Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.26 USD (0.00%)

Srebro

85.04 USD (-0.39%)

Ropa naftowa

100.51 USD (+3.75%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.43%)

Miedź

5.84 USD (-0.78%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.26 USD (0.00%)

Srebro

85.04 USD (-0.39%)

Ropa naftowa

100.51 USD (+3.75%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.43%)

Miedź

5.84 USD (-0.78%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

WUG: co dziesiąty sprawdzony aparat ucieczkowy z usterkami

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Na ogólną liczbę 73 246 użytkowanych w kopalniach aparatów typu KA-60 w latach 2009-2014 przedsiębiorcy górniczy zgłosili 3061 reklamacji. W tym roku - m.in. po pikiecie związkowców domagających wycofania wadliwych aparatów z kopalń - prowadzono wyrywkowe badania (po 10 szt.) z każdej partii produkcyjnej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Średnio co dziesiąty spośród ponad 5 tys. skontrolowanych aparatów ucieczkowych w kopalniach węgla kamiennego miał usterki - wynika z danych nadzoru górniczego. Wyższy Urząd Górniczy (WUG) wskazuje, że kopalnie muszą stale kontrolować sprawność tego sprzętu.

- Usterki w aparatach ujawniono w większości kopalń. To sprzęt ratujący życie, jego niezawodność jest dla nas zadaniem priorytetowym. Dlatego nie jest pocieszeniem, że usterki dotyczą kilku lub kilkunastu procent sprawdzanych aparatów - powiedziała w piątek (22 stycznia) rzeczniczka Urzędu Jolanta Talarczyk.

W zakładach wydobywających węgiel kamienny jest łącznie blisko 86 tys. sztuk sprzętu ochrony dróg oddechowych, z tego ok. 50 tys. to aparaty typu KA-60, przeznaczone do ochrony układu oddechowego górników podczas ucieczki ze strefy zagrożonej gazami szkodliwymi dla zdrowia oraz miejsc, gdzie stężenie tlenu jest zbyt małe by bezpiecznie oddychać.

W ostatnich latach pojawiały się sygnały, że część aparatów może być wadliwa. Chodziło szczególnie o te wyprodukowane w latach 2009-10, których okres użytkowania właśnie się kończy. W listopadzie 2015 r. prezes WUG zobowiązał spółki węglowe do kontroli sprawności tego sprzętu na dużą skalę. Sprawdzono w sumie ponad 5 tys. aparatów. W piątek przedstawiciele Urzędu ogłosili dotychczasowe wyniki kontroli; jako pierwsze poinformowało o nich radio RMF.

- W większości kopalń wskazano mniejsze lub większe problemy z niezawodnością tego sprzętu - poinformowała rzeczniczka WUG. Tylko w kilku zakładach problemów nie było - np. w kopalniach Silesia, Makoszowy, Centrum czy Boże Dary.

Talarczyk przypomniała, że każdy aparat powinien być sprawny w całym okresie użytkowania, a dbałość o to należy do pracodawców. - Zarządy spółek węglowych poinformowały WUG, że każdego dnia w kopalniach kontroluje się kilkadziesiąt aparatów KA-60 - z reguły jest to od 20 do 50 sztuk dziennie - powiedziała.

Kłopoty z jakością tego typu sprzętu pojawiają się w górnictwie podziemnym od pięciu lat. Wadliwe aparaty są wycofywane z użytkowania i przekazywane do naprawy gwarancyjnej u producenta lub bezpłatnej wymiany na nowe - np. Jastrzębska Spółka Węglowa żąda obecnie dostawy ponad 3,4 tys. nowych aparatów. Kopalnie kupują też sprzęt nowego typu.

Przedstawiciele nadzoru górniczego podkreślają, że ze względu na ilość znajdujących się w kopalniach aparatów nie jest możliwe jednorazowe wycofanie i zastąpienie sprzętu wątpliwej jakości nowymi aparatami. Tym ważniejsze są systematyczne kontrole niezawodności sprzętu - przypomina WUG.

Najwięcej aparatów z usterkami odkryto w kopalniach Katowickiego Holdingu Węglowego (18,6 proc. na ponad 2 tys. skontrolowanych). W Kompanii Węglowej wady miało niespełna sto na ponad 600 sprawdzonych urządzeń, w Jastrzębskiej Spółce Węglowej - 34 na ponad trzysta skontrolowanych.

Nadzór górniczy skrupulatnie kontrolował też producenta sprzętu, co przyczyniło się m.in. do uznania części reklamacji, zmian konstrukcyjnych oraz ponownych badań poprawności konstrukcji i procesu produkcji. W ostatnich dniach sprawdzano też jakość elementów i materiałów stosowanych do wytwarzania aparatu. - Pobrano wzorzec całego środka; dzięki temu będzie można przeprowadzić komisyjną kontrolę pobranych losowo aparatów z kopalń z lat 2013-2015 - poinformowała rzeczniczka WUG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.