Wrocław: związkowcy z Europy protestują przeciwko kryzysowi

DUDA Piotr 240406 AB 02

fot: Andrzej Bęben

Po raz pierwszy zostaliśmy przyjęci przez samego pana premiera oraz ministra Boniego - zaznaczył Piotr Duda

fot: Andrzej Bęben

Jak szacuje policja, ok. 10 tys. związkowców z Europy: Polski, Słowenii, Litwy, Węgier, ale i Europy Zachodniej bierze udział w euromanifestacji we Wrocławiu. Sami związkowcy deklarują, że jest ich 40 tys. Jak mówią, chcą zaprotestować przeciwko przerzucaniu kosztów kryzysu na pracowników.

Manifestacja z młodzieżówką OPZZ na czele wyruszyła ze Stadionu Olimpijskiego i ulicami Wrocławia chce dotrzeć do Rynku.

Organizatorem protestu jest Europejska Konfederacja Związków Zawodowych. Z polskich związków najbardziej widoczne są: OPZZ i NSZZ Solidarność, które oflagowały kompleks stadionu swoimi emblematami, a członkowie związków chodzą w kamizelkach z napisem związku, z którego się wywodzą.- Niech politycy wybiją sobie z głowy, że całe koszty kryzysu będą przerzucone na pracowników - mówił w sobotę w rozmowie z dziennikarzami przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda. Dodał, że przerzucanie kosztów kryzysu na pracowników nie jest drogą do wyjścia z niego. - To nie jest nasz kryzys, my tu nie zawiniliśmy - mówił Duda.

Związkowcy spotykają się we Wrocławiu nieprzypadkowo w sobotę. Od piątku we Wrocławiu w Hali Stulecia odbywa się nieformalne spotkanie ministrów finansów i prezesów banków centralnych Unii Europejskiej. Związkowcy chcą przejść ulicami miasta i zakończyć manifestację na Rynku, gdzie szefowie głównych central związkowych przemówią do zgromadzonych. Związkowcy zamierzają na chwilę zatrzymać się przy Hali Stulecia, gdzie będą protestować w związku z obecnością ministrów finansów UE. Tymczasem ministrowie finansów i prezesi banków centralnych UE skrócili obrady i zakończyli je ok. godz. 11.30.

- We Wrocławiu obradują ministrowie finansów, a tak właściwie ludzie, którzy doprowadzili do tego kryzysu. Ja ich nazywam krwiopijcami. Niech sobie nie myślą, że będą zaglądać do cudzych kieszeni. Dziś są tu wszystkie centrale związkowe z Europy - mówił Duda.

Tłumaczył, że należy wziąć "za głowy firmy ratingowe, finansjerę i ministrów finansów, a nie zwykłego pracownika". - My rozumiemy, że jest kryzys, ale z niego należy wychodzić przede wszystkim poprzez tworzenie nowych miejsc pracy, poprzez rozwój. Możemy wszyscy zapobiec temu kryzysowi prowadząc dialog - mówił przewodniczący "S", podkreślając, że dzisiejsza manifestacja ma charakter pokojowy.

Wyjaśnił, że uczestnicy manifestacji chcą pokazać, że potrzebny jest dialog pomiędzy społeczeństwem a rządzącymi. - Dziś tego dialogu nie ma w Grecji, na Słowacji, na Węgrzech oraz w Polsce. To może doprowadzić do niekontrolowanych wybuchów. My chcemy temu zapobiec poprzez prowadzenie rozmów - mówił.

Związkowcy niosą hasła: "Tak dla europejskiej solidarności, pracy i praw pracowniczych.". Polscy związkowcy śpiewają "Mury" Jacka Kaczmarskiego. Wszyscy trąbią i gwiżdżą. Niemal wszyscy w kamizelkach i z flagami swoich central związkowych. Całość wygląda kolorowo i piknikowo. Euromanifestantów słychać z daleka. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mniej nowych zamówień i niższa produkcja

Wskaźnik PMI przemysłu w Polsce spadł w sierpniu do 48,3 pkt wobec 49 pkt w lipcu - poinformował S&P Global. Zdaniem ekspertów, tempo spadku produkcji i nowych zamówień przyspiesza.

Zanim węgiel trafi do sprzedaży. Jak PGG kontroluje jakość produktu

Wydobycie węgla to dopiero początek. Zanim powstanie gotowy produkt, węgiel przechodzi proces przeróbki i wzbogacania – zaznaczają w Polskiej Grupie Górniczej. PGG prowadzi rozbudowany system kontroli jakości, obejmujący 10 laboratoriów, ponad 400 urządzeń badawczych i pół miliona oznaczeń rocznie.

Zniesiono zakaz korzystania z VI sekcji Kanału Gliwickiego

Zniesiono zakaz korzystania z VI sekcji Kanału Gliwickiego, czyli Portu Gliwice - poinformowały we wtorek Wody Polskie w Gliwicach. Utrzymany pozostaje zakaz żeglugi w V sekcji, gdzie wciąż obecna jest złota alga.

Nowy dyrektor Planetarium Śląskiego. Stefan Janta przechodzi na emeryturę, stery przejmuje Damian Jabłeka

Zmiana na stanowisku dyrektora Planetarium Śląskiego w Chorzowie. Po blisko 46 latach pracy dotychczasowy szef instytucji Stefan Janta przeszedł na emeryturę. 1 września 2026 r. jego miejsce zajął dotychczasowy wicedyrektor, Damian Jabłeka.