizacyjnego, w którym spółka zgromadziła pieniądze na czas dekoniunktury. Pieniądze mają zasilić tegoroczny budżet JSW, w dwóch transzach - w lutym 300 mln zł i w kwietniu 400 mln zł.

Środki mają być przeznaczone na bieżącą działalność spółki oraz inwestycje.

- W pierwszych miesiącach płatności za inwestycje są największe, więc chodzi o to, żebyśmy mieli pełną płynność – zaznaczył Włodzimierz Hereźniak, prezes JSW.

W ubiegłym roku inwestycje w JSW były rekordowe i przekroczyły 2 mld zł.

- Chcemy, aby w tym roku ten poziom był podobny. Takie mamy założenia i plany. Strategia będzie ogłaszana zgodnie z ustaleniami na koniec marca. Obecnie jest przygotowywana - dodał Hereźniak.

Działalność operacyjna i inwestycyjna
„JSW Stabilizacyjny FIZ został utworzony w celu ograniczenia wpływu ryzyka zmienności cen produktów na utrzymanie ciągłości prowadzenia działalności operacyjnej i inwestycyjnej przez Spółkę, która - jak każde przedsiębiorstwo działające na rynku surowców - jest podatna na cykle koniunkturalne. Przychody spółki zależą przede wszystkim od cen węgli, struktury produkcji oraz popytu. Obecne warunki rynkowe (w tym przede wszystkim cena węgla na rynkach światowych) są mniej korzystne od notowanych w poprzednich kilku latach. Zgodnie ze strukturą portfela, gdzie w ramach JSW Stabilizacyjny FIZ został utworzony zarówno subportfel płynnościowy, jak i subportfel inwestycyjny, środki z umorzonych certyfikatów zostaną przeznaczone na działalność operacyjną i inwestycyjną” – można przeczytać w komunikacie spółki.

Sytuacja w spółce niepokoi związkowców
- Wszystko wskazuje na to, że rok 2020 będzie rokiem bardzo trudnym dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej ze względu na bardzo duży proces inwestycyjny, który został rozpoczęty. Trudno go wyhamowywać na chwilę obecną, bo nowa kopalnia jest nam bardzo potrzebna. Mamy świadomość, że likwidujemy jeden z ruchów w niedługim czasie i trzeba tych pracowników jakoś zagospodarować. To jest dla nas priorytetem – powiedział Roman Brudziński, wiceszef Solidarności w JSW.

Niesprzedany lub nieodebrany
Jak zaznaczył związkowiec, JSW (podobnie jak PGG) również ma problem z rosnącymi zwałami niesprzedanego lub nieodebranego węgla.

- Dla nas rzeczą niezrozumiałą jest, że węgiel koksowy jest niesprzedawalny. Tak sprawa jest przedstawiana przez zarząd, ale dla nas wynika to jedynie z nieudolności pionu sprzedaży w JSW. W najtrudniejszej sytuacji są kopalnie Budryk i Zofiówka, gdzie zwały są zapełnione w więcej niż 100 proc. Produkcja jest prowadzona normalnie tylko dlatego, że bieżące wydobycie jest ładowane bezpośrednio na wagony. Niestety wagonów jest na tyle, na ile dostarcza nam PKP Cargo. To wszystko grozi przestojami w produkcji. Wg naszych szacunków węgiel na zwałach ma wartość ok. 500 mln zł, a gdyby te pieniądze były w JSW, to nie musielibyśmy mówić o konieczności naruszania funduszu stabilizacyjnego. Ten temat poruszaliśmy już na komitetach sterujących, czyli ciałach pomocniczych Zespołu Trójstronnego, od kilku miesięcy, ale bez efektu – dodał Brudziński.

Jak zapewnia Sławomir Starzyński, rzecznik JSW, spółka na bieżąco podejmuje działania związane z rozładowaniem przykopalnianych zwałowisk.

- W przypadku kopalni Budryk na zwałach zalega przede wszystkim węgiel energetyczny, a z jego sprzedażą problem mają obecnie wszyscy. Nie ma jednak zagrożenia, żeby z tego powodu doszło do jakichś przestojów w produkcji. Robimy wszystko, aby zmniejszyć zwały, chodzi m.in. o działania związane ze sprzedażą. Natomiast, gdyby na zwałach rzeczywiście zabrakło miejsca dla węgla, to wtedy możemy go magazynować na zwałowiskach w sąsiednich kopalniach – argumentuje rzecznik JSW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.