Wycieczki na Antarktydę łapówką przy przetargu w kopalniach

10 osób objął akt oskarżenia przesłany przez katowicką prokuraturę okręgową do sądu. Dotyczy on nieprawidłowości w przetargach na dostarczanie urządzeń do kopalń. Między innymi za wybór określonego dostawcy dyrektorzy dwóch kopalń wyjechali na wycieczki na Antarktydę.

 
O szczegółach zakończonego śledztwa, w którym oskarżeni usłyszeli łącznie 36 zarzutów, poinformowała w piątek rzeczniczka tej prokuratury Marta Zawada-Dybek.

 

Sprawa dotyczy przetargów na dostawy obudów zmechanizowanych - urządzeń do podtrzymywania stropu i kierowania stropem w wyrobiskach ścianowych. Śledztwo wykazało nieprawidłowości w tym zakresie w latach 1998-2006, przede wszystkim w kopalni "Budryk" w Ornontowicach.

 

Aby obudowa mogła być zamontowana w kopalni, musi spełniać wymogi określone przez Polski Komitet Normalizujący, mieć pozytywną opinię atestacyjną wydaną przez Centrum Mechanizacji Górnictwa KOMAG w Gliwicach, a także decyzję dopuszczeniową Wyższego Urzędu Górnictwa w Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.