fot: ARC
O swojej afrykańskiej przygodzie Artur opowie nam ze szczegółami już w najbliższy czwartek na łamach Trybuny Górniczej <i>(fotografia archiwalna z wyprawy do Argentyny)</i>
fot: ARC
Artur Braszkiewicz, wspinacz z Rudy Śląskiej Halemby zdobył wreszcie Kilimandżaro (5895 n.p.m.)
W wyprawie do Afryki towarzyszy mu Krzysztof Białas, kardiochirurg. Obaj alpiniści maszerowali na wierzchołek tego najwyższego afrykańskiego wzniesienia równe pięć dni. Podróż powrotna trwała za to niewiele ponad dobę.
- Za nami wspaniała przygoda. Cieszę się, że kolejna wyprawa się udała. Poszło zgodnie z planem, myślałem, że będzie gorzej – opowiadał nam na gorąco Artur.
Po zdobyciu Kilimandżaro rudzcy globtroterzy odpoczywali w hotelu w miejscowości Moshi, lezącej u stóp góry.
-Wieczorem poszliśmy na spacer ulicami tego malowniczego miasteczka. Byliśmy jedynymi białymi ludźmi na ulicy – śmieje się Braszkiewicz.
Z siedmiu należących do Korony Ziemi szczytów Artur Braszkiewicz i Krzysztof Białas zdobyli trzy – Aconcaguę, Elbrus i Kilimandżaro.
O swojej afrykańskiej przygodzie Artur opowie nam ze szczegółami już w najbliższy czwartek na łamach Trybuny Górniczej