Zachowujemy się odpowiedzialnie

Czerkawski GAL

fot: Jarosław Galusek

- Jeśli rząd nie zmieni swojej polityki w stosunku do strony społecznej w górnictwie, to niedługo zagrożą nam strajki - przewiduje Wacław Czerkawski

fot: Jarosław Galusek

Nie wyciągamy do nikogo ręki po podwyżki, to są pieniądze, które wypracowali górnicy Kompanii Węglowej – podkreśla Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.

Czy strajk ostrzegawczy odbył się we wszystkich kopalniach i zakładach Kompanii Węglowej?

- Nie mieliśmy żadnego sygnału, żeby gdzieś się nie odbył. Z informacji, które do nas dotarły wynika, że wszędzie strajk potraktowano bardzo poważnie.

Strajk jest sygnałem protestu wobec braku uzgodnień płacowych w toczących się negocjacjach. Jak Pan ocenia szanse na porozumienie?

- Trzeba rozróżnić dwa etapy mediacji. Pierwszy, kiedy nie byliśmy jeszcze w sporze zbiorowym i prowadziliśmy je w warunkach „pokojowych”. Na propozycję rozmów zarząd KW odpowiedział pozytywnie. W tym momencie wydawało się, że jest szansa na porozumienie. Nie udało się, bo jakoś tak się złożyło, że minister Grad powiedział - zero podwyżek w spółkach skarbu państwa. To był wyraźny sygnał. Uważam, że to był jeden z powodów, który przyniósł załamanie się negocjacji.

Teraz mamy drugi etap – rozmawiamy w warunkach sporu zbiorowego, który niesie określone konsekwencje, czego przykład mieliśmy już dzisiaj. Jednak dopóki trwają negocjacje nie mówimy jeszcze o referendum strajkowym.

Kolejna tura negocjacji za tydzień. Dostrzega Pan szanse na porozumienie?

- Kompania proponuje 4 proc. podwyżki. My ograniczamy nasze żądania do 8 proc., które wyznaczyła Rada Ministrów. A teraz wygląda na to jakby zapomniała o tym wskaźniku wynagrodzeń. Na dodatek zarząd chciałaby rozmawiać o płacach dopiero w lipcu, bo, jak argumentują, wtedy będzie wiadomo jak to jest z kryzysem. Oczywiście, możemy rozmawiać i w lipcu, ale skoro teraz sytuacja finansowa spółki pozwala, aby dać rozsądne podwyżki górnikom, to cóż przeszkadza zakończyć ten spór.

Może Kompanię Węglową nie stać na 8 proc. podwyżki?

- Jesteśmy święcie przekonani, że nie ma żadnego problemu. Nasi przedstawiciele są w radach pracowników, wiec znamy wszystkie dane techniczno-ekonomiczne. Jeżeli okaże się, że kryzys dotyka również KW, to możemy ponownie usiąść do stołu negocjacyjnego. Przykłady dowodzą, że potrafiliśmy zacisnąć zęby i przejść nad zamrożeniem płac do porządku dziennego, czy też jak zdarzyło się w kopalni „Bobrek”, po zawaleniu się szybu, iż górnicy zrezygnowali z części wynagrodzeń.

Jesteśmy zdolni jako górnicy i jako związki do ustępstw. Ale jeżeli jest możliwość to trzeba górnikom dać podwyżki. Przecież my nie wyciągamy ręki do nikogo, bo te pieniądze wypracowali górnicy Kompani Węglowej. Więcej - podwyżki oznaczają wyższe podatki. To jednak inna koncepcja walki z kryzysem, niż forsowana przez Platformę Obywatelską, która chce oszczędzać i oszczędzać.

JSW, KHW, KGHM, Orlen zamrażają płace. To tylko informacje z ostatnich dni. To wyraźny kontrast z Kompanią. 

- We wszystkie tych firmach są znacznie wyższe place niż w KW. Ale sytuacja od ubiegłego roku zmieniła się w sposób diametralny. Teraz Kompania ma o wiele lepszą sytuację i to jest szansa, żeby górnicy zbliżyli się trochę placami do kolegów z Holdingu czy JSW. Tym bardziej, że strajk będzie kosztował znacznie więcej.



MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jastrzębska Spółka Węglowa kończy prace nad programem naprawczym. Co to oznacza dla pracowników?

Jastrzębska Spółka Węglowa poinformowała na portalu pracownika, że znajduje się na końcowym etapie prac nad programem naprawczym na lata 2026–2035. Jego celem ma być trwała poprawa sytuacji finansowej i operacyjnej Grupy JSW.

Tereny pogórnicze jako impuls rozwoju

Transformacja regionów górniczych to nie tylko zamykanie kopalń i likwidacja infrastruktury. To także tworzenie warunków, by tereny przez lata związane z przemysłem mogły ponownie służyć gospodarce, samorządom i mieszkańcom. W tym procesie istotną rolę odgrywa Spółka Restrukturyzacji Kopalń, łącząca zarządzanie majątkiem pogórniczym z jego przygotowaniem do nowych funkcji.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

Prezes górniczej spółki z branżowym wyróżnieniem

Jarosław Wieszołek, prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń otrzymał tytuł Przyjaciela Górnictwa Odkrywkowego. Wyróżnienie przyznał Komitet Organizacyjny Szkoły Górnictwa Odkrywkowego, któremu przewodniczy prof. Zbigniew Kasztelewicz.