Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 139.45 USD (-0.37%)

Srebro

84.72 USD (-0.77%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.88 USD (-0.10%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 139.45 USD (-0.37%)

Srebro

84.72 USD (-0.77%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.88 USD (-0.10%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Wyleciał z kopalni za krytykę bezpieczeństwa pracy

fot: Andrzej Bęben/ARC

W 1995 r. w kontrakt regionalny dla województwa katowickiego KSSE wpisano, jako instrument łagodzenia skutków restrukturyzacji przemysłu...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Sześćdziesiąt lat temu niemiecki pisarz Max von der Grün, będący z zawodu górnikiem, napisał powieść Ludzie w podwójnej władzy. Działalność literacka stała się wkrótce dla pisarza powodem problemów i przyczyną zwolnienia z kopalni. Propaganda Polski Ludowej wykorzystała zaś ten przypadek jako przykład prześladowania ludzi pracy przez kapitalistów w Republice Federalnej Niemiec.

Max von der Grün żył 79 lat. Urodził się 25 maja 1926 r. w Bayreuth, zmarł zaś 7 kwietnia 2005 r. w Dortmundzie. Przez dwanaście lat pracował jako maszynista wąskotorowej kolei kopalnianej wożącej pociągi z węglem w kopalni Heeren niedaleko Dortmundu. I pewnie woziłby węgiel dalej gdyby nie to, że jesienią 1962 r. ukazała się jego powieść, zatytułowana Ludzie w podwójnej władzy. Krytycy przyjęli ją życzliwie, a górnicy kopalni Heeren z dużym zainteresowaniem. Mniej entuzjazmu miało jednak kierownictwo kopalni uważając, że powieść ta raczej nie zachęci nikogo do podjęcia pracy w zawodzie górnika.

Ale maszynista kopalnianej kolejki nie zrażał się. Napisał i opublikował następną powieść, której tytuł na język polski można przetłumaczyć jako Błędny ognik i ogień, lub też Błędne ogniki. W powieści tej poruszył problem bezpieczeństwa w niemieckiej kopalni. To, co się później stało, doprowadziło do tego, że o niemieckim górniku mieli okazję przeczytać także czytelnicy w Polsce. Tak sprawę relacjonowała Zachodnia Agencja Prasowa w serwisie informacyjnym z 4 stycznia 1963 r.:

„Fakt, że w powieści dochodzi do śmiertelnego wypadku spowodowanego przez powszechnie używaną w kopalniach maszynę wyciągową, miał dla autora nieoczekiwane następstwa. Fabryka maszyn górniczych 'Westfalia' usiłowała spowodować wycofanie lub skrócenie odpowiednich fragmentów książki przez wydawcę, a gdy to się nie udało, wytoczyła Grünowi proces o zniesławienie. W dwu instancjach sąd wypowiedział się po myśli autora, ale w sukurs 'Westfalii' pospieszył pracodawca Grüna, wypowiadając mu pracę. Zwolnienie bez wypowiedzenia, oto była zapłata dla von der Grüna za jego dwunastoletnią pracę i zawartą w książkach prawdę.”

Po zwolnieniu z kopalni były maszynista kolejki górniczej przez pewien czasu nie mógł nigdzie znaleźć innego zatrudnienia na dłużej.

Propaganda PRL podkreślała, że Max von der Grün wyleciał z pracy w kopalni za to, że jako pisarz-robotnik poddawał krytyce stosunki i warunki pracy panujące w kapitalistycznych zakładach. Przemilczano przy tym, że jakoś robotnicy z RFN nie kwapili się do tego, by emigrować do Polski. Odwrotnie - wśród osób podejmujących próby ucieczki z PRL na zachód nie brakowało górników kopalń węgla z Wałbrzycha, Bytomia czy Zabrza...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.