Zamieszanie ze sprzedażą akcji PGE na giełdzie

W piątek na rynku pojawiły się niepokojące informacje, że maklerzy dzwonią do najbogatszych klientów, by sprzedawać jak najszybciej akcje PGE. Powód? Bank ING wycofał PGE z listy papierów do zabezpieczenia kredytu brokerskiego! - opisuje portal "Pulsu Biznesu", który prześledził nerwową sytuację na GPW.

Klientów zaniepokoiło, dlaczego spółka energetyczna miałaby spaść z listy biura ING Securities, jeśli figuruje na niej wiele spółek uznawanych za znacznie słabsze od PGE?

Okazało się, że zawinił błąd człowieka nadzorującego wyliczenia bankowo-brokerskie według stałego algorytmu: mechaniczne zestawienie wyników kwartalnych PGE dało nieadekwatnie zły wynik i uruchomiło alarmmową procedurę przymusowej sprzedaży akcji.

"Od Ryszarda Sikory, szefa departamentu klientów indywidualnych w ING Securities, dostaliśmy zapewnienie, że problem będzie szybko rozwiązany. Klientom zaproponowano na razie podpisanie aneksu o akceptacji zabezpieczenia spoza oficjalnej listy" - podał w sobotę rano portal pb.pl.

Jeszcze w piątek wieczorem PGE zostało przywrócone do listy zabezpieczeń. Po całym zamieszaniu uznano, że model zarządzania kryzysowego w banku i u brokera zadział prawidłowo.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.