Z bliska widać wyraźniej

1330080301 strzelec lobodzinska arckw

fot: ARC/KWSA

Nie dalej jak przed tygodniem podjęliśmy uchwałę o złożeniu dwóch nowych wniosków koncesyjnych, rozszerzających możliwości wydobywcze Kompanii - wyjaśnia prezes Kompanii

fot: ARC/KWSA

Uważam, że każdy element, który pozwala na ujednolicenie zasad wynagradzania, jest krokiem w kierunku podpisania, być może na dziesięciolecie Kompanii, jednolitego układu zbiorowego pracy - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą prezes Kompanii Węglowej Joanna Strzelec-Łobodzińska.

W miniony czwartek, 16 lutego, w Kompanii Węglowej zostało zawarte porozumienie płacowe, które reguluje także zasady otrzymywania deputatów węglowych przez pracowników spółki. Czy Pani zdaniem to sukces?
Uważam, że uzyskaliśmy kompromis, którym obie strony powinny się chwalić. Porozumienie, w mojej ocenie bardzo dobre, składa się z dwóch części: pierwsza dotyczy zakładanego przyrostu wynagrodzeń na bieżący rok, który odpowiada wskaźnikowi inflacji. Druga, większa część dotyczy ujednolicenia zasad przyznawania w Kompanii Węglowej deputatu węglowego. Kwota ekwiwalentu za deputat została urealniona do jednego poziomu, odpowiadającego cenie węgla typu orzech w cennikach Kompanii Węglowej. Dotychczasowa wartość ekwiwalentu była nierealna. Obecna sytuacja nie stymuluje już zjawiska handlu deputatem przez naszych pracowników. Ma to także pewne znaczenie z punktu widzenia obciążeń akcyzowych. Uważam, że każdy element, który pozwala na ujednolicenie zasad wynagradzania, jest krokiem w kierunku podpisania, być może na dziesięciolecie Kompanii, jednolitego układu zbiorowego pracy. Chciałam przypomnieć, że w ubiegłorocznym porozumieniu dotyczącym wynagrodzeń w Kompanii była określona ścieżka dotycząca zasad ujednolicania deputatu. Udało się nam to zrobić nie - jak zakładano - w ciągu trzech lat, ale jednorazowo.

Szacunki dotyczące wyniku finansowego Kompanii Węglowej za 2011 rok mówiły o kwocie 500 milionów złotych. Czy po weryfikacji można ten wynik potwierdzić?
Możemy potwierdzić, że wynik wyniesie nieco powyżej pół miliarda złotych. To brzmi bardzo poważnie, bo kwota jest znacząca, natomiast chciałabym, żeby wszyscy, którzy to czytają, zwrócili uwagę, jaka jest rentowność obrotów Kompanii. To nie są wysokie wskaźniki: pomiędzy 4 a 5 procent marży. Daleko nam jeszcze do marż stosowanych przez inne firmy sektora paliwowo-energetycznego.

Od początku roku w spółce funkcjonuje nowa struktura organizacyjna. Czy po tych kilku tygodniach można mówić, że ta zmiana przyniosła korzyści?
Po kilku tygodniach trudno to jeszcze zmierzyć, natomiast myślę, że nowa struktura ma przełożenie na większą sprawność funkcjonowania spółki. Do centrali trafia dużo mniej wystąpień dotyczących postępowań przetargowych. Nie ukrywam, że przygotowując się do wprowadzenia nowej struktury od 1 stycznia, nie chcieliśmy postawić dyrektorów kopalń przed taką sytuacją, w której musieliby ogłaszać postępowania przetargowe z dnia na dzień, dlatego zostały podjęte wyprzedzające działania. Na podstawie rozmów z dyrektorami wydaje mi się, że poczuli się bardziej odpowiedzialni za funkcjonowanie kopalń. Już teraz wpływają do mnie bardzo konkretne wnioski organizacyjne i dotyczące planów produkcyjnych kopalń. Powołałam też radę dyrektorów - ciało doradcze prezesa. Z bliska pewne rzeczy widać wyraźniej, chodzi o to, żeby pewne uwagi można było zgłaszać bez żadnych barier formalnych.

Właściciel zaakceptował już strategię Kompanii Węglowej?
Tak, mamy uchwałę walnego zgromadzenia, nasza strategia została przyjęta. Przygotowujemy się do publicznej prezentacji jej głównych założeń.

Jednym z założeń strategii jest budowa - wraz z partnerem strategicznym - elektrowni węglowej. Jakie są losy tego projektu?
Do 15 grudnia nasi potencjalni partnerzy mieli czas na składanie ofert współpracy. Wpłynęło pięć ofert, dwie z nich wpisały się w nasze oczekiwania. Aktualnie wybieramy firmę, która przeprowadzi wstępne studium wykonalności tej inwestycji - musi to być firma projektowa, energetyczna, bo my nie mamy na razie kompetencji energetycznych. Drugi krok to zaproszenie obu oferentów do rozmów. W związku z tym musimy przygotować wstępne założenia inwestycyjne.

W strategii Kompanii Węglowej znalazł się też zapis dotyczący zwiększenia poziomu mocy wydobywczych. Czy w związku z tym spółka stara się o nowe koncesje?
Nie dalej jak przed tygodniem podjęliśmy uchwałę o złożeniu dwóch nowych wniosków koncesyjnych, rozszerzających możliwości wydobywcze Kompanii. Jest to jednak długi proces. Żeby wchodzić w nowe pola wydobywcze, musimy najpierw wyeksploatować to, co mamy w zasięgu ręki, co jest bardziej ekonomiczne. Oczywiście, zabezpieczenie sobie najbliższych, sąsiadujących z eksploatowanymi obecnie pól wydobywczych jest zgodne z polityką Kompanii na przyszłość. Przypominam, że zgodnie ze strategią spółki wydobycie zwiększy się z obecnych 40 milionów do 43 milionów ton węgla rocznie.

W planach spółki na 2012 rok jest przyjęcie do pracy ponad 5 tysięcy osób. Zainteresowanie pracą w Kompanii nadal jest duże?
Nie wiem, czy nawet nie ogromne. Problemem jest raczej pozyskanie pracowników o takim profilu umiejętności, który nam odpowiada. Zakładamy niewielkie zwiększenie stanu zatrudnienia, nadążające za wzrostem wydobycia - dotyczy to grupy zatrudnionej pod ziemią i w zakładach przeróbczych. Będą też rozpatrywane indywidualne wnioski kopalń, związane z realizacją prac przygotowawczych, bo coraz trudniej jest pozyskać na rynku zewnętrznym firmy, które te prace wykonują profesjonalnie. W związku z tym najprawdopodobniej podejmiemy decyzję związaną z odbudową takich brygad w strukturze Kompanii Węglowej. Co cieszy, gminy górnicze coraz szerzej patrząc na potrzeby zatrudnieniowe kopalń, reaktywują szkolnictwo górnicze. Jesteśmy zainteresowani udzielaniem pomocy w rozwoju szkolnictwa zawodowego, czy to przez pomoc materialną, czy organizację praktyk, czy też zagwarantowanie zatrudnienia absolwentom.

Kompania Węglowa zawarła z Rudą Śląską umowę dotyczącą organizacji szkolnictwa zawodowego. Czy planowane są umowy z kolejnymi gminami?
Tak, przygotowujemy się do podpisania kolejnych takich umów. To bardzo dobre rozwiązanie, że młodzież kształci się do wykonywania konkretnego, poszukiwanego na rynku pracy zawodu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Więcej pieniędzy na renty wdowie

W czwartek Senat opowiedział się za przyjęciem bez poprawek nowelizacji tegorocznej ustawy okołobudżetowej, która ma umożliwić przekazanie dodatkowych środków - maksymalnie 1 mld zł - na wypłatę renty wdowiej przez KRUS. Ustawa trafi teraz do prezydenta do podpisu.

Bez poprawek do noweli Prawa energetycznego ws. usprawnienia systemu informacji o rynku energii

Senat przyjął w czwartek bez poprawek nowelizację ustawy, która wprowadza m.in. obowiązek opracowania planów działania na wypadek zdarzeń zakłócających działanie systemów informacyjnych, związanych z centralnym systemem informacji rynku energii.

Prawie 8,9 mld zł przeterminowanego zadłużenia w przemyśle

Zadłużenie polskich firm przemysłowych wzrosło w ciągu roku o 17,7 proc. i na koniec lipca 2026 r. sięgnęło 8,86 mld zł, podczas gdy liczba przedsiębiorstw z zaległościami praktycznie się nie zmieniła - wynika z danych BIG InfoMonitor i BIK.

Nowe Ekopracownie w województwie śląskim. Uczniowie będą uczyć się ekologii w praktyce

W kolejnych szkołach województwa śląskiego otwarto Zielone Pracownie i Ekopracownie pod chmurką. Dzięki wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach uczniowie z Sośnicowic, Mikołowa, Żywca i Raciborza zyskali nowe miejsca do nauki przyrody, ekologii i geografii poprzez doświadczenie.