Załoga fedruje na cztery zmiany, uzyskując średnie postępy rzędu 1,5 do 2,5 m na zmianę

fot: Kajetan Berezowski

Brygada przodowego Józefa Śleziony wyjechała z porannej zmiany. Górnicy są zadowoleni z tempa prac. Warunki geologiczno-górnicze dopisały – zapewniają

fot: Kajetan Berezowski

Duży postęp, małe odsłonięcie stropu, zmniejszenie zatrudnienia w ścianie, automatyzacja – to główne cechy stosowania techniki strugowej w górnictwie węgla kamiennego. Po prawie pięciu latach przerwy w należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej kopalni Pniówek ponownie uruchomiono ścianę strugową. Dzięki temu możliwa jest eksploatacja surowca z niskich pokładów, o miąższości od 1 do 1,4 m.

Technika strugowa sprawdza się najlepiej w pokładach charakteryzujących się dobrymi warunkami geologiczno-górniczymi, zwłaszcza stropowymi. I tak też jest w ścianie Pw1 znajdującej się w pokładzie 358/1 pawłowickiego zakładu. Kompleks ścianowy, w którego skład wchodzą: strug GH9-38/VE, sekcje obudowy zmechanizowanej JZR-11/25 oraz przenośnik ścianowy PF4/932, pozwala na eksploatację pokładów o miąższości od 1 do 1,7 m.

– Ściana jest niska, ma zaledwie 1,5 m, poza tym liczy 720 m wybiegu. Przez ponad 3 miesiące od momentu jej uruchomienia górnicy z oddziału G3 zrobili postęp 400 m – wyjaśnia nadsztygar Tomasz Pasik.

Załoga fedruje na cztery zmiany, uzyskując średnie postępy rzędu od 1,5 do 2,5 m na zmianę w zależności od warunków górniczo-geologicznych. 

Pełna automatyzacja
– Technika strugowa wiąże się ściśle z automatyzacją procesu technologicznego, począwszy od podjazdu sekcji, przekładki przenośnika po układ wizualizacji i sterowania. Obsada pracowników w ścianie strugowej takiej jak nasza jest ograniczona do minimum. Z uwagi na pracę sekcji w automacie w ścianie zatrudnionych jest trzech sekcyjnych, zajmujących się również korekcją nachylenia przenośnika ścianowego. Większa jest natomiast obsada w tzw. wnękach ścianowych z uwagi na konieczność zastosowania spągoładowarek i utrzymania jednego z chodników przyścianowych – zwraca uwagę Tomasz Pasik.

Pojawiające się co pewien czas wyerodowania pokładu w ścianie powodują spowolnienie postępu z uwagi na konieczność wykonywania robót strzałowych. Bywa, że prowadzi się je na każdej ze zmian.

Ściana w kopalni Pniówek jest zautomatyzowana. Sterowanie pracą struga odbywa się z kabiny zawieszonej na szynach w chodniku podścianowym oddalonej od frontu urabianej ściany o około 300 m. Operator śledzi postęp robót na specjalnym monitorze, starając się utrzymać tzw. linię celu. Wyznacza ona przebieg zaplanowanej pracy struga w stosunku do aktualnego położenia kompleksu. W stałym kontakcie z operatorem jest przodowy, który wraz z górnikami sekcyjnymi kontroluje bezpośrednio przemieszczanie się kolejnych sekcji. Z uwagi na wysokość ściany załoga pracuje w nakolannikach.

Na zdjęciu: Brygada kierowana przez Szymona Prątnickiego rusza na popołudniową zmianę. Fot. Kajetan Berezowski

– Telefon w mojej kabinie praktycznie dzwoni non stop. Przodowy podaje kolejne polecenia dotyczące jazdy struga. Musimy stanowić zgraną parę. W przeciwnym razie o dobrym wyniku można zapomnieć – przyznaje Piotr Różycki, operator kompleksu.

Na sygnał przodowego strug zostaje uruchomiony. Głowica maszyny wyposażona w dwa zestawy noży do pracy w dwu kierunkach rusza i nabiera tempa. Strug porusza się z prędkością 1,9 m/s, przy czym zabiór można regulować w zakresie od 1 do 21 cm. Maszyna posiada również czterostopniową regulację kierunku nachylenia, co ułatwia dostosowanie jej pracy do warunków panujących w ścianie. Urobek charakteryzujący się drobnym uziarnieniem odstawiany jest za pomocą przenośnika.

Po wybraniu ściany PW1 kompleks strugowy zostanie wykorzystany do kolejnej w tym samym pokładzie.

Technika strugowa nie jest popularna w polskim górnictwie węgla kamiennego. Do 1998 r. strug węglowy pracował w kopalni Rydułtowy-Anna (dawniej Rybnicka Spółka Węglowa, potem Kompania Węglowa, dziś Polska Grupa Górnicza), natomiast w zakładach JSW urządzenie strugowe pracowało do 1995 r. w kopalni Krupiński. Po 17 latach wrócono ponownie do struga. W Pniówku pracował on w latach 2012-2014 w trzech ścianach. Największe doświadczenia w urabianiu strugowym ma jednak LW Bogdanka, w której strug wydobył w październiku ub.r. aż 33 612 t węgla, przy postępie dobowym ponad 28,3 m. 

Niskie pokłady
Co ciekawe, badania geologiczne dowiodły, że nawet 30 proc. zasobów węgla JSW, objętych koncesją na wydobywanie, zalega właśnie w tzw. niskich pokładach, o miąższości wynoszącej ok. półtora metra. Przez lata w znaczącej części nie były one eksploatowane z powodów technicznych i ekonomicznych. Rozwój myśli technicznej w zakresie górnictwa sprawił, że stosowanie strugów staje się na powrót opłacalne. Właśnie dzięki nim możliwe jest wydobycie węgla z niskich pokładów. Jest to czysty węgiel, w odróżnieniu od metody kombajnowej. W tym przypadku na powierzchnię trafia węgiel zanieczyszczony dużą ilością kamienia, wymagający czasochłonnego i kosztownego procesu przeróbki.

W JSW, poza kopalnią Pniówek, jeden kompleks strugowy pracuje obecnie w kopalni Borynia-Zofiówka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.