Wybory 2015: godziwa pensja górnika

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację, w której prywatny inwestor kupuje kopalnię, a następnie ją zamyka. Dlatego twierdzę, że kluczowe gałęzie przemysłu powinny pozostać pod pewną kontrolą państwa w celach bezpieczeństwa - powiedział Grzegorz Długi

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kandydatom na posłów z sześciu ugrupowań najwyżej notowanych w przedwyborczych sondażach zadaliśmy trzy pytania dotyczące kwestii rodzimego górnictwa węgla kamiennego. Głos zabrał także przedstawiciel regionalnego komitetu wyborczego. Pierwsze z pytań dotyczyło formy własności sektora - ma pozostać państwowy czy zostać sprywatyzowany? Drugie - celowości powiązanie górnictwa z energetyką? Trzecie - systemu wynagrodzeń w górnictwie i jego dostosowania do aktualnych realiów? Odpowiada GRZEGORZ DŁUGI,  Lista nr 7, KWW "Kukiz'15". 

1. Co do zasady, prywatyzacja pomaga gospodarce, ale to nie oznacza, że jest jedyną i konieczną drogą w restrukturyzowaniu górnictwa. Moim zdaniem przemysł wydobywczy może równie dobrze funkcjonować jako prywatny lub państwowy. Niektóre zakłady górnicze mogłyby zostać sprywatyzowane, mam jednak pewien wewnętrzny opór, czy robić z tego zasadę. Jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację, w której prywatny inwestor kupuje kopalnię, a następnie ją zamyka. Dlatego twierdzę, że kluczowe gałęzie przemysłu powinny pozostać pod pewną kontrolą państwa w celach bezpieczeństwa. Często dzieje się tak, że państwowe instytucje nie służą społeczeństwu i państwu, tylko partyjnemu rozdawnictwu i sitwom. To jest z gruntu rzeczy złe i należy pilnować, aby tego typu działania nie miały miejsca. Pamiętajmy jednak, że nie wszystko co państwowe jest złe.

2. Łączenie kopalń z energetyką może górnictwu pomóc, chociażby z tego względu, że branża ta posiada nieco większe środki finansowe na inwestycje. Pytanie tylko, czy łączenie górnictwa i energetyki jest jedynym rozwiązaniem. Prawda jest bowiem taka, że w tym konkretnym przypadku chodzi o kwestię pomocy publicznej, na którą musi wyrazić zgodę Unia Europejska. Połączenie z energetyką może to ułatwić. Oczywiście są takie zakłady energetyczne, które chętnie przejęłyby kopalnie, jednak w mojej ocenie nie jest to rozwiązanie, które uzdrowiłoby sytuację w branży górniczej w dłuższej perspektywie.

3. Specyfika wynagradzania górników ma kilkusetletnią tradycję. Trzeba ją szanować. Zwracam jednak uwagę, że płaca za pracę nie jest przywilejem. Na całym świecie górnicy wynagradzani są wyżej niż pracownicy innych branż. To nie jest kwestia siły związków zawodowych, ale charakteru pracy w kopalni, która jest wyjątkowo ciężka i bardzo niebezpieczna. Tam się po prostu nie da pracować za płacę minimalną. Na pewno branży przyda się uproszczenie zasad wynagradzania górników. Nieczytelny system płacy, z którym mamy obecnie do czynienia, nie pomaga górnictwu w sensie wizerunkowym. Przeciwnie, przysparza mu niepotrzebnie wrogów. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski