Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.00 PLN (-2.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

281.20 PLN (+0.79%)

ORLEN S.A.

132.84 PLN (-0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.72 PLN (-0.19%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.61 PLN (+1.05%)

Enea S.A.

24.82 PLN (+0.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.75 PLN (-2.96%)

Złoto

4 749.70 USD (+1.00%)

Srebro

75.01 USD (-0.69%)

Ropa naftowa

100.04 USD (-3.44%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.45%)

Miedź

5.66 USD (+0.06%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.00 PLN (-2.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

281.20 PLN (+0.79%)

ORLEN S.A.

132.84 PLN (-0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.72 PLN (-0.19%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.61 PLN (+1.05%)

Enea S.A.

24.82 PLN (+0.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.75 PLN (-2.96%)

Złoto

4 749.70 USD (+1.00%)

Srebro

75.01 USD (-0.69%)

Ropa naftowa

100.04 USD (-3.44%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.45%)

Miedź

5.66 USD (+0.06%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Żaden z kandydatów na prezydenta RP nie powie wprost, jaka jest sytuacja górnictwa. Nikt nie chce się narażać

Hetmanskimichal square

fot: Fundacja Instrat

Michał Hetmański: Decyzje o koniecznej restrukturyzacji nadmiarowych kopalń powinny być podjęte jeszcze w tym roku

fot: Fundacja Instrat

- Przyszły prezydent, jako niezależna jednostka, powinien otwarcie mówić o sytuacji polskiej energetyki. Niezależność i pięcioletni mandat dają możliwość do mówienia trudnych rzeczy, których politykom w rządzie nie wypada mówić - mówi Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat.

Tomasz Czoik: Kandydaci na prezydenta RP w kampanii nie mówią zbyt wiele i zbyt szczegółowo o górnictwie i transformacji energetycznej. Jest to wątek poboczny.

Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat: To może i dobrze, że kandydaci na prezydenta nie skupiali się przesadnie na rzeczach, na które głowa państwa nie ma praktycznie żadnego wpływu. Prezydent RP może wspierać proces transformacji energetycznej, angażować się w tzw. dyplomację energetyczną i klimatyczną czy brać udział w rozmowach o rozwijaniu nowych technologii, ale nie podejmie żadnej strategicznej decyzji dotyczącej przyszłości górnictwa.

Dlatego też hasła o bronieniu polskiego węgla, które pojawiały się w kampanii, trzeba traktować jak „kiełbasę wyborczą”. Przy obecnych rekordowych kosztach wydobycia polskiego węgla, przy wyczerpaniu życia elektrowni węglowych, takie postulaty nie powinny być brane na poważnie. Nie liczę na to, że w najbliższych dniach którykolwiek z obu kandydatów, którzy powalczą w drugiej turze, przyzna to wprost. Nikt nie będzie się chciał narażać niepopularnymi hasłami.

Przyszły prezydent, jako niezależna jednostka, powinien jednak zdawać sobie z tego sprawę i otwarcie mówić o sytuacji polskiej energetyki. Niezależność i pięcioletni mandat dają taką możliwość do mówienia trudnych rzeczy, których politykom w rządzie nie wypada mówić.

Wizyty kandydatów na prezydenta w kopalniach należy więc postrzegać jako teatrzyk?

No tak, politycy przyjeżdżają do górników, mówiąc: jesteście ważni, nikt nie chce zamknąć waszego zakładu, a potem robią coś dokładnie innego. Podobne zapewnienia mogą dawać nawet załogom rywalizujących ze sobą kopalń, co może wprawiać w osłupienie i wywołać wściekłość.

Smucić może też, że kandydaci na prezydenta RP o transformacji energetycznej – poza kilkoma wyjątkami takimi jak np. wizyta w Bogdance – mówili głównie na Śląsku. Województwo śląskie ze swoim potencjałem może znacznie lepiej poradzić sobie z odejściem od górnictwa niż np. Wielkopolska Wschodnia czy Subregion Turów. W takim miejscach naprawdę trzeba stworzyć warunki do sprawiedliwej transformacji, to będzie problem całej lokalnej społeczności i całego otoczenia gospodarczego.

Nie obawia się Pan, że po wyborach prezydenckich tematy związane z energetyką i górnictwem ucichną aż do kampanii przed wyborami parlamentarnymi 2027?

Decyzje o koniecznej restrukturyzacji nadmiarowych kopalń powinny być podjęte jeszcze w tym roku. Nie wiem tylko, czy rząd odważy się na trudne i szczere rozmowy o zakończeniu pracy niektórych kopalń i zostawieniu przy życiu tych, które nadal mogą być konkurencyjne na rynku. Do tego konieczne są sensowne działania osłonowe i pomysł na nowe zagospodarowanie górników na rynku pracy.

Liczę na to, że rząd utnie bezproduktywne rozważania o akceptacji nielegalnej pomocy publicznej i przejdzie do czynów. Unijne środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji to przydatna gotówka dla samorządów, ale te kwoty mają się nijak do ogromu potrzeb inwestycji infrastrukturalnych. Prawdziwy mnożnik i efekt nowych miejsc pracy przynoszą inwestycje w nowe zakłady pracy, głównie w dużych przedsiębiorstwach. Niemiecki rząd z tą myślą uruchomił fundusz na 40 mld euro, a unijne środki tylko uzupełniają pieniądze z Berlina. Potrzebujemy tego samego – obiecane 0,5 mld zł z Funduszu Transformacji Woj. Śląskiego to naprawdę niewielka kwota przy potrzebach wszystkich regionów węglowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW: Kolejny krok w sprawie sprzedaży spółek na rzecz Agencji Rozwoju Przemysłu

Zaledwie pół godziny trwało - zwołane na 31 marca - nadzwyczajne walne zgromadzenie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Podczas krótkich obrad zgodzono się się na ustanowienie zabezpieczeń na majątkach dwóch kopalń. Chodzi o przedwstępną umowę sprzedaży należących do Grupy JSW spółek - Przedsiębiorstwo Budowy Szybów i Jastrzębskie Zakłady Remontowe na rzecz Agencji Rozwoju Przemysłu.

Prezes SRK: Nie jesteśmy już wyłącznie likwidatorem kopalń, staliśmy się moderatorem zmian w regionie

Rozmowa z JAROSŁAWEM WIESZOŁKIEM, prezesem Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Na przygotowanie Wielkanocy statystyczny Polak wyda 527 zł

Na organizację nadchodzących świąt wielkanocnych co czwarty Polak przeznaczy więcej pieniędzy niż rok temu; największym wydatkiem będą mięsa i wędliny, jajka, nabiał, warzywa i owoce - wynika z badania BIG InfoMonitor. Jedna osoba wyda przeciętnie 527 zł.

Zarządca autostrady A4 Katowice-Kraków: Podwyżka opłat za przejazd nie odzwierciedla kosztów

Wprowadzana od 1 kwietnia podwyżka opłat za przejazd płatnym odcinkiem autostrady A4 Katowice-Kraków nie odzwierciedla w pełni realnego wzrostu kosztów - napisał w rozesłanym we wtorek oświadczeniu zarządca koncesyjnego odcinka A4, spółka Stalexport Autostrada Małopolska.