Wydarzenia: wystawa zdjęć Maćka Dorosińskiego

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Gdy w tym okresie trafił się weekend, w którym zostawałem w domu, moja żona była autentycznie zdziwiona, że nie jadę na kopalnię – potwierdza Maciek

fot: Jarosław Galusek/ARC

+17 Zobacz galerię

Galeria
(20 zdjęć)

Nie było wprawdzie oficjeli i telewizyjnych kamer, ale mimo tego (a może właśnie dzięki temu) wernisaż wystawy fotografii naszego redakcyjnego kolegi, Macieja Dorosińskiego, był bardzo udany. Na spotkanie, zorganizowane w Miejskim Domu Kultury w Kazimierzu Górniczym przyszli przede wszystkim ci, którym poświecona została wystawa – byli pracownicy zlikwidowanej kopalni Kazimierz Juliusz.

W ich imieniu głos zabrał Leszek Trzciński, główny inżynier wentylacji w kopalni, a zarazem przewodnik i opiekun Maćka w trakcie zjazdów pod ziemię.

- Likwidacja kopalni do bardzo przygnębiający moment. Pocieszeniem jest to, że zebrała się tutaj grupa ludzi związanych z Kazimierzem –Juliuszem i starających się ocalić pamiątki po jego funkcjonowaniu – dzielił się refleksją z zebranymi.

Trzciński opowiadał, że Maciek przyjeżdżał do kopalni przez niemal dwa lata i chciał dotrzeć wszędzie, gdzie się tylko da.

- Gdy w tym okresie trafił się weekend, w którym zostawałem w domu, moja żona była autentycznie zdziwiona, że nie jadę na kopalnię – potwierdza Maciek.

Leszek Trzciński mówi też, że ważnych dla niego zdjęć jest kilkukrotnie więcej, niż pokazane na wystawie.

- Mam nadzieję, że jest to pierwszy krok pokazujący wycinek pracy pana Maćka i uda się wydać album dokumentujący likwidację Kazimierza-Juliusza. Byłoby to dobre dopełnienie historii tej kopalni - zasugerował.

Zdaniem pana Leszka dla załogi Kazimierza-Juliusza kolejnym ważnym momentem będzie udostępnienie zwiedzającym przedwojennej płaskorzeźby orłów wydobytych z wyrobisk kopalni. Niestety nie udało się ich przetransportować w całości i wymagają ingerencji konserwatora zabytków. Jednak już wkrótce będzie można je oglądać w Pałacu Schoena w Sosnowcu.

Łukasz Krawiec, przewodniczący rady dzielnicy Kazimierz Górniczy opowiada, że przedmiotem starań tutejszych społeczników jest zorganizowanie na terenie likwidowanej kopalni górniczego muzeum.

- W zeszłym roku wpadliśmy na pomysł, by kultywować tradycje barbórkowe w Kazimierzu-Juliuszu. Niestety, w ub.r. część artystyczna nie mogła dojść do skutku ze względu na żałobę ogłoszoną po katastrofie w kopalni Rudna. Obiecaliśmy jednak, że wystawa się odbędzie i dzisiaj dotrzymujemy słowa – przypomniał.

- Ta dzielnica nazywa się Kazimierz Górniczy. Fajnie, że są jeszcze ludzie starający się dokumentować górnicze pamiątki – zaznacza.

Wystawę zdjęć Macieja Dorosińskiego z okresu likwidacji kopalni Kazimierz-Juliusz można oglądać do 10 marca.

W galerii: Wernisaż wystawy zdjęć Macieja Dorosińskiego (zdjęcia: Jarosław Galusek - portal górniczy nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowe kierunki z Pyrzowic. Zimą polecimy w ciepłe rejony

W nadchodzącym sezonie zimowym z katowickiego lotniska będzie można polecieć w czterech nowych kierunkach.

Najbardziej podrożała chemia gospodarcza, spadły ceny oleju i masła

W czerwcu koszt modelowego zestawu produktów codziennego użytku wzrósł o 2,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Najbardziej, o ponad 6 proc. zdrożała chemia gospodarcza, z kolei produkty tłuszczowe staniały o blisko 15 proc.

Nagrodzono najlepszych sportowców z województwa śląskiego

Blisko 200 tys. złotych trafiło najlepszych sportowców z regionu. Wręczono nagrody marszałka województwa śląskiego za wybitne osiągnięcia sportowe.

W lipcu "mała reforma" Czystego Powietrza

20 lipca zaczną obowiązywać pierwsze zmiany w programie "Czyste Powietrze" zakładające m.in. wyższe wsparcie na termomodernizację - zapowiedziało w poniedziałek kierownictwo NFOŚiGW. Dodano, że bon na audyt ma się pojawić w drugiej połowie roku.