Wyspy i pierścienie energetyczne mogą ochronić polskie metropolie przedblackoutami\"

fot: ARC

Jest praca dla specjalistów od energetyki.

fot: ARC

Tworzenie \"wysp\" (czyli utrzymanie pracy lokalnych elektrociepłowni w przypadku awarii sieciowych) i \"pierścieni\" umożliwiających zasilanie prądem \"z wielu stron\" - to pomysły na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego polskich metropolii.

W środę w Warszawie rozmawiali na ten temat energetycy i przedstawiciele zarządów miast.

8 kwietnia 2008 roku obfite opady śniegu i deszczu spowodowały wyłączenie czterech linii najwyższych i wysokich napięć, zasilających lewobrzeżną część Szczecina. Prawie całe miasto i jego okolice zostały pozbawione prądu na wiele godzin. PSE Operator określił awarię jako lokalny blackout (lawinowa utrata mocy w sieci energetycznej na znacznym obszarze).

Pytany o to, czy od czasu awarii stan sieci w Szczecinie się poprawił, prezydent Szczecina Piotr Krzystek odpowiedział: - Pewne rzeczy są modernizowane - to widać - ale powinniśmy myśleć o wkopywaniu kabli elektrycznych w ziemię. Przyznał jednak, że prowadzenie linii energetycznych pod ziemią jest bardzo drogie. - To są na każdym kilometrze miliony złotych - ocenił.

- W wielu sytuacjach nie mogę się doprosić, żeby schować wiszący kabel - dodał Krzystek. Jego zdaniem takie kable energetyczne mogą w przypadku obfitych opadów śniegu nie wytrzymać obciążenia.

Ponadto, zdaniem Krzystka, Szczecin i inne miasta mogłyby być w lepszej sytuacji, gdyby lokalne elektrociepłownie mogły być \"wyłączane z sieci ogólnej\" w przypadku kryzysu. Wówczas ich praca mogłaby być podtrzymana niezależnie od zakłóceń sieciowych. - Prosiliśmy o to Eneę - dodał.

Wymagałoby to przystosowania sieci lokalnej, wraz z zasilającymi ją elektrowniami, do tzw. pracy wyspowej - wyjaśnił dyrektor pionu planowania PSE Operator Cezary Szwed. - Naturalnie w razie awarii sieciowych, PSE ma plany \"obrony i odbudowy systemu\" oraz przywrócenia zasilania, m.in. z wykorzystaniem innych źródeł energii, np. wodnej - podkreślił.

Szwed poinformował też, że za eksploatację i usuwanie awarii sieciowych w polskich miastach bezpośrednio odpowiadają operatorzy systemów dystrybucyjnych, tacy jak Enea w Szczecinie, czy RWE Stoen Operator w Warszawie. PSE natomiast zajmuje się siecią przesyłową najwyższych napięć i zasila sieci dystrybucyjne.

Zdaniem Szweda, najważniejsze dla polskich miast jest jednak \"zasilanie z różnych stron\". Umożliwiają to m.in. tzw. pierścienie, czyli połączenia elektroenergetyczne pomiędzy kilkoma stacjami elektroenergetycznymi (urządzenia przetwarzające i rozdzielające prąd). Wówczas, w przypadku awarii na którymś z odcinków, prąd może być dostarczany z kilku innych miejsc.

Dyrektor Unii Metropolii Polskich, Andrzej Lubiatowski podkreślał, że bolączką polskiej energetyki, a przez to zaopatrzenia w prąd dużych miast, jest brak \"restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstw energetycznych oraz zaszłości inwestycyjne\". - 80 procent sieci przesyłowej o napięciu 220 kilowoltów (kv) pracuje ponad 30 lat - podkreślał profesor Krzysztof Żmijewski, przewodniczący społecznej rady konsultacyjnej energetyki.

Jednak zdaniem Szweda, problemem jest nie tyle wiek sieci przesyłowej, ale ograniczenia w możliwościach jej rozbudowy. - Realizację nowych inwestycji utrudniają skomplikowane i długotrwałe procedury administracyjne, związane m.in. z pozyskiwania prawa drogi (do przeprowadzenia linii energetycznej
przez dany obszar - przyp. red.). Długo trwa także uwzględnienie inwestycji w planach zagospodarowania przestrzennego - powiedział.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

JSW zakłada odejście 4248 pracowników i produkcję 13,3 mln ton węgla

Jastrzębska Spółka Węglowa zaktualizowała Plan Techniczno-Ekonomiczny na 2026 rok. Spółka zakłada produkcję 13,3 mln ton węgla, w tym ponad 11,2 mln ton węgla koksowego. Plan przewiduje również około 1,9 mld zł nakładów inwestycyjnych w samej JSW oraz 2,4 mld zł na poziomie całej Grupy Kapitałowej.

Pomożecie zagłosować? Miła sprawa, chodzi o film, w którym mogą wystąpić obiekty KWK Halemba-Wirek

Oddział Centrów Demontażowych Grupy KOK znalazł się w finałowej piątce (spośród 28 zgłoszonych) plebiscytu „Śląska Lokacja Filmowa 2026”. Przemysłowy obiekt ma teraz szansę na drugie życie, jako przestrzeń filmowa. Wystarczy tylko na niego zagłosować.

Jastrzębska Spółka Węglowa kończy prace nad programem naprawczym. Co to oznacza dla pracowników?

Jastrzębska Spółka Węglowa poinformowała na portalu pracownika, że znajduje się na końcowym etapie prac nad programem naprawczym na lata 2026–2035. Jego celem ma być trwała poprawa sytuacji finansowej i operacyjnej Grupy JSW.