WUG i naukowcy szukają bezpiecznych rozwiązań

Litwa TAL

fot: Jolanta Talarczyk

Piotr Litwa, prezes WUG, zapewnił naukowców, że jeśli przedstawione rozwiązania będą gotowe do zastosowania to dopilnuje żeby nie trafiły do szuflady lub na półkę

fot: Jolanta Talarczyk

- Zależy mi na Państwa pomocy w sprecyzowaniu, opracowaniu i wdrożeniu konkretnych rozwiązań, które są niezbędne do poprawy bezpieczeństwa w kopalniach – taką prośbę skierował do naukowców Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego na spotkaniu, które dziś (26 kwietnia) odbyło się w siedzibie urzędu. O współpracy środowiska naukowego i urzędników poinformowała portal nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy WUG.

 

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Głównego Instytutu Górnictwa, KOMAG-u, EMAG-u, Akademii Górniczo – Hutniczej, Politechniki Śląskiej oraz kierownictwo WUG. Głównym tematem rozmów były wnioski jakie sformułowała komisja do zbadania przyczyn i okoliczności wypadku jaki miał miejsce w KWK „Wujek” Ruch ”Śląsk” w dniu 18 września 2009 roku. Dwanaście z nich zostało zaadresowanych właśnie do jednostek naukowo-badawczych.

Prezes Litwa poprosił zebranych naukowców o analizę wniosków pochodzących z prac komisji oraz zapewnił, że jeśli przedstawione rozwiązania będą dobre i gotowe do zastosowania to zrobi wszystko by zostały one wdrożone, a nie trafiły na półkę lub do szuflady.

- Ubiegłoroczna katastrofa ujawniła, że 20 osób znajdowało się w rejonie szczególnego zagrożenia, w którym nie powinni byli przebywać. Gdyby w kopalniach był system monitoringu przemieszczania się załogi to być może nie byłoby tak niebezpiecznego łamania przepisów. Mam nadzieję, że konsekwencją prewencyjną katastrofy w kopalni „Wujek” Ruch „Śląsk” będzie między innymi telewizja przemysłowa z rejestracją obrazu oraz nagranie rozmów dyspozytora. Pozwoli to dokładnie odtwarzać sytuację pod ziemią jeżeli zajdzie taka konieczność – mówił Piotr Litwa podczas spotkania z naukowcami.

Do wniosków odniósł się prof. Józef Dubiński, dyrektor GIG, który stwierdził, że są one konkretne i nie ma w nich licytowania się hasłami. Stwierdził także, że w kwestiach bezpieczeństwa liczy się czas, a temat badawczy dotyczący nowego sposobu oznaczania metanowości wchodzi do realizacji dopiero cztery lata po katastrofie w „Halmebie”.


Przedstawiciele jednostek naukowo- badawczych oraz uczelni technicznych zobowiązali się w ciągu tygodnia przeanalizować wnioski i wybrać z nich te, które mogą realizować. Deklaracje te będą powiązane ze wskazaniem ewentualnych źródeł finansowania danego tematu badawczego.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.