Wyleciał z kopalni za krytykę bezpieczeństwa pracy

fot: Tomasz Rzeczycki

Mimo krytyki warunków pracy w kopalniach węgla w RFN tamtejsi górnicy nie kwapili się, by szukać zatrudnienia w polskich kopalniach

fot: Tomasz Rzeczycki

Sześćdziesiąt lat temu niemiecki pisarz Max von der Grün, będący z zawodu górnikiem, napisał powieść Ludzie w podwójnej władzy. Działalność literacka stała się wkrótce dla pisarza powodem problemów i przyczyną zwolnienia z kopalni. Propaganda Polski Ludowej wykorzystała zaś ten przypadek jako przykład prześladowania ludzi pracy przez kapitalistów w Republice Federalnej Niemiec.

Max von der Grün żył 79 lat. Urodził się 25 maja 1926 r. w Bayreuth, zmarł zaś 7 kwietnia 2005 r. w Dortmundzie. Przez dwanaście lat pracował jako maszynista wąskotorowej kolei kopalnianej wożącej pociągi z węglem w kopalni Heeren niedaleko Dortmundu. I pewnie woziłby węgiel dalej gdyby nie to, że jesienią 1962 r. ukazała się jego powieść, zatytułowana Ludzie w podwójnej władzy. Krytycy przyjęli ją życzliwie, a górnicy kopalni Heeren z dużym zainteresowaniem. Mniej entuzjazmu miało jednak kierownictwo kopalni uważając, że powieść ta raczej nie zachęci nikogo do podjęcia pracy w zawodzie górnika.

Ale maszynista kopalnianej kolejki nie zrażał się. Napisał i opublikował następną powieść, której tytuł na język polski można przetłumaczyć jako Błędny ognik i ogień, lub też Błędne ogniki. W powieści tej poruszył problem bezpieczeństwa w niemieckiej kopalni. To, co się później stało, doprowadziło do tego, że o niemieckim górniku mieli okazję przeczytać także czytelnicy w Polsce. Tak sprawę relacjonowała Zachodnia Agencja Prasowa w serwisie informacyjnym z 4 stycznia 1963 r.:

„Fakt, że w powieści dochodzi do śmiertelnego wypadku spowodowanego przez powszechnie używaną w kopalniach maszynę wyciągową, miał dla autora nieoczekiwane następstwa. Fabryka maszyn górniczych 'Westfalia' usiłowała spowodować wycofanie lub skrócenie odpowiednich fragmentów książki przez wydawcę, a gdy to się nie udało, wytoczyła Grünowi proces o zniesławienie. W dwu instancjach sąd wypowiedział się po myśli autora, ale w sukurs 'Westfalii' pospieszył pracodawca Grüna, wypowiadając mu pracę. Zwolnienie bez wypowiedzenia, oto była zapłata dla von der Grüna za jego dwunastoletnią pracę i zawartą w książkach prawdę.”

Po zwolnieniu z kopalni były maszynista kolejki górniczej przez pewien czasu nie mógł nigdzie znaleźć innego zatrudnienia na dłużej.

Propaganda PRL podkreślała, że Max von der Grün wyleciał z pracy w kopalni za to, że jako pisarz-robotnik poddawał krytyce stosunki i warunki pracy panujące w kapitalistycznych zakładach. Przemilczano przy tym, że jakoś robotnicy z RFN nie kwapili się do tego, by emigrować do Polski. Odwrotnie - wśród osób podejmujących próby ucieczki z PRL na zachód nie brakowało górników kopalń węgla z Wałbrzycha, Bytomia czy Zabrza...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.