Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Żaden z kandydatów na prezydenta RP nie powie wprost, jaka jest sytuacja górnictwa. Nikt nie chce się narażać

Hetmanskimichal square

fot: Fundacja Instrat

Michał Hetmański: Decyzje o koniecznej restrukturyzacji nadmiarowych kopalń powinny być podjęte jeszcze w tym roku

fot: Fundacja Instrat

- Przyszły prezydent, jako niezależna jednostka, powinien otwarcie mówić o sytuacji polskiej energetyki. Niezależność i pięcioletni mandat dają możliwość do mówienia trudnych rzeczy, których politykom w rządzie nie wypada mówić - mówi Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat.

Tomasz Czoik: Kandydaci na prezydenta RP w kampanii nie mówią zbyt wiele i zbyt szczegółowo o górnictwie i transformacji energetycznej. Jest to wątek poboczny.

Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat: To może i dobrze, że kandydaci na prezydenta nie skupiali się przesadnie na rzeczach, na które głowa państwa nie ma praktycznie żadnego wpływu. Prezydent RP może wspierać proces transformacji energetycznej, angażować się w tzw. dyplomację energetyczną i klimatyczną czy brać udział w rozmowach o rozwijaniu nowych technologii, ale nie podejmie żadnej strategicznej decyzji dotyczącej przyszłości górnictwa.

Dlatego też hasła o bronieniu polskiego węgla, które pojawiały się w kampanii, trzeba traktować jak „kiełbasę wyborczą”. Przy obecnych rekordowych kosztach wydobycia polskiego węgla, przy wyczerpaniu życia elektrowni węglowych, takie postulaty nie powinny być brane na poważnie. Nie liczę na to, że w najbliższych dniach którykolwiek z obu kandydatów, którzy powalczą w drugiej turze, przyzna to wprost. Nikt nie będzie się chciał narażać niepopularnymi hasłami.

Przyszły prezydent, jako niezależna jednostka, powinien jednak zdawać sobie z tego sprawę i otwarcie mówić o sytuacji polskiej energetyki. Niezależność i pięcioletni mandat dają taką możliwość do mówienia trudnych rzeczy, których politykom w rządzie nie wypada mówić.

Wizyty kandydatów na prezydenta w kopalniach należy więc postrzegać jako teatrzyk?

No tak, politycy przyjeżdżają do górników, mówiąc: jesteście ważni, nikt nie chce zamknąć waszego zakładu, a potem robią coś dokładnie innego. Podobne zapewnienia mogą dawać nawet załogom rywalizujących ze sobą kopalń, co może wprawiać w osłupienie i wywołać wściekłość.

Smucić może też, że kandydaci na prezydenta RP o transformacji energetycznej – poza kilkoma wyjątkami takimi jak np. wizyta w Bogdance – mówili głównie na Śląsku. Województwo śląskie ze swoim potencjałem może znacznie lepiej poradzić sobie z odejściem od górnictwa niż np. Wielkopolska Wschodnia czy Subregion Turów. W takim miejscach naprawdę trzeba stworzyć warunki do sprawiedliwej transformacji, to będzie problem całej lokalnej społeczności i całego otoczenia gospodarczego.

Nie obawia się Pan, że po wyborach prezydenckich tematy związane z energetyką i górnictwem ucichną aż do kampanii przed wyborami parlamentarnymi 2027?

Decyzje o koniecznej restrukturyzacji nadmiarowych kopalń powinny być podjęte jeszcze w tym roku. Nie wiem tylko, czy rząd odważy się na trudne i szczere rozmowy o zakończeniu pracy niektórych kopalń i zostawieniu przy życiu tych, które nadal mogą być konkurencyjne na rynku. Do tego konieczne są sensowne działania osłonowe i pomysł na nowe zagospodarowanie górników na rynku pracy.

Liczę na to, że rząd utnie bezproduktywne rozważania o akceptacji nielegalnej pomocy publicznej i przejdzie do czynów. Unijne środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji to przydatna gotówka dla samorządów, ale te kwoty mają się nijak do ogromu potrzeb inwestycji infrastrukturalnych. Prawdziwy mnożnik i efekt nowych miejsc pracy przynoszą inwestycje w nowe zakłady pracy, głównie w dużych przedsiębiorstwach. Niemiecki rząd z tą myślą uruchomił fundusz na 40 mld euro, a unijne środki tylko uzupełniają pieniądze z Berlina. Potrzebujemy tego samego – obiecane 0,5 mld zł z Funduszu Transformacji Woj. Śląskiego to naprawdę niewielka kwota przy potrzebach wszystkich regionów węglowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.