Zabrze: oddano hołd poległym górnikom
fot: Kajetan Berezowski
Tablica upamiętnia 14 górników, którzy zginęli w 1961 r.
fot: Kajetan Berezowski
Był 12 września 1961 roku, niecały kwadrans po godzinie 14, kiedy w szybie Zabrze II (dawniej Carnall) kopalni Zabrze (dawniej Królowa Luiza) miało miejsce tragiczne wydarzenie. W wyniku zerwania się klatki czternastu górników poniosło śmierć. Dziś, w sobotę, 17 września na budynku maszynowni szybu Carnall odsłonięto tablicę upamiętniającą tamto wydarzenie. Na uroczystość przybyli m.in., wicemarszałek województwa śląskiego Aleksandra Gajewska-Przydryga, senator Andrzej Misiołek, samorządowcy, delegacja kopalni Bielszowice oraz mieszkańcy Zabrza.
- Mimo, że postęp techniczny idzie naprzód, to żony górników wciąż z niepokojem oczekują na powrót swych mężów z szychty na kopalni - mówiła Aleksandra Gajewska-Przydryga dokonując ceremonii odsłonięcia tablicy.
Modlitwę za poległych górników odprawił ks. dziekan Józef Dorosz. Orkiestra odegrała hymn górniczy.
Warto wiedzieć, że do wypadku doszło w poziomie 503 dawnej zabrzańskiej kopalni. Załoga I zmiany właśnie zbierała się do wyjazdu, z nadszybia zaś mieli zjechać górnicy II zmiany. Na trzy piętra klatki południowej, znajdującej się na podszybiu, sygnalista wpuścił załogę I zmiany. Kilkakrotnie manewrował klatką północną, podnosząc ją i opuszczając, ponieważ wracający z szychty górnicy spóźniali się. To spowodowało ruchy w górę i w dół pełnej ludzi klatki południowej na podszybiu, wiszącej na drugim końcu tej samej liny.
Klatka na podszybiu opuszczona w dół oparła się stopą o pomost wahadłowy i końcówkę prowadnika. Doszło do zluzowania dotychczas naprężonej liny nośnej i położenie zawiesia liny na głowicy klatki. Elementy zawiesia zakleszczyły się. Po sygnale maszynista wyciągowy rozpoczął opuszczenie klatki północnej. Luzy na linie nośnej zostały wybrane i zawiesie nad klatką południową posadzoną na poziomie 503 m zaczęło się podnosić. Układ zakleszczonych elementów nośnych spowodował rozerwanie jednego z łączników krzyżowych. Klatka południowa została na dole, a samo zawiesie pojechało do góry, mijając się w szybie z coraz szybciej opadającą w dół klatką północną.
Ludzie na podszybiu odczuli silny podmuch spowodowany spadającą w szybie klatką, działającą jak tłok. Po chwili usłyszeli huk w rząpiu i dochodzące stamtąd jęki poszkodowanych. Rozpędzone zawiesie klatki południowej przeleciało przez nadszybie obok sygnalisty, a koło linowe zerwało suwnicę z wieży i wrzuciło ją na dach budynku maszyny wyciągowej.
Podczas katastrofy zginęło 14 górników, a 14 innych zostało ciężko rannych.
Przeprowadzone dochodzenia powypadkowe wykazały, że przyczyną był niekorzystny zbieg wielu okoliczności. Mimo że prawdopodobieństwo ich wystąpienia było nadzwyczaj małe, to jednak doszło do wypadku. Po analizie jego przyczyn dokonano wielu zmian konstrukcyjnych w urządzeniach wyciągowych. Dzięki ich wprowadzeniu ryzyko powtórzenia się takiego zdarzenia zostało obecnie całkowicie wykluczone.
W galerii: Odsłonięcie tablicy upamiętniającej śmierć 14 górników w wypadku w kopalni Zabrze w 1961 r. Zabrze, 17 września 2011 r. (zdjęcia: Kajetan Berezowski - nettg.pl)