Żabie Doły trafiły do zeszytów ćwiczeń dla piątoklasistów

fot: Tomasz Rzeczycki

Nasyp wąskotorówki na Żabich Dołach, którą do 2001 r. wożono węgiel z bytomskich kopalń do elektrowni w Chorzowie, służy teraz jako ścieżka spacerowa

fot: Tomasz Rzeczycki

Po stronie bytomskiej znajdują się eleganckie, utwardzone ścieżki spacerowe, tablice informacyjne i ławeczki. Na granicy miasta asfalt się urywa, a po chorzowskiej stronie brak zagospodarowania. Tak prezentują się Żabie Doły, kraina stawów, nasypów kolejowych, hałd i zapadlisk pogórniczych, będąca siedliskiem wielu gatunków ptaków.

- Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy Żabie Doły stanowi poprzemysłowy krajobraz dawnych osadników poflotacyjnych - Zakładów Górniczo-Hutniczych Orzeł Biały, zapadlisk czy hałd powstałych w wyniku m.in. eksploatacji górniczej rud cynkowo-ołowiowych, oraz osiadania terenu w wyniku wydobycia węgla kamiennego przez Kopalnię Węgla Kamiennego Barbara - Chorzów. Nieużytki wykorzystywano również jako wysypisko odpadów przemysłowych. Osłabienie tego rodzaju ludzkiej działalności, pod koniec ubiegłego stulecia, spowodowało powolny powrót dzikiej przyrody - opisuje Tomasz Sanecki z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Bytomiu.

Teren Żabich Dołów objęty został ochroną w 1997 r., po kilku latach starań. Miejsce to trafiło nawet do szkolnych podręczników, a konkretnie do zeszytów ćwiczeń do geografii do piątej klasy szkoły podstawowej, opracowanych przez Kamilę Skomorko. „Przykładem rekultywacji jest utworzenie na terenie dawnej kopalni w pobliżu Bytomia zespołu przyrodniczo-krajobrazowego Żabie Doły. Na hałdach posadzono tam lasy, a zagłębienia terenu zalano wodą i utworzono z nich jeziora. Te zmiany przyciągnęły wiele zwierząt” - pisze autorka na str. 39 zeszytu ćwiczeń.

W 2018 r. poprawiona została infrastruktura turystyczno-rekreacyjna bytomskiej części Żabich Dołów. Pojawiły się tam m.in. ławy, tablice, utwardzono nawierzchnię ścieżek prowadzących głównie dawnymi nasypami, w tym nasypem po rozebranej jedynej w Polsce dwutorowej linii wąskotorowej, którą wożono niegdyś węgiel do elektrowni w Chorzowie. Stało się to w ramach realizacji zadania "Uporządkowanie ruchu turystycznego na terenie Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego Żabie Doły celem ochrony przyrody i bioróżnorodności oraz przystosowanie obszaru na cele edukacyjne i rekreacyjno-wypoczynkowe".

Wystarczy jednak przejść nasypem dawnej wąskotorówki przez granicę bytomsko-chorzowską, by zobaczyć, jak całe Żabie Doły wyglądały wcześniej - bez ławeczek, bez wygodnej nawierzchni, bez tablic informacyjnych. Jak widać, zabrakło wspólnych działań.

- Było podpisane w 2015 r. czasowe porozumienie pomiędzy gminami Bytom i Chorzów w sprawie wspólnego przeprowadzenia postępowania i udzielenia zamówienia publicznego dotyczącego wykonania dokumentacji projektowej dot. Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego Żabie Doły. Do realizacji wspólnego przedsięwzięcia jednak nie doszło - wyjaśnia Tomasz Sanecki z UM Bytom.

Chorzowski radny Jacek Nowak zwraca uwagę, że wprowadzenie ułatwień dla ludzi może wypłoszyć część ptactwa, i że w takich sytuacjach zawsze trzeba szukać złotego środka: popularyzować i zachęcać, czy też chronić i ograniczać liczbę ludzi.

Zespół przyrodniczo-krajobrazowy Żabie Doły zajmuje ponad 2,2 km kw. Ustanowiono go rozporządzeniem wojewody katowickiego. Ornitolodzy stwierdzili tam 129 gatunków ptaków, w tym 76 gatunków ptaków lęgowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Żółta rewolucja na torach GZM. Koniec ery czerwonych tramwajów nie wszystkim się podoba

W miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii jeżdżą żółte autobusy, więc będą także żółte tramwaje i pociągi Metrokolei. Władze GZM tłumaczą, że chodzi o spójną identyfikację wizualną transportu miejskiego. Ten pomysł nie podoba się jednak w Klubie Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie Batorym. Jego członkowie podkreślają, że czerwone tramwaje to fragment historii, lokalnej tożsamości i codziennego krajobrazu wielu miast regionu.

Uważaj, teraz na zakupach w Chinach możesz stracić podwójnie

Trzy euro od przesyłki z Chin, naliczane od każdej pozycji towarowej, nie wróci do kupującego, jeśli postanowi on odesłać produkty - czytamy we wtorkowej "Rzeczpospolitej". Dlatego nie dziwi dwucyfrowy spadek liczby paczek z Chin.

Nową windą pod ziemię. W Zabrzu zakończono ważną inwestycję

Zwiedzający Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu będą mogli zjechać pod ziemię nową windą Szybu Wilhelmina.

Bytom modernizuje ciepłownictwo. Nowa sieć, automatyka i monitoring

Stara i nieefektywna sieć ciepłownicza przy ul. Kilara w Bytomiu wkrótce zostanie gruntownie przebudowana – informują w bytomskim magistracie. Przestarzały rurociąg zostanie zdemontowany, a nowa sieć będzie ułożona pod ziemią. Przebudowana zostanie tam także komora ciepłownicza.