Wrocław: debata o europejskim bezpieczeństwie energetycznym
fot: Pl2011.eu
Logo polskiej prezydencji
fot: Pl2011.eu
O bezpieczeństwie energetycznym UE oraz unijnej solidarności w tej dziedzinie będą dyskutować od poniedziałku (19 września) we Wrocławiu unijni ministrowie ds. energii; mowa będzie też o następstwach niemieckiej decyzji o wygaszaniu elektrowni atomowych.
Rozpoczynające się w poniedziałek, nieformalne posiedzenie unijnych ministrów ds. energii organizowane jest w ramach polskiej prezydencji.
- Ta nieformalna rada skupi się na zaproponowanej przez Polskę dyskusji o bezpieczeństwie energetycznym i zewnętrznej polityce energetycznej. Jest teraz bardzo ważne, aby UE występowała w sposób bardziej solidarny, gdy chodzi o zewnętrznych dostawców. Dzięki temu będzie można uzyskać lepsze warunki dostaw - powiedział w niedzielę 18 września w Katowicach wicepremier Waldemar Pawlak dziennikarzom.
Wicepremier zapowiedział, że podczas energetycznego, unijnego szczytu przewidziana jest dyskusja dotycząca konsekwencji wygaszania przez Niemcy elektrowni atomowych. W ocenie wicepremiera Pawlaka wynika, że obok energii odnawialnej, wykorzystywana będzie również energetyka oparta na węglu, szczególnie brunatnym. Takie sygnały płyną z Niemiec, gdzie energię uzyskiwaną w elektrowniach jądrowych nie da się zastąpić pozyskiwaną z wiatru i gazu ziemnego.
- Patrząc na zmiany w polityce energetycznej i programach strategicznych w Polsce, trzeba w odpowiedni sposób i z wyobraźnią to tego podchodzić - mówić o gospodarce niskoemisyjnej, a nie niskowęglowej. Niskoemisyjna gospodarka także może być oparta o węgiel, dzięki dobrym sprawnościom energetycznym i technologiom - przekonywał minister gospodarki.
We Wrocławiu nie będzie się jednak dyskutowało o sprawach związanych z unijnym pakietem klimatyczno-energetycznym. Jednak do końca września Polska przedstawi Komisji Europejskiej pakiet projektów restrukturyzacyjnych w energetyce, które wykorzystują prawa do darmowych emisji dwutlenku węgla.
- Dzięki tym inwestycjom w modernizację sektora energetycznego będzie można obniżyć emisję o ok. 20 mln ton dwutlenku węgla rocznie. To jest bardzo znaczący wpływ na poziom emisji. Jeżeli ten pakiet modernizacyjny nie byłby przez Komisję zaakceptowany, to - niestety - będą opłaty, ale będą też duże emisje. Dlatego mam nadzieję, że KE z odpowiednim wyczuciem i wyobraźnią do tego podejdzie – uważa Waldemar Pawlak.